30.06.2020/12:02

Coraz mniej Polaków obawia się wyjścia do sklepu czy restauracji [RAPORT DELOITTE]

Polacy o 2 pp. planują zwiększyć wydatki na prywatne wizyty u lekarzy, leki, produkty spożywcze i benzynę. Co ciekawe wydatki związane ze zdrowiem zamierzają powiększyć również przede wszystkim ludzie młodzi (32 proc.) – To kolejny efekt odmrażania usług i oznaka realizacji potrzeb, które na ostatnich kilka miesięcy musieliśmy odłożyć. Jeśli nie posiadamy stałego ubezpieczenia w prywatnej służbie zdrowia, to korzystamy z niej głównie przy okazji wizyt u specjalistów, takich jak dentyści, dermatolodzy, okuliści czy ginekolodzy, które to nie należą do wizyt pierwszej potrzeby – mówi Natalia Załęcka.

Globalnie najwięcej na produkty niemieszczące się w kategorii „niezbędne” wydają Chińczycy i Hindusi. Prawie połowa mieszkańców Indii zamierza więcej wydać na rozrywkę, a ponad jedna czwarta Chińczyków planuje większe wydatki na odzież i obuwie oraz książki. W Europie największy wzrost wydatków na rozrywkę deklarują Niemcy (3 proc.). Po raz pierwszy w badaniu Deloitte pojawiło się Chile. Kraj ten odnotował największy, bo aż 14 proc. spadek planowanych wydatków.

Polacy wciąż chętnie wybierają zakupy online z możliwością odbioru w sklepie. Coraz rzadziej jednak wybieramy tę formę zakupów ze względu na cenę (-5 pp.), częściej kierujemy się przekonaniem, że w ten sposób będziemy w posiadaniu zamówionych produktów szybciej niż w przypadku standardowego zamówienia online (+3 pp.).
Jedzenie kupujemy tradycyjnie

Artykuły spożywcze wciąż najchętniej Polacy kupują w sklepach fizycznych. Zauważalny jest jednak wzrost zainteresowania możliwością zamówienia zakupów spożywczych online i odebrania ich w sklepie (+2 pp.). Nieznacznie, z 4 proc. do 3 proc. spadło zainteresowanie kupowaniem jedzenia całkowicie online.

– Warto odnotować spadek o 4 pp. trendu zamówień dań z restauracji online. Naszym zdaniem jest to zbieżne ze wzrostem poczucia bezpieczeństwa podczas wyjścia do barów i restauracji. To chyba odzwierciedla także fakt, że jesteśmy już zmęczeni ograniczeniami i obawami, które towarzyszą nam od miesięcy i chcemy wrócić do dawnego życia – mówi Krzysztof Łagowski. Najchętniej w sieci kupujemy książki (56 proc.) i elektronikę (42 proc.).

Zdecydowanie najchętniej w Internecie kupują Brytyjczycy, od książek (58 proc.), przez żywność (25 proc.), po leki (24 proc.). Najmniejsze zaufanie do tej formy handlu mają Francuzi i Hiszpanie. Ci pierwsi najchętniej w sieci kupują książki, jednak decyduje się na to jedynie 38 proc. z nich. W Hiszpanii kategorią najchętniej kupowaną online jest elektronika (38 proc.).

Jak zauważają eksperci nieznacznie wzrósł odsetek osób zaniepokojonych o swoje dane podczas zakupów online (45 proc.). Stało się tak w przypadku osób w wieku 55+ (+3 pp.) i ze średnimi zarobkami (+5 pp.). Również w poprzedniej edycji badania osoby z tych grup odczuwały największy niepokój w tym zakresie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.