08.04.2021/09:15

Czy sieć handlowa może zażądać od swojego pracownika zaszczepienia się?

Narodowy Program Szczepień Przeciw COVID-19 daje nadzieję na szybsze uzyskanie tzw. odporności populacyjnej, ale czy pracodawca może żądać od pracownika okazania dokumentu potwierdzającego zaszczepienie się?

Statystyki zachorowań nie potwierdzają, że w sklepach dochodzi do większej liczby zakażeń niż w innych miejscach publicznych. Jednak kasjerzy i sprzedawcy mają na co dzień kontakt z dużą liczbą osób, więc istnieje większe prawdopodobieństwo ich zakażenia się np. od jednego z klientów.

Duża liczba zachorowań to też wyzwanie dla pracodawców, którzy muszą zapewnić ciągłość działania zakładów pracy. Liczne apele organizacji związanych z branżą spożywczą wskazują, że sieci handlowe i producenci żywności chcieliby, aby ich pracownicy byli zaszczepieni w pierwszej kolejności, tak jak lekarze czy nauczyciele.

Na skutek pandemii COVID-19 zarówno sieci handlowe jak i zakłady przetwórstwa żywności mogą mieć problem z dostępnością pracowników. Wyższy wskaźnik zachorowań to też częstsze nieobecności w pracy związane z zachorowaniem lub kwarantanną na skutek choroby jednego z domowników. Osobom układającym grafiki dyżurów trudno jest uniknąć wakatów, a tym samym zagwarantować sprawne funkcjonowanie sklepu czy zakładu produkcyjnego.

– Zgodnie z prawem, obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy ciąży na pracodawcy. Jednak mimo tego, że wirus Sars-Cov2 został zakwalifikowany jako czynnik szkodliwy w środowisku pracy, przełożony nie może zobowiązać pracownika do zaszczepienia się, gdyż nie ma do tego odpowiedniej podstawy prawnej – mówi Magdalena Wilkoszewska, dyrektor działu prawa pracy w TGC Corporate Lawyers.

Według prawniczki, w ramach wypełniania obowiązków związanych z BHP, pracodawca może zachęcać pracownika do poddania się szczepieniu przeciw COVID-19, a także zasponsorować mu takie szczepienie w przyszłości. – Pamiętajmy, że odmienne traktowanie pracowników ze względu na niezaszczepienie lub zaszczepienie się może zostać uznane za dyskryminację. W takiej sytuacji podwładny mógłby się ubiegać o odszkodowanie na drodze sądowej – zwraca uwagę Magdalena Wilkoszewska.

Powyższy artykuł ukazał się w kwietniowym numerze "Wiadomości Handlowych". Kliknij tutaj, aby zapoznać się z pełną zawartością tego numeru.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także