02.04.2020/15:14

Co stanie się z pracownikami z Ukrainy w Polsce? Pierwsze prognozy i scenariusze

W czasach kryzysu i niespotykanego dotąd poziomu globalnej pandemii podawanie jakichkolwiek prognoz ekonomicznych jest dosyć trudnym i niewdzięcznym zadaniem. Ale jeśli mówimy o rynku siły roboczej z Ukrainy w Polsce, możemy już rozważyć szereg przyszłych trendów – mówi serwisowi wiadomoscihandlowe.pl Evgenij Kirichenko, właściciel agencji zatrudnienia międzynarodowego Gremi Personal.

W ciągu zaledwie 10 dni, od 17 marca do 27 marca, na Ukrainę z Polski tymczasowo wyjechało 100 tys. Ukraińców (według danych Ambasady Ukrainy w Polsce). Łącznie około 120 tysięcy ukraińskich pracowników powróciło na Ukrainę, co stanowi około 12 proc. ogólnej liczby Ukraińców w Polsce. – Centrum analityczne naszej firmy zbadało motywy wyjazdu Ukraińców i doszło do wniosku, że wśród migrantów zarobkowych, którzy podjęli decyzję o wyjeździe można wyróżnić trzy grupy. Pierwsza, to migranci, którym wygasła wiza pracownicza. Drugą stanowią ci migranci, którzy przebywali w ramach ruchu bezwizowego i posiadali zezwolenia na pracę. Z kolei trzecia grupa, to migranci, którzy stracili pracę w branżach, które jako pierwsze ucierpiały w wyniku kwarantanny. Chodzi o hotelarstwo, gastronomię, turystykę czy przemysł samochodowy – wskazuje Evgenij Kirichenko.

Żaden z motywów nie sugeruje, że po zniesieniu kwarantanny pracownicy ci nie powrócą. – Należy wziąć pod uwagę fakt, że ukraińska gospodarka, która była już wyjątkowo zależna od pożyczek zewnętrznych i została osłabiona przez wojnę z Rosją i niestabilność polityczną, wchodzi obecnie w bardzo poważną i długotrwałą recesję. Wszystko to stymuluje wzrost odpływu siły roboczej z Ukrainy do Polski po otwarciu granicy i zniesieniu kwarantanny – tłumaczy nasz rozmówca.

Zwraca uwagę na kilka podstawowych wskaźników ekonomicznych pozwalających zrozumieć sytuację ukraińskiej gospodarki. – W związku z wprowadzeniem kwarantanny na Ukrainie szacuje się, że PKB w 2020 roku może spaść o 4-9 proc. Do 25 marca prawie połowa firm, a dokładnie 48 proc., odnotowała już od 20 do 50 proc. strat dochodów. Kolejne 16 proc. firm zdecydowało się zmienić wynagrodzenia pracowników, a 14 proc. zmniejszyć liczbę pracowników. 23 proc. planuje zmniejszyć płace pracowników, 17 proc. zredukować liczbę pracowników, kolejne 6 proc. częściowo zamknąć działalność – komentuje właściciel Gremi Personal.

Co więcej, ceny produktów dla konsumentów na Ukrainie tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni wzrosły o 25-50 proc. Rezerwy oszczędności obywateli Ukrainy są bardzo małe. Ponad 47 proc. dochodów ludności stanowi płaca, zysk z działalności gospodarczej – 22 proc., a 2,6 proc. - dochody z nieruchomości. Według ostatnich badań socjologicznych, w warunkach ścisłej kwarantanny 57 proc. Ukraińców zabraknie pieniędzy za cztery tygodnie lub krócej, czyli do końca kwietnia, 6,9 proc. ma oszczędności wystarczające na kilka dni, zaś 6,3 proc. na sześć miesięcy lub dłużej. Tak pokazują dane agencji socjologicznej „Gradus”.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Obserwator 06.04.2020

    Po kryzysie miejsca Ukraińców zajmiemy my - Polacy. Ukraina musi sobie radzić sama. Koniec i kropka.

  • Ruwrwt 03.04.2020

    POLSKI portal nie przejmuje się Polakami tracącymi pracę, a tym samym środki do życia lecz....UKRAIŃCAMI! ŻAŁOSNE TO WSZYSTKO!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.