REKLAMAKORAL - Baner Główny - Rożek Duo (19-24.05.2019)
Dziś dystrybutorzy rzadziej walczą o klientów maksymalnie wydłużonymi terminami płatności, a częściej serwisem, np. oferując im produkty w mniejszych opakowaniach jednostkowych. Co o terminach zapłaty za dostarczone towary mówią przepisy?
REKLAMAKongres Rynku FMCG - Belka w artykułach (kwiecień - maj 2019)

Płatność w handlu może nastąpić maksymalnie po 60 dniach, jednak przepisy pozwalają naliczać ustawowe odsetki (13 proc. w skali roku) już po 30. Nawet jeśli strony umówiły się na dłuższy termin. – Ustawodawca zostawił taką furtkę prawną, ale w praktyce, w imię dobrych relacji, mało kto z tej możliwości korzysta. Chyba że współpraca z różnych powodów nie przebiega pomyślnie – mówi Michał Modrzejewski, dyrektor działu analiz branżowych w Euler Hermes. Jeśli natomiast płatność nie nastąpi po 60 dniach, na dłużnika nakładane są obowiązkowe odsetki, jak za zaległości podatkowe (8 proc. rocznie) lub takie, na jakie strony się umówiły.

Prawo silniejszego

W praktyce na termin płatności wpływa pozycja rynkowa kontrahentów. W relacji hurtownika ze sklepem, który nie należy do dużej sieci handlowej, to ten pierwszy dyktuje warunki, a więc i terminy płatności. Ale już transakcja pomiędzy hurtownią a siecią dyskontową przebiega pod dyktando dyskontera, który – jak pokazuje praktyka – ma wyraźnie silniejszą pozycję przetargową również w negocjacjach z producentami. – Zazwyczaj jest tak, że dyskonty wywalczają sobie maksymalne dostępne terminy płatności. Ale do 60 dni raczej nie dochodzą, zostają przy 45­‑50, bo nie chcą doprowadzać do sytuacji, w której z powodu nieprzewidzianych opóźnień termin 60­‑dniowy zostanie przekroczony i będą musiały płacić odsetki – tłumaczy Michał Modrzejewski. Jego zdaniem nie ma jednego, konkretnego formatu handlowego, który wyróżniałby się na plus lub na minus, jeśli chodzi o terminowość płatności.

Afera o dwie puszki

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych w zasadzie nie przewiduje innych sankcji niż odsetki za przeterminowane faktury. Za to skuteczne środki nacisku mają w zanadrzu dostawcy, np. mogą nie wypłacić bonusów retro właścicielowi sklepu zwlekającemu z zapłatą. Z kolei handel – gdy sytuacja mu na to pozwala – może korzystać z prawa do reklamacji. Przepisy pozwalają nie zapłacić dostawcy, jeśli towar jest niezgodny z fakturą. Tylko co to znaczy „niezgodny”? Czy można odmówić zapłaty, gdy na palecie zgniotły się dwie puszki piwa? Wszystko zależy od relacji między kontrahentami. Jeśli współpraca układa się dobrze, nie warto jej psuć z błahego powodu. Jeżeli jednak dojedzie już do tego, że dwie wadliwe puszki piwa staną się pretekstem do nieopłacenia faktury, dostawca wolałby, żeby odsetki biegły od terminu wystawienia pierwszej faktury, a nie korygującej, która została zgłoszona w reklamacji. Oczywiście drugiej stronie zależy na tym, żeby było odwrotnie. Gdy przedmiotem sporu jest jedna paleta, ewentualne straty i zyski będą stosunkowo niewielkie. Inaczej, kiedy w grę wchodzi cała ciężarówka towaru.

Osiągane przez silnych graczy korzyści finansowe z tytułu długich terminów płatności to element handlowego biznesu. Nie brak również opinii, że handel, zwłaszcza ten wielkoformatowy, nie polega jedynie na tanim kupowaniu i droższym sprzedawaniu produktów, ale właśnie na obrocie gotówką. To, jakie oprocentowanie sieci handlowe uzyskują w bankach, jest ich pilnie strzeżoną tajemnicą. Można jednak zakładać, że chodzi o 2­‑3 proc. w skali roku. Przy wielomilionowych kwotach wpływy z lokat idą więc w setki tysięcy złotych.



Hubert Wójcik
Wiadomości Handlowe, Nr 1 (141), Styczeń 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~gecky 6 ponad rok temu

    NO Bo trąbią bo ma sens a nie ma sens bo trąbią

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~tenek 5 ponad rok temu

    W moim przypadku miał, ale nie dlatego, że "trąbili"

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~kubek 4 ponad rok temu

    KORN No ma sens, bo pomaga unikać zatorów płatniczych

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~KORN 3 ponad rok temu

    Ciągle trąbią o tym faktoringu to jakiś sens to mieć musi

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~olson 2 ponad rok temu

    I jak wrażenia, ostatnio czytałem o tym kasa za fakturę jakoś tak, ponoć sensowne

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~deont 1 ponad rok temu

    Najlepsze podsumowanie problemu "prawo silniejszego", więc ja skorzystałem właśnie z silniejszego, czyli firmy faktoringowej

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony