20.01.2021/18:11

55 proc. żywności w czeskich sklepach ma być czeska, a to dopiero początek. Jest ustawa, Polska protestuje

Izba niższa czeskiego parlamentu zatwierdziła dziś rządową nowelizację ustawy o żywności. Jeśli dokument wejdzie w życie, to na półkach sklepów o powierzchni od 400 mkw. będą musiały przeważać produkty spożywcze wyprodukowane na terenie kraju. 

Co dokładnie zakłada wspomniana nowelizacja? Jak donoszę czeskie media - w tym portal novinky.cz - sklepy spożywcze o powierzchni ponad 400 mkw. będą musiały od 2022 roku oferować co najmniej 55 proc. towarów wyprodukowanych w Czechach. Następnie udział ten powinien wzrastać o trzy procent rocznie, by do roku 2028 wynieść co najmniej 73 proc. 

Limity maja dotyczyć około 100 z ponad 15 tys. rodzajów sprzedawanej żywności, którą można wytwarzać w Republice Czeskiej. Są to m.in. mięso, warzywa, owoce oraz nabiał. Obowiązek nie będzie dotyczył sklepów specjalistycznych. Przy czym definicja takiej placówki nie została jeszcze podana – opracowuje ją ministerstwo rolnictwa. 

Szef tego resortu – Miroslav Toman, był jednym ze zwolenników nowelizacji. Zdecydowana sprzeciw wyraziła natomiast Czeska Partia Piratów. Jak donosi portal novicnky.cz, jej przedstawiciel Radek Holomčík stwierdził, że narzucanie handlowcowi, ile powinien sprzedać jest absurdalne. Poseł wyraził też obawę, że w efekcie sprzedawcy mogą zostać zmuszeni do wycofania określonej żywności z rynku. Podniósł również argument, że nowelizacja może naruszać przepisy UE. 

Weto wobec takiej regulacji już zgłosiło osiem państw Wspólnoty, w tym Polska. Dodajmy, że aby nowelizacji weszła w życie musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Senat.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także