30.08.2022 / 12:01
StoryEditor

Struktura rynku FMCG w Polsce. Jak wypadamy na tle innych krajów? - analiza Euromonitor International

Żywność, napoje, odzież i obuwie Polacy wolą kupować w sklepach stacjonarnych, ale gry oraz zabawki lubią zamawiać przez internet (fot. Shutterstock)
W ciągu ostatnich dwóch lat rynek FMCG w Polsce uległ wielu zmianom. Zobaczmy, które sektory najbardziej go determinują i co najbardziej odróżnia go od rynku dóbr szybko zbywalnych w krajach ościennych.

Według Euromonitor International wartość rynku FMCG wzrosła w Polsce w 2021 r. (w porównaniu do roku 2020) o 3,4 proc. Polacy najwięcej wydawali na żywność pakowaną i świeżą, do której należało 38 proc. sprzedaży wartościowej. Na drugim miejscu uplasowały się napoje alkoholowe i bezalkoholowe (15 proc.), a na trzecim odzież i obuwie (11 proc.).

Jak Polacy, Czesi i Niemcy zarządzają pieniędzmi?

Struktura rynku FMCG u naszych południowych sąsiadów, Czechów, wygląda bardzo podobnie. Największym sektorem jest na nim żywność, na którą przypada 40 proc. udziałów w sprzedaży wartościowej. Za nią (podobnie jak w Polsce) plasują się napoje stanowiące 15 proc. Czesi wydają natomiast więcej na elektronikę i wyroby tytoniowe, mniej zaś na odzież i obuwie oraz produkty ochrony zdrowia i kosmetyki.

Spójrzmy na drugiego z naszych sąsiadów – Niemcy. Tutaj możemy zauważyć duże różnice. W Polsce, ale też w Czechach żywność i napoje stanowią ponad 50 proc. wartości rynku FMCG, w Niemczech tylko 43 proc.

Kolejna rozbieżność dotyczy największego sektora niezwiązanego z żywnością. W Niemczech są to produkty do domu i ogrodu mające 16 proc. udziałów w rynku, podczas gdy w Polsce stanowią one zaledwie 5 proc. W 2021 r. średnie roczne wydatki przeznaczone na ten sektor przez jedną osobę to 881 euro w Niemczech i 145 euro w Polsce. Taka różnica to wynik odmiennych preferencji konsumentów, cen i średniego dochodu netto, który w Niemczech jest dwa razy wyższy niż w Polsce. W porównaniu z Polakami Niemcy wydają też większą część zarobków na odzież i obuwie.

Gdy zestawimy mieszkańców tych trzech krajów pod kątem wydatków na wyroby tytoniowe, to okaże się, że najwięcej środków przeznaczają na nie Czesi (13 proc.), dalej w kolejności plasują się Polacy (9 proc.), a za nimi Niemcy (7 proc.). Co ważne, Polska i Czechy posiadają podobną liczbę palaczy (po wyroby tytoniowe w obu tych krajach sięga około 31 proc. dorosłej populacji), jednak ceny papierosów nad Wisłą są o 20–25 proc. niższe niż nad Wełtawą. W Niemczech pali 21 proc. dorosłych, a cena za paczkę papierosów jest dwa razy wyższa niż w Polsce.

Odrabianie strat

Pandemia przyniosła kilka zmian w strukturze rynku FMCG w Polsce. Sektor, który najbardziej stracił na wartości, to odzież i obuwie – w 2010 r. stanowił on 12 proc. rynku, natomiast w roku 2020 tylko 10 proc. Głównym powodem tego spadku było zamknięcie galerii handlowych i placówek mniejszych detalistów. Nie bez znaczenia była też domowa izolacja. Po zniesieniu obostrzeń i otwarciu sklepów sektor stopniowo odzyskuje swoją pozycję – jego udział w rynku wzrósł do 11 proc. w 2021 r.

