15.01.2025 / 13:02
StoryEditor

Jak wyglądają wynagrodzenia w Netto po noworocznych podwyżkach?

Netto 4.0 w Grodzisku Mazowieckim (fot. Łukasz Rawa/wiadomoscihandlowe.pl)

Sieci handlowe zaciekle walczą o portfele klientów. Muszą też stoczyć jeszcze jeden bój: o zdobycie a potem utrzymanie przy sobie pracownika. Tu kartą przetargową jest wysokość zarobków. Sprawdzamy, jak na tym tle wypada mająca szerokie plany rozwojowe sieć Netto.

Zgodnie z ogłoszoną w październiku 2024 r. strategią sieć Netto dąży do osiągnięcia 1000 sklepów do końca 2028 r. w naszym kraju. To oznacza dynamiczny rozwój organic...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 96% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

Katarzyna Pierzchała
27.01.2026 / 09:08
StoryEditor
Zmierzch papieru czy ewolucja? Co czwarty Polak wciąż wierny tradycyjnym gazetkom promocyjnym
Mimo cyfryzacji papier w handlu wciąż ma się dobrze

Mimo postępującej cyfryzacji handlu, tradycyjne gazetki papierowe nie dają za wygraną. Z najnowszego badania UCE Research i Hybrid Europe wynika, że ponad ¼ konsumentów korzysta wyłącznie z formy drukowanej, a blisko połowa stosuje model mieszany. Dlaczego więc hipermarkety wciąż stawiają na papier, podczas gdy dyskonty i sklepy convenience wygrywają walkę o klienta w aplikacjach mobilnych?

W artykule przeczytasz:

  • Dlaczego klienci sięgają po gazetki drukowane?
  • Dlaczego klienci sięgają po gazetki drukowane?
  • Kto głównie przegląda gazetki papierowe sieci?
  • Gazetki papierowe vs cyfrowe
Konsumenci korzystający z gazetek promocyjnych sieci handlowych informują, z jakich ich form korzystają przed wizytą w sklepie. 26,1 proc. sięga wyłącznie po papierową wersję, a 29,2 proc. – tylko po elektroniczną. Z kolei 44,7 proc. uczestników sondażu wybiera raz jedną, a raz drugą opcję. Tak wynika ze specjalnego badania opinii przeprowadzonego (na próbie ponad 8 tys. konsumentów) przez platformę analityczno-badawczą UCE Research i Hybrid Europe.

– Rozkład odpowiedzi nie jest zaskoczeniem. To obraz konsumenta, który dopasowuje źródło informacji do sytuacji. Gdy planuje większe zakupy z wyprzedzeniem, chętnie przegląda gazetki w aplikacjach i na stronach internetowych. A kiedy jest już w sklepie albo natrafi na ekspozycję przy wejściu, sięga po wydanie papierowe – komentuje Julita Pryzmont, konsultantka merytoryczna badania z Hiper-Com Poland.

Dlaczego klienci sięgają po gazetki drukowane?

Z kolei zdaniem Michała Rosiaka, współautora badania z Hybrid Europe, konsumenci, gdy tylko mają taką możliwość, sięgają po papierowe gazetki. Tak deklaruje łącznie blisko 70 proc. spośród osób korzystających z tego typu publikacji. W opinii eksperta, to dowód siły przyzwyczajenia i emocjonalnego związku z fizyczną formą, zwłaszcza że tradycyjna gazetka dostępna jest już głównie tylko w sklepie. Dlatego jej rzeczywisty potencjał marketingowy realizuje się w obszarze utrwalania lojalności klientów, a nie akwizycji nowych.

– Wersja cyfrowa oczywiście pełni funkcję alternatywnego kanału dotarcia. Skierowana jest do konsumentów preferujących konsumpcję treści marketingowych w formie elektronicznej. Jej dostępność uczyniła z gazetki narzędzie podtrzymania relacji z siecią, wsparcia kontaktu i przypomnienia o marce – mówi Michał Rosiak.

