29.11.2019/20:32

Bójki w brytyjskich dyskontach sieci Aldi. Klienci walczą o…

W marketach sieci Aldi w Wielkiej Brytanii zaobserwowano „erupcję chaosu”. Przed sklepami ustawiają się „olbrzymie kolejki, składające się nawet z 50 osób” – ekscytuje się portal LancsLive. Powód? Na półkach dyskontów Aldi znalazła się „powszechnie wyczekiwana” na Wyspach… pluszowa maskotka Kevin the Carrot.

Brytyjskie media społecznościowe, a za nimi poważne i mniej poważne serwisy informacyjne, powszechnie relacjonują incydenty obserwowane od wczoraj rana w dyskontach sieci Aldi. „Frenetyczne przepychanki i poszturchiwania”, zablokowane wejścia, tłumy kłębiące się przed marketami, wyścig do półek, wyszarpywanie sobie nawzajem zabawek, a nawet prawdziwe bójki – tak relacjonują świadkowie wydarzeń z całej Wielkiej Brytanii.

Klienci walczą o zabawki pluszowe, podobne do tych, które można zdobyć w sieciach Biedronka czy Lidl w Polsce. Wśród Brytyjczyków niezwykła popularnością cieszy się pluszowa marchewka – Kevin the Carrot – i grupa jego pluszowych przyjaciół. W czwartkowy poranek tysiące rodziców rzuciło się do boju o te maskotki, wykupując „w ciągu minut” całe zapasy.

„To nie jest próbny alarm, ludzie dosłownie walczą w sklepach Aldi o marchewkowe zabawki” – pisze użytkownik Twittera.

„Nie miałam szans kupić Kiełka czy Pomidorka, bo jakaś kobieca bestia zwalała ludzi z nóg, przepychając się do zabawek. Gdy ja też się w końcu dopchałam, półki były już opróżnione.” – skarży się klientka.

„Pomyślałem sobie, że wstanę wcześniej i spróbuję kupić te Keviny w Aldim. Ale kolejka kłębiła się w całym markecie, a ludzie wciąż pchali się do środka. Wszystko to dla jakiejś zabawki” – narzekał sfrustrowany konsument.

– Nasi pracownicy otwierali drzwi do marketów o ósmej rano i napotykali bezprecedensową liczbę klientów pragnących nabyć Kevina Marchewkę i jego przyjaciół. Zdajemy sobie sprawę, że nasze pluszaki są niezwykle popularne wśród klientów i w tym roku znacznie zwiększyliśmy ich liczbę. Aby umożliwić jak największej liczbie konsumentów skompletowanie całej kolekcji, wprowadziliśmy limit zakupu – po dwie zabawki na osobę. Jednak oferta jest ważna tylko do wyczerpania zapasów – tłumaczy rzeczniczka sieci w rozmowie z portalem Mirror Online.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.