Pandemia miała też pozytywny wpływ na niektóre branże, np. gry i zabawki. Sprzedaż produktów tego typu była napędzana przez restrykcje, gdyż dzieci zostały zmuszone do spędzania czasu w domu i potrzebowały więcej rozrywek. Jednocześnie wielu dorosłych zaczęło grać w gry wideo. W 2020 r. wartość sprzedaży tradycyjnych zabawek wzrosła o 16 proc., gier wideo zaś aż o 21 proc. Dużym wydarzeniem tamtego roku było wprowadzenie na rynek konsoli PlayStation 5. Spowodowało ono, że już w 2021 r. marka Sony stała się liderem branży, spychając Lego na drugie miejsce.

To właśnie rozwój sektora gier i zabawek w dużym stopniu napędził wzrost rynku e-commerce. Przed pandemią w 2019 r. kanał ten miał w Polsce 45 proc. udziału w sprzedaży, z nadejściem 2021 r., udział ten wzrósł do 53 proc. Polacy wolą kupować żywność, napoje, odzież i obuwie w stacjonarnych sklepach, ale gry i zabawki lubią zamawiać przez internet. Konsumentom podoba się szeroki wybór produktów, możliwość prostego porównania cen i oszczędność czasu. Co najważniejsze, nie przeszkadza im konieczność czekania na dostarczenie produktu, a ryzyko, że produkty będą nadawać się do zwrotu, jest małe.

Pandemia spowodowała też niewielkie i niezbyt trwałe zmiany w innych sektorach. Wartość sprzedaży świeżej żywności, urządzeń i elektroniki wzrosła o 1 p. proc. w 2020 r., ale już w roku ubiegłym powróciła do stanu sprzed COVID-19.

Z jednego kryzysu w drugi

Mimo że to nie koniec pandemii, ostre restrykcje zostały zniesione i zapewne nie powrócą w najbliższym czasie. Świat wkracza w nowy kryzys, COVID-19 zszedł na drugi plan. Pełne ekonomiczne i demograficzne konsekwencje wojny w Ukrainie i jej wpływ na rynek FMCG są jeszcze niemożliwe do oszacowania. Jednak wzrastające ceny źródeł energii i surowców będą dalej napędzać inflację, zmuszając przeciętnego konsumenta do oszczędzania i ograniczania dodatkowych wydatków. Najprawdopodobniej spowoduje to kolejne zmiany w poszczególnych sektorach rynku dóbr szybko zbywalnych, ze zwiększeniem udziałów podstawowych produktów, takich jak świeża i pakowana żywność włącznie.

Autorka artykułu: Olena Teodorovych-Rogulis, konsultant w Euromonitor International

www.euromonitor.com

Powyższy artykuł pochodzi z nr 4/2022 magazynu "Wiadomości Handlowe". Zostań naszym prenumeratorem, albo zamów pojedyncze wydanie drukowane lub e-wydanie.

28.07.2026 / 08:45
StoryEditor
Biedronka zdziczała. Wpuściła Dzika do swoich sklepów w nadmorskich miejscowościach
Marka DZIK rozpoczęła letnią aktywację w 12 nadmorskich sklepach Biedronka (fot. Jakub Grzybowski, Linkedin)

Gigant handlu detalicznego zdecydował się na unikalną współpracę operacyjną w rejonach turystycznych. Od 23 lipca do 29 sierpnia marka DZIK prowadzi intensywną aktywację w 12 wybranych placówkach sieci Biedronka. Projekt obejmuje znane nadmorskie miejscowości. Kampania ukierunkowana jest na bezpośrednią promocję napojów w miejscach o najwyższym natężeniu ruchu urlopowego.

