01.11.2020/12:56

Amazon wystartował w Szwecji. I od razu wywołał skandal

Amerykański gigant e-commerce od 28 października jest dostępny w Szwecji. Jednak już w pierwszym dniu funkcjonowania internauci znaleźli w serwisie masę błędów – pojawiły się m.in. wulgaryzmy i błędy w tłumaczeniach.

Chodzi m.in. o niewłaściwie tłumaczenia z angielskiego na szwedzki. Jak zauważa portal brandsit.pl, zamiast słowa „raps”, które po szwedzku oznacza „rzepak”, w opisie znalazło się słowo „valdtakt”, czyli „gwałt”. Z kolei patelnia została zaklasyfikowana jako produkt dla kobiet.

Co więcej, pomylono również szwedzką flagę z argentyńską. Klienci zwrócili też uwagę, że niektóre produkty z platformy niemieckiej są tańsze niż te w Szwecji.

Dotychczas mieszkańcy tego kraju, którzy chcieli zrobić zakupy na tej platformie, podobnie jak Polacy, musieli korzystać z domeny innego kraju. Od środy mają dostępną własną wersję portalu. Zamówienia powyżej 229 koron (nieco ponad 100 zł) będą realizowane za darmo przez firmę Postnord. Klienci będą mogli wykupić przesyłkę priorytetową, która dotrze do nich w ciągu dwóch dni. W ofercie znaleźć się ma wiele produktów stworzonych na rodzimym rynku.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także