08.02.2020/08:00

Co druga butelka nigdy nie trafi do recyklingu

To się po prostu nie opłaca. Kiedyś 24-tonowy kontener folii był wart kilkanaście tysięcy złotych, a obecnie ma cenę ujemną. To oznacza, że do odbioru przez recyklera trzeba dopłacić – zauważa problem „Dziennik Gazeta Prawna”.

„We wrześniu 2019 r. papiernie i zakłady przetwarzające makulaturę płaciły ok. 250 zł za tonę papieru i tektury. Dziś, kilka miesięcy później, te same firmy żądają już dopłaty 250 zł. Odpadów jest po prostu za dużo w stosunku do liczby zakładów, które mogą je przetworzyć. A firmy odbierające odpady muszą się ich pozbyć, bo za przetrzymywanie ich ponad dopuszczalny przepisami rok mogą zapłacić srogie kary" – wyjaśnia Ewa Rakowska, dyrektor biura zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami, która zrzesza spółki komunalne, takie jak np. MPO.

Jeszcze gorzej jest z folią. „W czerwcu 2017 r. płacili nam 380 zł za tonę. Dwa miesiące później cena spadła do 10 zł. Od 2018 r. wahała się od 10 zł do 1 gr za tonę. A od 2019 r. to my dopłacamy 280 zł za tonę folii, by ktoś ją w ogóle wziął”– mówi Ewa Rakowska.

Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia Polski Recykling zaznacza z kolei, że ceny surowców wtórnych są najniższe od kilku lat.

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.