12.10.2016/10:44

Drób szybuje wysoko

W ciągu ostatnich piętnastu lat spożycie drobiu przez Polaków wzrosło niemal dwukrotnie. Na rynku wciąż króluje kurczak, zwłaszcza w formie całej tuszki, pałek, fileta i skrzydełek. Na drugim miejscu plasuje się droższe mięso z indyka. Jednocześnie rośnie zainteresowanie klientów produktami niszowymi, jak gęsina, kaczka czy perliczki.

Nasz kraj od dwóch lat jest liderem rynku drobiu w całej Unii Europejskiej. Rocznie produkujemy 2,4 mln ton mięsa drobiowego, z czego ponad 900 tys. ton jest wysyłane w świat, a w kraju konsumujemy pozostałe 1,5 mln ton. Chociaż Główny Urząd Statystyczny podaje, że przeciętny Polak spożywa rocznie około 27 kg drobiu, to jak wskazują producenci, nawet prosta arytmetyka, z uwzględnieniem importu, powala szacować, że już dawno przekroczony został próg 30 kg. To oznacza, że pod względem wielkości spożycia mięsa drobiowego przekroczyliśmy już średnią europejską.

Same zalety

Mięso drobiowe cieszy się znacznym zainteresowaniem głównie dzięki walorom dietetycznym oraz smakowym. Dla wielu konsumentów liczy się również to, że można je szybko przygotować. Zrozumiałe jest zatem, że według badania agencji GfK „Polska na widelcu” ponad sześć z dziesięciu ankietowanych osób je drób co najmniej 2 razy w tygodniu, co oznacza, że jest on spożywany trzy razy częściej niż ryby. Za popularnością polskiego drobiu przemawia jednak wiele argumentów, nie tylko natury kulinarnej, ale też ekonomicznej. – Na rynku drób wygrywa tym, że jego ceny nie są wysokie – przyznaje Rajmund Paczkowski, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa, zwracając przy tym uwagę, że oferta zagranicznej konkurencji jest droższa. – Wynika to z pewnych krajowych uwarunkowań. Polska pasza jest trochę tańsza niż w Unii Europejskiej, ponieważ w ubiegłym roku mieliśmy dobre zbiory – dodaje. W przypadku zakupów świeżego mięsa kwestia niskiej ceny jest, jak wiadomo, pierwszorzędna, a drób bije pod tym względem nie tylko wołowinę, lecz również wieprzowinę.

Moda na gęsinę

Kurczak odpowiada za blisko trzy czwarte sprzedaży, a indyk za mniej więcej jedną czwartą. Na rynku pozostaje jednak wciąż miejsce na rozwój niszowych kategorii, wśród których największe udziały ma mięso z gęsi. – Technologia tuczu gęsi jest bardzo zbliżona do zasad produkcji ekologicznej, więc ten gatunek mięsa zyskuje na obecnym wzroście zainteresowania konsumentów tzw. zdrową żywnością. W Polsce produkuje się prawie 21 tys. ton gęsiny rocznie, ale zdecydowana większość, bo aż 88 proc., idzie na eksport. Oznacza to, że w kraju konsumujemy około 3,5 tys. ton tego gatunku mięsa – wskazuje szef KRD. Należy podkreślić, że to o wiele więcej niż jeszcze kilka lat temu. Za coraz większą popularność gęsiny odpowiadają po części również szeroko zakrojone kampanie promocyjne prowadzone przez związki branżowe. Zauważalnie rośnie też zainteresowanie konsumentów perliczką. – To bardzo dobre mięso, które świetnie wpasowuje się w ofertę lepszych sklepów spożywczych i delikatesów – zaznacza Paczkowski. Podobnie jest z mięsem kaczki, któremu sprzyja coraz większa liczba restauracji serwujących potrawy z kaczki swoim gościom, sprzyjają mu także dobre notowania kuchni chińskiej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.