Ikea mogła paść ofiarą poważnego cyberataku. Grupa hakerska Lapsus$ twierdzi, że wykradła 180 GB wewnętrznych danych należących do Ingka Group – największego franczyzobiorcy marki IKEA, odpowiadającego za setki sklepów i kanałów cyfrowych w 32 krajach. Firma nie potwierdziła dotąd wycieku, ale przyznała, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
W tym artykule przeczytasz:
- Jakie dane Ikea przejęli hakerzy?
- Ikea bada sprawę
- Kod źródłowy może być równie niebezpieczny jak dane klientów
- Lapsus$ to jedna z najbardziej znanych grup cyberprzestępczych
- Cyberataki coraz większym problemem dla retailu
O sprawie poinformował portal Cybernews, który przeanalizował próbkę danych opublikowaną przez cyberprzestępców. Według ekspertów potencjalny wyciek może być szczególnie niebezpieczny nie dlatego, że obejmuje dane klientów, ale ze względu na możliwe ujawnienie kodu źródłowego i wewnętrznej architektury systemów Ikea.
Jakie dane Ikea przejęli hakerzy?
Jak twierdzi grupa Lapsus$, przejęte dane mają zawierać m.in.:
- kod źródłowy aplikacji i systemów,