W artykule przeczytasz:

  • Detaliczny szturm na pas nadmorski
  • Sprawdzian operacyjny pod presją czasu
  • Kooperacja w obszarze marketingu sklepowego

Detaliczny szturm na pas ...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 92% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

22.07.2026 / 14:16
StoryEditor
Leki na odchudzanie vs żywność funkcjonalna: Nowy składnik powstrzymuje przybieranie na wadze u 96% badanych
Czy ester inuliny i kwasu propionowego wyprze popularne leki na odchudzanie? (fot. Shutterstock)

Bruksela wydała zgodę na stosowanie nowego składnika, który może wspomóc kontrolę masy ciała. Ester inuliny i kwasu propionowego trafi do wybranych produktów, stymulując naturalne hormony sytości w jelitach. To obiecujący krok dla producentów żywności funkcjonalnej poszukujących naukowo potwierdzonych rozwiązań.

W artykule przeczytasz:

  • Nowe rozporządzenie unijne zmienia reguły gry
  • Jak działa nowo wprowadzony składnik?
  • Wyniki badań klinicznych na ludziach
  • Zastosowanie w przemyśle: Rekomendowane kategorie i dawkowanie
  • Perspektywy rozwoju segmentu żywności funkcjonalnej

Nowe rozporządzenie unijne zmienia reguły gry

Unijne organy regulacyjne oficjalnie otworzyły drzwi dla nowej kategorii składników spożywczych. Rozporządzenie Wykonawcze Komisji (UE) 2026/1219 zezwala na wprowadzenie do obrotu estru inuliny i kwasu propionowego (z ang. inulin-propionate ester, w skrócie: IPE) jako tak zwanej nowej żywności. Decyzja ta stanowi zwieńczenie wieloletnich starań naukowców oraz skrupulatnych procedur weryfikacyjnych. Zgodnie z nowym prawem producenci zyskują możliwość wzbogacania wybranych produktów o substancję powstrzymującą przybieranie na wadze.

Jak czytamy w Rozporządzeniu Wykonawczym Komisji (UE) 2026/1219, wniosek w tej sprawie złożył Imperial College Hammersmith Campus z siedzibą w Zjednoczonym Królestwie. Dokumentacja wpłynęła do Komisji Europejskiej już w lutym 2018 roku, rozpoczynając drobiazgową analizę. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wydał pozytywną opinię, potwierdzając bezpieczeństwo stosowania związku. W efekcie nowa substancja oficjalnie zasiliła unijny wykaz zatwierdzonych składników pokarmowych.

Warto podkreślić, że wprowadzone przepisy przyznają brytyjskiemu wnioskodawcy wyłączność na sprzedaż nowego związku na rynku Unii Europejskiej. Ochrona danych naukowych obowiązuje przez okres pięciu lat, począwszy od dnia 30 czerwca 2026 roku. Tym samym inni producenci nie będą mogli oferować tej substancji bez zgody twórców lub bez przedstawienia własnych badań. Taki krok zabezpiecza inwestycje naukowe i gwarantuje wysoki standard jakościowy dostarczanego surowca.

Przepisy precyzyjnie określają postać fizykochemiczną zatwierdzonego proszku o barwie białej lub kremowobiałej. Produkt powstaje w procesie syntezy z wykorzystaniem inuliny oraz bezwodnika kwasu propionowego. Zawartość samej inuliny w gotowej substancji wynosi od 65 do 95 procent masy.

Biochemia w służbie sytości: Jak działa ester inuliny i kwasu propionowego?

Ludzki układ pokarmowy wykorzystuje skomplikowane sygnały hormonalne do zarządzania odczuwaniem głodu oraz sytości. Mikrobiota okrężnicy naturalnie fermentuje błonnik pokarmowy, wytwarzając przy tym krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Jednym z nich jest propionian, który wykazuje silne zdolności do aktywowania jelitowych receptorów sytości. Problem polega na tym, że zwykłe spożywanie błonnika rzadko przynosi wystarczające stężenie tej substancji.

