01.08.2017/06:39

Carrefour rozwinie sieci sklepów specjalistycznych, testuje nowe koncepty handlowe

Galerię Alkoholi chcemy zatem rozwijać ostrożnie, ale stabilnie - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Marek Lipka, dyrektor ds. sklepów convenience w Carrefour Polska.

Rozwój należącej do Carrefoura niewielkiej sieci specjalistycznej Galeria Alkoholi zatrzymał się głównie na terenie Łodzi. Jak wyglądają dalsze plany wobec tego konceptu?

Każdy nowy format potrzebuje czasu na rozwój i testy operacyjne na stosunkowo niewielkim obszarze. Nie inaczej było z naszymi sklepami convenience, które również nie od razu podbiły serca naszych parterów biznesowych. Jeśli pierwszych kilka placówek w nowym formacie działa np. na terenie Łodzi, logiczne jest, iż kolejny sklep nie zostanie otwarty w Szczecinie, ale w sąsiedztwie już działających placówek. W pewnej perspektywie placówki mogą pojawić się także w Warszawie i jej okolicach. Tym niemniej zachęceni obiecującymi wynikami w Polsce centralnej, nowe placówki otworzyliśmy dużo bardziej na północ, bo w Tczewie. Rynek alkoholi jest jednak trudny ze względu na daleko posunięte regulacje prawne i ograniczoną liczbę koncesji, jaka przypisana jest danemu województwu. Nawet dobrze prosperujący sklep może przecież posiadaną koncesję na alkohol stracić. Galerię Alkoholi chcemy zatem rozwijać ostrożnie, ale stabilnie.

Czy w portfolio Carrefour jest jeszcze miejsce na kolejne formaty i koncepty handlowe?

Oczywiście, na tak dużym i dynamicznym rynku zawsze jest miejsce na nowe pomysły. Segment convenience jako ten najbliżej klienta, posiada praktycznie nieograniczone możliwości rozwoju. Połączenie handlu i gastronomii rozumianej nie jako fast-food, lecz jako zdrowe jedzenie na wynos. Przykładem takiego konceptu handlowo-gastronomicznego jest uruchomiony we Włoszech sklep Carrefour Express Urban Life. W portfolio Grupy mamy już specjalistyczne sklepy BIO, czy obiekty oferujące zaawansowane usługi internetowe i wszystko, co związane z zakupami on-line – to tylko kilka z wielu potencjalnych ścieżek rozwoju, jakie może obrać handel w Polsce. Sami zresztą testujemy kolejne innowacje, które już sprawdziły się w innych krajach i według nas mają szansę przyjąć się również nad Wisłą. Potencjał na tym polu jest ogromny, trzeba go tylko wykorzystać.

Czy i w jaki sposób przez ostatnie lata zmieniały się misje zakupowe Polaków w sklepach małoformatowych? Jak dzisiaj wygląda rola placówek zlokalizowanych po sąsiedzku?

Kiedyś sklepy małoformatowe były głównym źródłem zaopatrzenia dla klientów. Potem pojawiły się super i hipermarkety oferujące szeroką gamę produktów we wszystkich kategoriach. Po nich przyszły dyskonty z o wiele mniejszym asortymentem, ale też niższymi cenami. Zmieniło to oczywiście sytuację sklepów osiedlowych, z których część dołączyła do sieci franczyzowych bądź grup zakupowych, żeby konkurować cenowo z dyskontami, część upadła, część dalej walczy o swoje miejsce na rynku. Sklepy osiedlowe inaczej teraz konkurują. Modyfikują swój asortyment i zdobywają klientów innymi przewagami, nie tyle ceną, co bliskością, wygodą i szybkością robienia zakupów blisko domu czy pracy, lokalnością i lepszymi relacjami z klientami, które są typowe dla mniejszych sklepów, wreszcie elastycznością w dopasowaniu asortymentu do potrzeb swoich klientów.

Czytaj także:
Marek Lipka, Carrefour: Franczyza ma przed sobą jeszcze wielki potencjał

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.