05.03.2020/11:36

Ardanowski dla WH: Rząd PiS nie dopuści do wprowadzenia podatku mięsnego w Polsce!

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl zapewnia, że nie dopuści do wprowadzenia podatku mięsnego w Polsce. Jak wskazuje, taki wariant nawet nie jest rozpatrywany, a ponadto podatku nie popiera nikt w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się jednak do czysto teoretycznych skutków podatku mięsnego, Ardanowski wskazuje, że danina uderzyłaby przede wszystkim w najbiedniejszych konsumentów. - Nastąpiłaby drożyzna. Ceny produktów mięsnych wzrosłyby gwałtownie - zaznacza. Zdaniem Ardanowskiego, poważnie ucierpiałby także przemysł mięsny i to zarówno ten duży, jak i mały. Negatywne skutki odczuliby również rolnicy.

- Rolnictwo jest systemem naczyń połączonych - wskazuje minister rolnictwa. - Produkcja roślinna w zdecydowanej większości jest przeznaczona na pasze. Znaczna część użytków zielonych to są pastwiska, łąki dla przeżuwaczy, dla bydła mięsnego, mlecznego, dla owiec, dla kóz, ale zboża uprawne w 85 proc. trafiają na pasze dla świń, dla drobiu - dodaje Ardanowski, podkreślając, że podatek mięsny mógłby być nawet "śmiertelnym" ciosem w polskie rolnictwo.

W rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl szef MRiRW twierdzi, że tematu podatku mięsnego nie traktuje poważnie. - Nie sądzę, żeby ktokolwiek był na tyle nieroztropny, żeby chciał z diety ludzkiej wyeliminować mięso, ale również ludzie mają prawo dokonywać wyboru. Chcą być weganami czy wegetarianami? Ich sprawa. Ktoś chce jeść mięso, to jest jego sprawa - tłumaczy Ardanowski.

W opinii ministra, dyskusja o ewentualnym podatku mięsnym zainicjowana została przez ludzi "nazywających się często ekologami, choć nie wiem, czy mają cokolwiek z ekologią wspólnego". Dążyć mają oni do przedstawienia hodowli zwierząt "jako działalności zbrodniczej, szkodliwej".

- Oni mają takie przekonania, że mięso jest czymś szkodliwym i że zabija się zwierzęta, żeby to mięso pozyskać. W związku z tym chcą swoją ideologię narzucić poprzez drastyczne, drakońskie ceny, które mają uniemożliwić jedzenie mięsa ludziom, w szczególności tym biedniejszym, bo przecież na nich by się to przełożyło - tłumaczy Ardanowski swoje stanowisko.

I dodaje: - To nie dotyczy zresztą tylko mięsa, ale również mleka, bo ponoć hodowla bydła jest to, jak to jedna z europosłanek Lewicy powiedziała, gwałcenie krów; jest to działalność niezgodna z oczekiwaniami krów, bo one są dojone, a może nie chciałyby być dojone? To jakaś aberracja intelektualna, ale niestety takie nurty w tej chwili są - podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

Więcej w materiale wideo dostępnym poniżej.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Nicola 06.03.2020

    Hipokryzja pisu poraża - niech zniosą podatek bankowy, Belki, obniżą VAT do 22%, zlikwidują podatek cukrowy i od małpek , niech podniosą progi podatkowe i zlikwidują opodatkowanie emerytur. PIS to jedna, wielka ściema i propaganda sukcesu jak za komuny.

  • bronsky69 06.03.2020

    to jest jedyny rząd który nie podnosi podatków .Źart nie to atakują weganie

  • Iza1 06.03.2020

    aha - wybory się zbliżają, więc w temacie mięsa to "twarde stanowisko w obronie najuboższych" to niezła kiełbasa wyborcza :). W przypadku kilkudziesięciu innych wprowadzonych podatków takich obiekcji już nie ma :/.

  • olek 05.03.2020

    jeżeli nierząd i każdy zgrywus go reprezentujący mówi, że nie wprowadzi jakiegoś podatku to... to tylko mówi.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.