Jak wskazuje publikacja w czasopiśmie Gut, doustne podawanie samego propionianu jest całkowicie niepraktyczne ze względu na jego bardzo nieprzyjemny smak. Dodatkowo związek ten ulega błyskawicznemu wchłonięciu w górnym odcinku przewodu pokarmowego, nie docierając do okrężnicy. Naukowcy rozwiązali ten problem, łącząc propionian z inuliną za pomocą trwałego wiązania estrowego. Dzięki temu wiązaniu substancja bezpiecznie mija żołądek oraz jelito cienkie bez przedwczesnego rozkładu.

Dopiero w jelicie grubym bytujące tam bakterie przełamują wiązanie estrowe i uwalniają czysty propionian. Taki mechanizm uwalniania umożliwia dostarczenie związku bezpośrednio do miejsca docelowego. Efektywność tego procesu przekracza 80 procent, co potwierdziły specjalistyczne badania z użyciem izotopów. W rezultacie organizm dostaje bardzo silny bodziec do zatrzymania apetytu bez konieczności drastycznych zmian diety.

Jak informuje publikacja w czasopiśmie Gut, produkcja propionianu w jelicie grubym wzrasta aż 2,5-krotnie po przyjęciu preparatu. Co warte uwagi, zwykła dieta musiałaby dostarczyć olbrzymich, nierealnych do spożycia ilości błonnika, aby osiągnąć podobny rezultat. Ponadto nadmierne spożycie tradycyjnego błonnika wywołuje częstokroć uciążliwe dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Nowa cząsteczka eliminuje ten problem, działając precyzyjnie w dolnym odcinku przewodu pokarmowego.

image

Koszyk GLP-1: Jak odchudzanie zmienia handel detaliczny?

Mierzalne wyniki badań klinicznych na ludziach

Skuteczność opatentowanego związku została zweryfikowana w rygorystycznych próbach klinicznych z udziałem ludzi. Pierwszy etap obejmował krótkoterminowy eksperyment krzyżowy, w którym oceniano natychmiastowe reakcje fizjologiczne pacjentów. Badani przyjmowali jednorazową dawkę 10 gramów estru, a następnie uczestniczyli w posiłku testowym. Naukowcy skrupulatnie mierzyli poziom hormonów we krwi oraz całkowitą ilość pobranej energii.

Jak donosi publikacja w czasopiśmie Gut, jednorazowe przyjęcie preparatu doprowadziło do wyraźnego spadku spożycia kalorii aż o 13,8 procenta. Uczestnicy zjadali przeciętnie o 162 kilokalorie mniej w porównaniu do grupy otrzymującej wyłącznie samą inulinę. Równocześnie we krwi badanych odnotowano znaczny wzrost stężenia hormonów sytości PYY oraz GLP-1. Co ciekawe, efekt ten pojawiał się dopiero po około czterech godzinach od spożycia.

Czas wystąpienia reakcji idealnie pokrywa się z momentem, w którym ester dociera do wnętrza okrężnicy. Zatem badanie wykluczyło spowolnienie opróżniania żołądka jako przyczynę mniejszego apetytu pacjentów. Warto przy tym wspomnieć, że ochotnicy nie odczuwali nudności ani dyskomfortu, a mimo to sięgali po skromniejsze porcje jedzenia. Organizm po prostu szybciej wysyłał sygnał do mózgu o osiągnięciu pełnego nasycenia.

Jak czytamy w publikacji naukowców z Imperial College London, kolejnym etapem było długoterminowe badanie trwające przez okres 24 tygodni na grupie dorosłych z nadwagą. Uczestnicy codziennie dodawali do swoich zwykłych posiłków 10 gramów estru inuliny i kwasu propionowego. Wyniki okazały się jednoznaczne – suplementacja skutecznie zahamowała powolne przybieranie na wadze. W grupie badanej jedynie cztery procent osób zwiększyło masę ciała o przeszło trzy procent.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 56% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

01. sierpień 2026 00:06