28.09.2016/15:31

Dyrektor PFPŻ: Producenci już zapłacili podatek handlowy

Zawsze niepokojące jest, kiedy politycy zaczynają za bardzo zajmować się gospodarką. Dla uczestników rynku zazwyczaj skutki tego typu działań są trudne i bolesne – ocenił Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ) na konferencji „Perspektywy i zagrożenia dla handlu nowoczesnego w Polsce” podczas Targów Polagra Food.

Zdaniem Gantnera, im mniej polityki w biznesie, tym lepiej. – Z polityką w biznesie jest trochę podobnie jak z zachowaniem ekosystemu w Parku Narodowym Yellowstone. Najpierw zabroniono Indianom polować na jelenie. Potem było zbyt wiele jeleni, więc sprowadzono wilki, które zagryzły jelenie, ale w związku z tym rozmnożyły się króliki. Ostatecznie okazało się, że trzeba sprowadzić z powrotem Indian. Jeśli chodzi o rolę państwa w gospodarce, to u nas od wielu lat działa to podobnie – uważa szef PFPŻ. Jednocześnie zwraca uwagę, że „wszyscy doskonale wiemy, iż nasza gospodarka nie byłaby na tak wysokim poziomie jak obecnie jest, gdyby nie dynamiczny rozwój handlu”. - To właśnie handel wymusił na producentach żywności bardzo wiele procesów, w tym konsolidację, unowocześnienie produkcji czy dopasowanie się do europejskich standardów. To handel, swoją brutalnością, sprawił, że polscy przedsiębiorcy musieli nauczyć się bardzo dokładnie liczyć. Stoi on również za sukcesem polskiego eksportu. Nie jest przecież tak, że nagle zaczęliśmy wszystko z sukcesem eksportować. To była długa droga, a uczyliśmy się poprzez doświadczenia w handlu wewnętrznym – przypomina.

Ekspert wskazuje, że jeśli planowany zakaz handlu w niedziele wejdzie w życie, spadnie przede wszystkim sprzedaż produktów impulsowych, które stanowią według różnych szacunków między 6 a 10 proc. całego rynku żywności. – Na tym na pewno stracimy. Jednak moim zdaniem cała dyskusja wokół zakazu handlu w niedziele jest źle postawiona. Nie chodzi o to, aby ludzie nie handlowali w niedziele, ale o to, żeby nie chodzili do sklepów, lecz zajmowali się zupełnie innymi rzeczami. Wydaje mi się, że w tej sytuacji powinniśmy może zapytać społeczeństwo czego tak naprawdę chce – proponuje Gantner. – Warto też zadać sobie pytanie, czy stać nas na to, żeby zamknąć sklepy w niedziele?

- Z drugiej strony wiadomo, że temat wolnych niedziel to sprawa polityczna i politycznie zostanie rozwiązania – zaznacza.

Jeśli chodzi o podatek handlowy, to dyrektor PFPŻ podkreśla, że dostawcy już za niego zapłacili. - Bez względu na to, jaka będzie jego przyszłość, czy Komisja Europejska się ugnie, czy też nie, ten podatek jest już w większości kontraktów zapłacony. To oznacza, że jedyni, którzy na nim zarobią, to ci, którzy zostali opodatkowani. Jedyni, którzy na nim stracą, to dostawcy. Tak się dokładnie stało – wskazuje Gantner. W jego opinii wprowadzenie podatku handlowego „było zupełnie pozbawione sensu”.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Piotr 29.09.2016

    Dobry komentarz!

  • Karol 29.09.2016

    PIS to ekonomiczmi dyletanci którzy od roku niszczą polską gospodarkę (i nie tylko gospodarkę). Na razie korzystają z dorobku poprzedników ale w swoim działaniu PIS przypomina komunistów. A jest takie powiedzenie - wprowadzić na Saharze komunizm a po roku zabraknie piasku.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.