04.03.2021/15:49

Biedronka widzi potencjał do rozwoju w Polsce jeszcze przez minimum dekadę

Jeronimo Martins nie będzie pracować nad nowym formatem sklepu spożywczego dedykowanego polskiemu rynkowi, ponieważ jest przekonane, że Biedronka może rosnąć w naszym kraju jeszcze co najmniej przez 10 lat.

- Jestem pewny, że przez najbliższą dekadę będzie istniał potencjał do wzrostu Biedronki - stwierdził w czwartek Luis Araujo, dyrektor generalny sieci. Zapytany przez portal wiadomoscihandlowe.pl o to, ile sklepów pod szyldem Biedronka mogłoby działać na polskim rynku docelowo, nie podał konkretnej liczby. Podkreślił natomiast, że plan na 2021 r. zakłada uruchomienie minimum 100 sklepów w ujeciu netto (po odjęciu otwarć). Na koniec ub.r. Biedronka miała 3115 placówek handlowych.

Saturacja rynku dyskontowego w Polsce jest coraz większa, teoretycznie więc Jeronimo Martins mogłoby się zastanawiać nad rozwojem nowego formatu. Zamiast tworzyć nową sieć, Biedronka w różnych lokalizacjach proponować zamierza odmienne koncepty sklepowe, dostosowane pod lokalnego klienta i jego misje zakupowe. Biedronka już teraz ma sklepy o powierzchni od 175 mkw. do 1000 mkw.

- W ramach obecnego krajobrazu rozmiarów i ofert sklepów znajdziemy możliwości do rozwoju na polskim rynku - podkreślił Luis Araujo.

Wskazał także na istotne zmiany sklepów Biedronki towarzyszące ewolucji polskiego konsumenta w ostatnich latach. - Dziś nie postrzegamy już Biedronki jako dyskontu - wskazał dyrektor generalny sieci, zaznaczając zarazem, że spuścizną po dawnych czesach jest przywiązanie sieci do typowej właśnie dla dyskontu efektywności kosztowej i nastawienia na niskie ceny.

Biedronka z jednej strony staje się coraz bardziej up-marketowa, ale z drugiej coraz mocniej skręca w kierunku mniejszych miast i wsi. Jak zdradził Luis Araujo odpowiadając na pytanie portalu wiadomoscihandlowe.pl, sieć wytypowała 75 tego rodzaju lokalizacji pod sklepy, które mają ruszyć w 2021 r. Około 20 proc. z tych placówek będzie sklepami franczyzowymi, niektóre działać będą w modelu agencyjnym.

W tej chwili Biedronka ma już około 100 sklepów funkcjonujących albo jako placówki franczyzowe albo agencyjne. Takie punkty uruchamiane są głównie w mniejszych miastach i na wsi. - Partnerzy Biedronki, którzy zdecydują się na model franczyzowy, zgodnie z prawem mogą otwierać sklepy w niedziele. Jeśli preferują prowadzenie sklepu Biedronka w modelu agencyjnym, wówczas nie otworzą placówki w niedziele - podkreślił Araujo.

Między wierszami można to potraktować jako sygnał, że Biedronka nie planuje otwierać własnych sklepów w niedziele objęte zakazem handlu. Przypomnijmy, że w październiku 2020 r. informowaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl o pierwszym franczyzowym sklepie sieci, który został placówką pocztową i w związku z tym może działać również w niedziele. W ten dzień tygodnia działa także siedem sklepów własnych Biedronki, ulokowanych na dworcach kolejowych lub autobusowych (korzystają z innego wyjątku zapisanego w ustawie).

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Pedro Soares dos Santos, przewodniczący Rady Dyrektorów i prezes Grupy Jeronimo Martins, zapewnił, że plany ekspansji grupy na rynkach innych niż polski (Hebe w Czechach i na Węgrzech, Biedronka w Rumunii) pozostają aktualne, jednak przesunęły się w czasie ze względu na pandemię COVID-19. Za sześć miesięcy firma ma podjąć decyzję, co dalej w tym temacie.

Ciąg dalszy artykułu - na drugiej stronie.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Janina 04.03.2021

    We własnym kraju Polacy wspierają obcy kapitał . Sami kiedyś to zrozumiemy jak zniszczyliśmy rodzime Polskie Firmy . I jak zwykle Polak mądry po szkodzie .

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także