Co ten obiekt w Dobromierzu zmienia w architekturze całej polskiej sieci logistycznej Amazon?
Sławomir Płonka, dyrektor ds. operacji Amazon w Europie Środkowo-Wschodniej: Przede wszystkim to najnowocześniejsze centrum logistyczne w Europie. A to oznacza również, że będzie najszybsze i najbardziej efektywne kosztowo. Drugi atut to oczywiście lokalizacja. Centrum powstało w pobliżu granicy z Niemcami i niedaleko Wrocławia, więc z punktu widzenia logistyki to bardzo korzystne położenie. Po trzecie – dostęp do nowoczesnych technologii. W centrum działa kilka najnowocześniejszych rozwiązań, z których obecnie korzysta Amazon. Dzięki temu zobaczymy, jak dużą przewagę dają one w porównaniu z naszymi wcześniejszymi centrami dystrybucji, a to ułatwi późniejszą modernizację tamtych obiektów. Mówimy o czterokondygnacyjnym obiekcie o powierzchni ponad 200 tys. mkw, który powstał w zaledwie 17 miesięcy. To nasze dwunaste centrum logistyczne w Polsce i czwarte robotyczne – po Kołbaskowie, Gliwicach i Świebodzinie – a zarazem pierwsze takie na Dolnym Śląsku. Wpina się w ekosystem, który budujemy w regionie od 2014 roku, kiedy otworzyliśmy pierwsze centrum w Bielanach Wrocławskich. Dziś mamy tu już dwa centra, drukarnię, gdzie realizujemy usługę druku na życzenie w ramach Amazon Kindle Direct Publishing i dużą sortownię w Okmianach, a na Dolnym Śląsku zatrudniamy ponad 6 tys. osób.
Jak docelowo ta siatka logistyczna Amazon Polska może wyglądać?
Tego nikt nie wie. Na razie nasze centra dystrybucji w Polsce i w Czechach wysyłają bardzo dużo produktów również do innych krajów Europy. Bardzo mocno liczymy też na rozwój sklepu Amazon.pl. To może trochę wywrócić stolik, bo zaczną powstawać centra w pobliżu największych polskich miast. Mamy już centra w Łodzi, Gliwicach, Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie, ale nie mamy ich na przykład w Gdyni, Gdańsku ani w Warszawie. W sumie, tak jak już wspominałem, mamy w Polsce 12 centrów logistycznych, a do tego bezpośrednio zatrudniamy ponad 19 tys. osób i wspieramy ponad 30 tys. pośrednich miejsc pracy.
Czyli te miasta, które pan dyrektor wymienił, czy te białe plamy na mapie Polski, one w najbliższych pięciu latach mogą zostać wypełnione przez Was?
Nie twierdzę, że tak się stanie. Jak już mówiłem, sytuacja jest dynamiczna, ale istnieje pewna logika rozwoju. Obecnie skupiamy się przede wszystkim na realizacji wysyłek do klientów z Polski, jak również do krajów Europy Zachodniej.
