Lipton Ice Tea testuje model, który ma połączyć globalną skalę marki z lokalną znajomością trendów i społeczności. Zamiast rozbudowywać wewnętrzne zespoły social media na poszczególnych rynkach, marka korzysta z lokalnych twórców zrzeszonych w tzw. Social Hubs. Po dwóch latach testów rozwiązanie działa już w siedmiu krajach, w tym w Polsce.
W tym artykule przeczytasz:
- Zamiast centralnego zespołu – twórcy blisko rynku
- Influencerzy pracują w trybie "always-on”
- 924 mln wyświetleń w rok
- Jak lokalny trend może stać się globalną kampanią?
- Większa swoboda oznacza również ryzyko
- Polska jednym z rynków testowych
Lipton Ice Tea szuka sposobu na prowadzenie komunikacji w mediach społecznościowych, który pozwoli marce szybciej reagować na lokalne trendy, a jednocześnie nie będzie wymagał tworzenia dużych zespołów social media w każdym kraju. Rozwiązaniem okazał się model Social Hubs rozwijany wspólnie z agencją influencer marketingową Billion Dollar Boy.
Program jest testowany od dwóch lat i działa obecnie na siedmiu rynkach: we Francji, Turcji, Belgii, Hiszpanii, Holandii, Polsce i Arabii Saudyjskiej. W ramach Social Hubs lokalni twórcy przygotowują regularny strumień treści zarówno dla kanałów Lipton Ice Tea, jak i na własne profile.
Zamiast centralnego zespołu – twórcy blisko rynku
Model jest odpowiedzią na zmianę podejścia Lipton do komunikacji. Jak tłumaczy Emrah Oner, digital marketing director w Lipton Ice Tea, cytowany przez The Grocer, marka uznała, że dotychczasowy model paid-owned-earned nie wystarcza i chce przejść w stronę strategii "social-first, audience-first”.
