- Przełomowe wytyczne dot. znakowania alergenów
- Dlaczego system ostrzegawczego znakowania przestał działać?
- Jakie alergeny muszą być wyróżnione w składzie produktu?
- Co decyzja KKŻ oznacza dla polskich producentów i handlu?
Przełomowe wytyczne w Genewie: Koniec ery “kreatywnego” znakowania
Podczas 49. sesji Komisji Kodeksu Żywnościowego (CAC49), która odbyła się w dniach 6-10 lipca 2026 r. w Genewie, zatwierdzono rewolucyjne zmiany w prawie żywnościowym. Nowe wytyczne włączono do Ogólnego standardu CCFL dotyczącego znakowania żywności paczkowanej (CXS 1-1985). Dokument ten redefiniuje zasady, na jakich opiera się tzw. ostrzegawcze znakowanie alergenów (z ang. Precautionary Allergen Labelling, w skrócie: PAL). Od teraz producenci nie mogą swobodnie decydować o umieszczaniu ostrzeżeń na opakowaniach.
KKŻ oficjalnie ukróciła stosowanie komunikatów typu “wyprodukowano w zakładzie przetwarzającym orzechy”. Rekomendowany tekst ostrzeżenia został ściśle ujednolicony do sformułowania “może zawierać” lub “może być obecny”. Wszelkie inne, autorskie formułki producentów tracą rację bytu. Nowe standardy mają na celu uporządkowanie chaosu informacyjnego na rynku.
Warto podkreślić, że wprowadzone przepisy opierają się na sztywnych dawkach referencyjnych dla określonych substancji uczulających oraz glutenu. Znakowanie ostrzegawcze stanie się obowiązkowe wyłącznie po przekroczeniu wskazanych progów ilościowych. Poniżej tych wartości granicznych stosowanie jakichkolwiek zapisów ostrzegawczych będzie całkowicie zabronione. Zmiana ta ma bezpośrednio chronić konsumentów przed dezinformacją.
– Dla osób żyjących z alergiami pokarmowymi jasna i rzetelna informacja ma fundamentalne znaczenie. Przyjęcie tych wytycznych to efekt wieloletniej, oddanej pracy rządów, organizacji konsumenckich, przedstawicieli przemysłu oraz międzynarodowych ekspertów naukowych – podkreśla dr Parthi Muthukumarasamy, dyrektor generalny Dyrekcji ds. Międzynarodowej Polityki i Handlu w Kanadyjskiej Agencji Inspekcji Żywności.
Dlaczego system PAL przestał działać? Głos ekspertów FAO i KKŻ
Wypada zauważyć, że dotychczasowe stosowanie oznaczeń prewencyjnych nie podlegało szczegółowym przepisom prawnym. Firmy spożywcze nagminnie wykorzystywały tę lukę, wprowadzając konsumentów w błąd i asekurując się przed odpowiedzialnością. Jednak masowe drukowanie ostrzeżeń zniszczyło zaufanie do informacji zawartych na opakowaniach. Pacjenci z alergiami przestali zwracać uwagę na kluczowe komunikaty.
– Ostrzegawcze znakowanie alergenami zaczęło być nadużywane lub stosowane niewłaściwie. W efekcie konsumenci tracą zaufanie do etykiet i albo bezpodstawnie rezygnują z produktów, które są dla nich całkowicie bezpieczne, albo ignorują te ostrzeżenia, ryzykując własnym zdrowiem – wyjaśnia Sarah Cahill, sekretarz Komisji Kodeksu Żywnościowego.
Wprowadzenie limitów ilościowych ma diametralnie odmienić codzienne zakupy osób z restrykcjami dietetycznymi. Przemysł spożywczy zostanie zmuszony do wdrożenia dokładnych metod analitycznych w zakładach. Rygorystyczna kontrola procesów produkcyjnych zastąpi dotychczasowe, masowe umieszczanie formułek ostrzegawczych na foliach i kartonach. Dla rynku oznacza to powrót do pełnej transparentności.
– Ograniczenie stosowania ostrzeżeń o alergenach sprawi, że konsumenci z alergiami zyskają dostęp do znacznie szerszej gamy produktów spożywczych. Będą mieli większą pewność, co dokładnie oznacza dany komunikat, gdy już pojawi się na opakowaniu, a samo znakowanie stanie się spójne na całym świecie – tłumaczy Kang Zhou, specjalista ds. bezpieczeństwa i jakości żywności w FAO.
