Kanadyjska marka odzieży sportowej Lululemon mierzy się z pozwem dotyczącym sposobu prezentowania promocji w swoim sklepie internetowym. Klientka z Kalifornii zarzuca firmie stosowanie zawyżonych cen referencyjnych, które mają sprawiać wrażenie, że przecenione produkty są oferowane w wyjątkowo atrakcyjnych cenach.
W tym artykule przeczytasz:
- Co jest powodem pozwu wobec Lululemon?
- „Klient ma uwierzyć, że dostaje okazję”
- Lululemon nie komentuje pozwu
- Pozwy o „phantom markdowns” nie są w USA nowością
- Lululemon rozwija działalność także w Polsce
Sprawa została opisana przez Courthouse News Service. Pozew złożyła w Los Angeles Superior Court Annette Cody, która twierdzi, że Lululemon posługuje się na swojej stronie internetowej tzw. cenami przekreślonymi („strikethrough prices”), aby sugerować klientom większą skalę obniżek, niż miała ona faktycznie miejsce.
Co jest powodem pozwu wobec Lululemon?
Jak wynika z pozwu, Cody w kwietniu kupiła w sklepie internetowym Lululemon legginsy Wunder Train high-rise w kolorze steel blue. Produkt był oferowany za 59 dolarów, podczas gdy obok widniała przekreślona cena 98 dolarów. W ten sposób klientce sugerowano obniżkę o 39 dolarów.
