Transformacja Kaufland Polska nie miała w sobie nic z rewolucyjnego zrywu. To raczej przykład konsekwentnej, kilkuletniej strategii, w której każdy kolejny ruch wynikał z poprzedniego. Od pierwszych zapowiedzi samoobsługowego skanowania w 2022 roku, przez uruchomienie własnego marketplace’u, aż po cyfryzację półek sklepowych i wejście w szybkie dostawy pod koniec 2025 roku.
U podstaw tej zmiany leżało jedno założenie stworzenia spójnego doświadczenia zakupowego oraz rozwiązań, które dadzą klientom oszczędność czasu i kontrolę nad wydatkami.
Koniec kolejek? K-Scan i autonomia klienta w sklepie
Pierwszym sygnałem nadchodzących zmian były informacje z połowy 2022 roku o planowanym wdrożeniu K-Scan w Polsce. Po udanych testach w Niemczech, Rumunii i Czechach polski oddział sieci potwierdził, że technologia trafi również nad Wisłę. Nie był to przypadek. Z badań SW Research wynikało, że dla 51 proc. Polaków zakupy kojarzą się z pośpiechem, a dla 23 proc. największym źródłem stresu jest stanie w kolejce do kasy.
K-Scan w polskich sklepach Kaufland zadebiutował w sierpniu 2022 roku. Klient pobiera mobilny skaner lub korzysta z własnego smartfona, skanuje produkty bezpośrednio przy półce i pakuje je od razu do torby. Przy wyjściu wystarczy zeskanować kod QR przy kasie samoobsługowej. Cały proces odbywa się bez wykładania zakupów na taśmę.
Wdrożenie tego rozwiązania było długim procesem. Całość zajęła ponad trzy lata. W październiku 2025 roku K-Scan działał już w ponad 200 sklepach, a dwa miesiące później sieć ogłosiła pełne pokrycie – technologia stała się standardem we wszystkich placówkach Kaufland w Polsce. Towarzyszyła temu modernizacja wózków zakupowych, wyposażonych w specjalne uchwyty na skanery.
Dalsza część artykułu pod materiałem

