Biedronka, jaką znaliśmy jeszcze dekadę temu, stopniowo znika z rynku. Największa sieć handlowa w Polsce odchodzi od jednoznacznego pozycjonowania jako najtańszy sklep pierwszej potrzeby i coraz mocniej akcentuje swoją obecność w obszarach związanych ze stylem życia. Jak wynika ze słów Luisa Araujo, dyrektora generalnego Biedronki w Polsce, ambicją firmy jest dziś coś więcej niż sprzedaż tanich produktów.
Koniec prostego modelu dyskontu
Jeszcze dziesięć lat temu dominował prosty schemat zakupowy. Kluczowe było znalezienie podstawowych produktów dobrej jakości w jak najniższej cenie. Jak zauważył Luis Araujo, znacząca część polskiego społeczeństwa kierowała się właśnie taką logiką, wybierając sklepy oferujące "podstawowe produkty dobrej jakości w niskich cenach".
Jednak wygląda na to, że ten model się wyczerpał. Wraz z dynamicznym rozwojem gospodarczym zmieniły się oczekiwania konsumentów, którzy dziś należą do najbardziej wymagających w Europie. Cena przestała być jedynym kryterium. Równie istotne stały się jakość, wygoda i dopasowanie oferty do indywidualnych potrzeb.