Zalety gazetek cyfrowych

Natomiast ekspertka z Hiper-Com Poland zwraca uwagę na stały wzrost popularności gazetek elektronicznych, który jednak nie jest szybkim wypieraniem papieru z rynku. Handel konsekwentnie przesuwa ciężar komunikacji do kanałów cyfrowych, bo są tańsze w dystrybucji. Do tego pozwalają mierzyć efekty i łatwo aktualizować ofertę. Jednocześnie papier wciąż pełni rolę ostatniej mili komunikacyjnej. Wzmacnia promocję na wejściu do sklepu i dociera do grup mniej cyfrowych. Trend jest jasny. To rosnący udział e-gazetek, przy utrzymaniu papieru jako nośnika uzupełniającego.

– Dane wskazują na to, że rynek przechodzi głęboką zmianę w sposobie odbioru komunikacji handlowej. Konsument coraz częściej oczekuje nie tylko informacji o ofercie, ale prawdziwego impulsu, trafiającego w moment jego gotowości zakupowej. Prawdziwa przestrzeń wpływu powstaje tam, gdzie reklama spotyka konsumenta dokładnie w chwili podejmowania przez niego decyzji. Sieci, które strategicznie połączą walory informacyjne gazetek z narzędziami precyzyjnej aktywacji konsumentów, zyskają nowy poziom skuteczności – stwierdza ekspert z Hybrid Europe.

Kto głównie przegląda gazetki papierowe sieci?

Szczegółowe dane pokazują, że jedynie klienci hipermarketów częściej wybierają wyłącznie papierową gazetkę niż tylko elektroniczną – odpowiednio 28,5 proc. i 25,8 proc.

– Klient hipermarketu częściej realizuje misję dużych, planowanych zakupów weekendowych. Taki koszyk sprzyja analogowemu przeglądaniu szerokiej oferty, porównywaniu stron i zaznaczaniu produktów. Hipermarkety historycznie inwestowały w obszerne, atrakcyjne wizualnie wydania i nadal budują na nich część komunikacji. To efekt przyzwyczajenia odbiorców i polityki informacyjnej – analizuje ekspertka z Hiper-Com Poland.

W pozostałych formatach jest odwrotnie, czyli widać mniej wskazań wyłącznie papierowej formy niż tylko elektronicznej wersji. Tak jest w przypadku klientów supermarketów – odpowiednio 23,7 proc. i 27,2 proc., dyskontów – 25,4 proc. i 32,2 proc., a także sieci convenience – 26,3 proc. i 31,6 proc. Julita Pryzmont wyjaśnia, że te formaty intensywnie rozwijają aplikacje, kupony i programy lojalnościowe. Ich asortymenty są węższe i szybciej rotują. To idealnie pasuje do mobilnej gazetki i powiadomień push. Widoczność kampanii w przestrzeni publicznej dodatkowo uczy klientów sprawdzania promocji w telefonie.

– W tych typach sklepów to komunikacja impulsowa, czyli dostarczanie konkretnych ofert, promocji, okazji cenowych, zastąpiła rolę gazetki, jako głównego narzędzia kształtowania decyzji zakupowych. Dodatkowo, skoro każda sieć prowadzi dystrybucję e-gazetek we własnej aplikacji mobilnej, to konkurencyjność w tym obszarze jest wyrównana. Dlatego potrzebne są zewnętrzne mechanizmy wpływu na konsumenta oraz media, które potrafią ten wpływ wywołać, udokumentować i skalować – podkreśla Michał Rosiak.

Gazetki papierowe vs cyfrowe

Natomiast analitycy z UCE Research przypominają, że prawie połowa użytkowników gazetek korzysta raz z elektronicznej, a raz z papierowej wersji gazetki z promocjami sieci handlowych. Według Julity Pryzmont, dla sieci to wyzwanie i szansa jednocześnie. Potrzebują równolegle prowadzić komunikację w dwóch kanałach, dbać o spójność cen oraz treści. Jednak w zamian mają podwójną skuteczność dotarcia. Wyniki badania pokazują silną segmentację. Nie istnieje jeden dominujący kanał. To uzasadnia inwestycje w first-party data, personalizację w aplikacjach i jednocześnie dobre, proste wydania papierowe w punktach o wysokim ruchu.

