07.09.2020/09:12

Dyscyplina maseczkowa w sklepach. Sprzedawcy pilnują przestrzegania przepisów przez klientów

Nie masz zasłoniętych ust i nosa? Nie zrobisz zakupów. Pracownicy sklepów najwyraźniej wzięli sobie to motto do serca, bowiem znacznie częściej niż trzy miesiące temu wracają uwagę klientom na brak maseczki - wynika z badania UCE Research dla Money.pl.

Badanie typu tzw. tajemniczego klienta przeprowadzone w ostatni weekend sierpnia w około 300 sklepach pokazało, że poziom przestrzegania przepisów znacznie wzrósł. Podczas gdy trzy miesiące temu mało kto zwracał uwagę klientom bez maseczki, że muszą ją założyć, teraz takie zachowanie stało się normą.

W badaniu na zlecenie Money.pl najlepiej wypadły dyskonty, gdzie aż w 84 proc. przypadków pracownik sklepu zwrócił uwagę tajemniczemu klientowi, który próbował zrobić zakupy bez maseczki. W poprzedniej edycji badania wynik dla tego formatu sklepów wynosił jedynie 25 proc. przypadków.

W placówkach osiedlowych i sklepach convenience odsetek przypadków, w których pracownik prawidłowo zainterweniował w sytuacji, gdy do sklepu wszedł klient bez maseczki, wzrósł z 5 proc. do 78 proc. Lepiej wyglądają także statystyki dla supermarketów (74 proc. w porównaniu z 12 proc. wcześniej) i hipermarketów (72 proc. wobec 18 proc. przed trzema miesiącami).

Zrealizowane na zlecenie Money.pl badanie pokazuje, że pracownicy sklepów wzięli sobie do serca obowiązujące regulacje, a także wewnętrzne regulaminy sieci i placówek handlowych. Antymaseczkowcom coraz trudniej jest zrobić zakupy stacjonarne, gdyż kasjerzy i pracownicy ochrony w zdecydowanej większości przypadków zwrócą im uwagę na nieodpowiedzialne postępowanie.

Co istotne, pracownicy sklepów sami dają dobry przykład klientom. Podczas gdy politycy bez cienia żenady pojawiają się bez maseczek w zamkniętych pomieszczeniach, pracownicy sklepów niemal bez wyjątku zakrywają nos i usta w swoich miejscach pracy. W badaniu UCE Research odsetek postępujących w ten sposób pracowników handlu wyniósł 98 proc. w hipermarketach i supermarketach, 97 proc. w dyskontach i 96 proc. w sklepach osiedlowych/convenience.

Negatywnym zjawiskiem jest natomiast coraz słabsza dostępność przy wejściu do sklepu rękawiczek. Wygląda na to, że placówki handlowe przestawiają się na udostępnianie klientom płynu do dezynfekcji rąk (prawo dopuszcza stosowanie wyłącznie jednego z tych dwóch rozwiązań).

źródło: Money.pl

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • kj 07.09.2020

    Sądy zaczynają karać za brak obsługi osoby bez maseczki, a wy dalej zaklinacie rzeczywistość, ja robię stacjonarnie zakupy bez maseczki i jakoś nie mam większych problemów, czasami zostaję jedynie upomniany, ale nie zmuszany do zakładania maseczki.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także