28.11.2017/16:47

Bio Family Supermarket - zobacz, jak wygląda nowa sieć Świtalskich! [FOTOGALERIA]

Świtalscy rozkręcają kolejny handlowy biznes. Tym razem jest to sieć sklepów z ekologiczną żywnością Bio Family Supermarket. Pierwsza placówka ruszyła w miniony weekend w Poznaniu - redakcja portalu wiadomoscihandlowe.pl odwiedziła ten sklep.

Doświadczenia im nie brakuje. Intuicji również; trzy założone przez Mariusza Świtalskiego sieci – Eurocash (hurt), Biedronka i Żabka (detal) – to dziś potentaci w swoich segmentach. Czy z nowym, ekologicznym przedsięwzięciem będzie podobnie?

Dobra lokalizacja

Poznańskiej placówce przy ul. Murawa 2 zdecydowanie bliżej do prawdziwych delikatesów niż do tradycyjnego (czy nawet nowoczesnego) spożywczaka. Po przekroczeniu progu uderza ilość przestrzeni. Widać, że priorytetem była tu wygoda klienta, a nie liczba SKU na metr kwadratowy (w ofercie sklepu jest 5000 produktów). Aleje między regałami są tak szerokie, że mogą się w nich mijać nie tylko dwie, ale i trzy osoby z wózkami. Tyle że mijać się na razie nie ma komu – w poniedziałek o godz. 14 zakupy w Bio Family robiło zaledwie kilka osób. Pewnie z czasem ich przybędzie, bo okolica sklepu teoretycznie sprzyja tego typu placówce: jest tu dużo domów jednorodzinnych, tuż obok są biurowce, a odległość do centrum to zaledwie kilka przystanków tramwajem.

Z czym to się je?

Klientów obsługują ekspedienci ubrani w czarne spodnie i białe koszule, co w połączeniu z eleganckim wystrojem sali sprzedaży sprawia, że atmosfera bardziej przypomina butik niż sklep z żywnością. Trzeba jednak przyznać, że personel jest kompetentny i chętny do pomocy.

Ceny? Zawrotne – jak na zwykły sklep. Jak na specjalistyczny – akceptowalne. Przykład: kostka masła 200g za 9,99 zł, sok marchewkowy 0,33l za 6,99 zł.

W ofercie sklepu Bio Family Supermarket jest ponadto dużo produktów, których nie znajdziemy w zwykłych sklepach, dlatego ich nazwy mogą niewiele mówić przeciętnemu klientowi. Napój migdałowy z wapniem, syrop imbirowy… – takich rzadko spotykanych wyrobów znajdziemy tu więcej. Jest tu także szeroki wybór produktów wegańskich, bezglutenowych i bezlaktozowych. Spora część pochodzi z importu.

Wszystko Bio

W Bio Family Supermarket nie zabrakło również stoisk z ekologicznym winem, pieczywem, warzywami, owocami i wędlinami. W tej ostatniej kategorii dominują produkty paczkowane, za to w bardzo szerokim wyborze.

Klient może więc w Bio Family zrobić prawie kompletne zakupy spożywcze, mając gwarancję, że wszystkie produkty – co podkreśla sieć – mają certyfikat Bio. Tyle, że paragon za te zakupy będzie mniej więcej dwa razy większy niż w… Biedronce.

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ TAKŻE:

Organic Farma Zdrowia otworzyła pierwszy w Polsce ekologiczny market - Organic [GALERIA ZDJĘĆ]

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Isotope 28.12.2018

    Jestem zachwycona.Spacerkiem 6km robię i zawsze wita mnie ta przestrzeń i prawie cały sklep dla mnie. Zawsze gdzieś przemykają aż 2 Opiekunów Klienta - bo to są tak sympatyczni i dobrze wyszkoleni ludzie, że obelgą byłoby nazwać ich kasjerami. Ekspozycja bardzo estetyczna. Zawsze czysto i zgodnie z kluczem. Przy wejsciu mozna zaopatrzyc się w nowy biuletyn albo bezpłatne dwie eko gazety. A jak chcemy odetchnąc to możemy usciąść w ogrodku (latem) lub w środku sklepu (zima). Napic się kawy, herbaty, eko soku zjeść swieze ciasto. Albo przyjsc z laptopem - bo bezplatne wifi. Prezentowana jest interesujaca muzyka. ech,,, mogę tak wymieniać. Uwielbiam WAS. Co do cen. Część z tych produktow to bio niemieckie - proszę jednak wnikliwie postudiować sobie składy. A nie obrażać się na rzeczywistość, że Ciebie na coś nie stać..

  • seb. 26.03.2018

    Czerwona Torebka, Małpka, teraz to BIO passa się chyba skończyła...

  • Świadomy konsument 13.12.2017

    Masełko 9.99, jogurcik 5.29 ? Bu ha ha.. Chyba sam pan Świtalski będzie tam sobie kupował. Poza tym soja, ten syf, którego mężczyźni nie powinni w ogóle jeść ( fitohormony, zamiennik żeńskiego estrogenu dostępny w tabletkach typu hormonalna terapia zastępcza przy klimakterium). Będzie to niewypał jak stąd na Bahamy....

  • Łukasz 29.11.2017

    Z innej beczki: komercyjnie katastrofa, poziom ekspozycji jak z lat 90tych, zero klimatu, komunikacyjnie - dwója. Klienci kupują oczami a patrząc na te zdjęcia mam wrażenie że wzieli taniego projektanta komercyjnego

  • nova 29.11.2017

    Zdrowa żywność .... to co my jemy?????

  • zdziwiony konsument 28.11.2017

    Kogo stac, zrobi zakupy w takim sklepie. Nie kazdy jest milosnikiem jaskrawych barw i produktow z napisem "wyprodukowano dla...'. A sa ludzie ktorzy zaplaca wiecej za zrobienie zakupow w luznej atmosferze a nie dyskoncie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.