– Jeśli klient nie wybiera jednej dominującej formy gazetki, to sieci handlowe nie mają pewności, w co inwestować, by skutecznie do niego dotrzeć. W najbliższych latach mieszany model konsumpcji gazetek nadal będzie najpopularniejszy. Papier będzie powoli tracił znaczenie, ale nie zniknie od razu. Elektroniczna wersja przejmie prowadzenie, bo jest zawsze dostępna, a konsumenci lubią rozwiązania wygodne, które nie wymagają wysiłku – przewiduje współautor badania z Hybrid Europe.

Jak podsumowuje ekspertka z Hiper-Com Poland, w perspektywie najbliższych lat udział e-gazetek będzie dalej rósł wraz z digitalizacją programów lojalnościowych i rosnącą mierzalnością kampanii. Jednak papier nie zniknie całkowicie. Pozostanie ważny w roli nośnika wspierającego w sklepie i dla części starszych użytkowników.

***

Opis metody badawczej

Badaniu zostało poddana grupa ponad 8 tys. konsumentów, która na co dzień aktywnie korzysta z gazetek i robi zakupy (minimum od 3 do 5 wizyt w ciągu 45 dni) w dyskontach, hipermarketach, supermarketach i sieciach convenience. Badanie zostało przeprowadzone przez UCE Research i Hybrid Europe.

 

 

22.01.2026 / 13:57
StoryEditor
Przeprowadzka za biznesem? Żabka płaci 20 tys. zł za otwarcie sklepu w nowym miejscu
Rajesh Kotwani, franczyzobiorca Żabki z Warszawy, który przyjechał do Polski z Indii

Polacy coraz chętniej opuszczają metropolie, szukając spokoju w mniejszych miejscowościach. Ten trend wykorzystuje Żabka, oferując pakiet relokacyjny. Sprawdź, jak otrzymać 20 000 zł wsparcia na start i połączyć zmianę miejsca zamieszkania z sukcesem we własnym biznesie.

Z artykułu dowiesz się:

  • Ile wynosi pakiet relokacyjny w Żabce?
  • Obcokrajowcy franczyzobiorcami Żabki
  • Czym zajmuje się Grupa Żabka?
 Jak pokazują statystyki GUS, od blisko 25 lat w Polsce trwa proces suburbanizacji – odpływu ludności z dużych miast do mniejszych miejscowości i gmin ościennych. W 2022 r. miasta zanotowały - według Polskiego Instytutu Ekonomicznego - rekordowo ujemne saldo migracji wewnętrznych (-53,3 tys.), podczas gdy obszary wiejskie osiągnęły dodatnie saldo na tym samym poziomie. Coraz więcej osób rozważa więc nie tylko zmianę miejsca zamieszkania, ale także prowadzenie własnego biznesu w mniejszych ośrodkach miejskich lub na wsiach.

Ile wynosi pakiet relokacyjny w Żabce?

Odpowiedzią Żabki na te długofalowe trendy jest pakiet relokacyjny skierowany do obecnych i przyszłych franczyzobiorców. Obejmuje on wsparcie finansowe do 20 tys. zł netto, wypłacane w 10 miesięcznych transzach po 2 tys. zł. 

Z programu mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy otworzą sklep w miejscowości oddalonej co najmniej 70 km od dotychczasowego miejsca zamieszkania i zdecydują się na przeprowadzkę. Środki można przeznaczyć m.in. na wynajem mieszkania czy inne wydatki związane z organizacją nowego startu.

