11.09.2018/10:46

Aby przyspieszyć zakupy, Polacy są gotowi udostępniać swoje dane biometryczne

Jak podkreśla Hubert Majkowski, Country Manager Hiper-com Polska, konsumenci zazwyczaj nie są obeznani z tego typu technologią. Dla wielu z nich jedyne doświadczenie ze skanowaniem linii papilarnych czy twarzy dotyczy odblokowywania telefonu lub laptopa. Natomiast coraz szybsze rozpowszechnianie nowoczesnej metody zbierania odcisków palców wskazuje, że ma ona szanse najwcześniej pojawić się w procesie zakupowym.

– Pomimo szybkiego rozwoju technologii, identyfikacje głosu i twarzy jeszcze długo mogą być niedoskonałe i budzić powszechne wątpliwości. Z kolei skanowanie tęczówki bywa postrzegane jako niezdrowe i niebezpieczne dla wzroku. Te obawy, nawet jeśli przestaną mieć jakikolwiek uzasadnienie, będą skutecznie odpychać klientów. Dopóki nie zostaną opracowane doskonalsze rozwiązania, konsumenci pozostaną najbardziej otwarci na udostępnianie linii papilarnych – dodaje Andrzej Wojciechowicz.

Tymczasem Sebastian Starzyński przewiduje, że skanowanie twarzy będzie powszechnie wykonywane przy ograniczonej świadomości konsumentów. Już teraz jest to technicznie możliwe poprzez analizę danych z kamer sklepowych. Ale taka praktyka wymagałaby sporych nakładów finansowych od właścicieli placówek handlowych. Natomiast za kilka lat zapewne sprzedawcy będą umieszczali przy drzwiach informacje o identyfikacji klientów na podstawie nagrań. Jednak większość osób to zignoruje, dając tym samym ciche przyzwolenie na taką praktykę.

– Z moich obserwacji wynika, że sieci handlowe już teraz mocno interesują się nowoczesnymi metodami automatycznej identyfikacji konsumentów. Chodzi oczywiście o największych graczy na rynku, którzy w dobie rewolucji technologicznej walczą ze sobą o pozycje liderów. Wszyscy dążą do maksymalnego ułatwienia konsumentom zakupów. I rozwiązania biometryczne wpisują się w ten trend. Dlatego też zleciliśmy to badanie, żeby poznać preferencje samych klientów – wyjaśnia Norbert Kowalski.

Ponadto dr Faliński dostrzega, że sieci handlowe całkiem poważnie myślą o zastosowaniu ww. metod. Byłyby rozwinięciem istniejących już systemów identyfikacyjno-lokalizacyjnych. Informowałyby sklepy o profilu danego konsumenta i rzeczach mogących go zainteresować. Według eksperta, do tego właśnie może zmierzać nowa formuła dużych sklepów Carrefoura, nasyconych elektroniką i instrumentami lojalnościowymi. W podobnym kierunku zapewne będą szli operatorzy sieci typu cash&carry, profilujący swoich klientów wedle typowych zakupów.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Wójs Cink 30.09.2018

    42% skłonna na zaczipowanie, wchodzi do sklepu, bierze co co chce, system automatycznie nalicza, a jak na koncie (zero, zero) automatyczna noga przy wejściu daje kopa, szybko , bezstresowo, nowocześnie i miastowo

  • spostrzegawczy 11.09.2018

    42 proc. to nie większość.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.