– Zależało nam na tym, aby żyć i pracować bliżej siebie, w spokojniejszym otoczeniu, które sprzyja budowaniu relacji i zaangażowaniu w lokalne sprawy. Decyzja o przeprowadzce do mniejszej miejscowości była dla nas ważnym krokiem, ale dzięki wsparciu sieci nie czuliśmy się pozostawieni sami sobie. Dziś prowadzimy rodzinny biznes pod szyldem Żabki, który pozwala nam aktywnie funkcjonować w lokalnej społeczności i być jej realną częścią – podkreślają Izabela i Dawid Maliccy, franczyzobiorcy Żabki, a prywatnie mama i syn.

Pani Izabela i pan Dawid Maliccy prowadzą sklepy w Białej Rawskiej i w Tomaszowie Mazowieckim w województwie łódzkim.

Obcokrajowcy franczyzobiorcami Żabki

Pakiet relokacyjny wpisuje się w szerszą strategię rozwoju sieci, która coraz częściej pojawia się w mniejszych miejscowościach, oferując lokalnym społecznościom dostęp do nowoczesnego formatu convenience, a przedsiębiorcom sprawdzony model biznesowy. Rozpoznawalna marka, gotowy sklep od pierwszego dnia działalności oraz wsparcie operacyjne i technologiczne sprawiają, że przeprowadzka przestaje oznaczać zawodową niepewność, a staje się realną szansą na lepsze dopasowanie prowadzenia biznesu do życia prywatnego.

– Moja droga do własnej Żabki była związana z życiem prywatnym i sportem, ale też z potrzebą stabilności. Zmieniałem miejsce zamieszkania i ważne było dla mnie to, bym mógł pracować blisko miejsca, w którym żyję. Dziś wiem, że możliwość dostosowania biznesu do moich potrzeb, w tym nowego etapu życia to ogromna wartość – mówi Jiri Stanek, franczyzobiorca Żabki z Jastrzębia-Zdroju, a prywatnie hokeista i szczęśliwy mąż, który do kraju swojej żony przeprowadził się z Czech.

Program relokacyjny Żabki odpowiada także na wyzwania rynku pracy. Dla osób wracających z emigracji, zmieniających branżę lub szukających nowego początku w nowym miejscu, franczyza może być alternatywą wobec długotrwałego poszukiwania zatrudnienia, a propozycja biznesowa Żabki realnym wsparciem.

– Kiedy zdecydowałem się na franczyzę, szukałem rozwiązania, które da mi stabilność i możliwość rozwoju bez zaczynania wszystkiego od zera. Żabka okazała się takim punktem zaczepienia – marką, którą ludzie znają i której ufają. To dało mi poczucie bezpieczeństwa i jasny plan na przyszłość – mówi Rajesh Kotwani, franczyzobiorca Żabki z Warszawy, który przyjechał do Polski z Indii.

Czym zajmuje się Grupa Żabka?

Grupa Żabka to ekosystem convenience, który obejmuje wiodącą w Polsce sieć sprzedaży detalicznej w formacie modern convenience działającą pod marką Żabka oraz funkcjonującą w Rumunii sieć pod marką Froo. Łącznie na koniec września 2025 r. to 12 099 sklepów. Ekosystem uzupełnia sieć bezobsługowych sklepów autonomicznych pod szyldem Żabka Nano, umożliwiających robienie zakupów przez całą dobę w dowolny dzień tygodnia.

Grupa dysponuje również zaawansowaną, stale rozwijaną ofertą cyfrową. Należąca do niej marka Maczfit, powstała z myślą o osobach szukających zdrowej i jednocześnie wygodnej diety, dostarcza restauracyjnej jakości gotowe posiłki prosto do domu klienta. Platforma Dietly to z kolei wiodąca porównywarka dostawców cateringu dietetycznego. Działalność w zakresie internetowych zakupów spożywczych Grupa realizuje zaś za pośrednictwem marek Jush! i Delio.

Od października 2024 r. akcje Grupy Żabka notowane są na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

 

 

 

 

31. styczeń 2026 18:34