04.05.2017/10:57

Dyskonty szukają możliwości wzrostu. Sieci inwestują w projekty bistro i nowe koncepty

Niemieckie sieci sklepów dyskontowych Aldi I Lidl walcząc o klienta rozszerzają ofertę usług. Aldi Süd otwiera własne bistra. W Polsce– jak pisał portal wiadomoscihandlowe.pl - koncept kawiarniany rozwija sieć dyskontów Biedronka pod marką Wiele Dobre-Go, zaś Lidl poprzestał na razie na automatach z kawą, z logo Lidl to Go, ale to zapewne dopiero początek zmian.

Jak pisze niemieckie „Deutsche Welle” sieć handlowa Aldi Süd (Aldi Południe) zaprasza swoich klientów do własnego bistra. Grupa Aldi Nord (Aldi Północ) uatrakcyjnia wnętrza swoich sklepów, a konkurent Lidl podjął współpracę z wypożyczalnią samochodów Sixt chcąc udostępnić je klientom po przystępnych cenach.

Niemieckie sieci dyskontowe – na rodzimym rynku - walczą na wszystkie możliwe sposoby o klienta. Jeszcze w ubiegłym roku musiały oddać udziały w rynku potężnym sieciom supermarketów: Edeka i Rewe. Jednak już w 2017 postawiły na dalszy rozwój i wzrost. Jak wynika z aktualnych badań rynku przeprowadzonych przez Towarzystwo Badań nad Konsumpcją (GFK), w pierwszych trzech miesiącach b.r. sprzedaż w sieciach Aldi i Lidla "wzrosła w porównaniu z klasycznymi supermarketami czterokrotnie” o  3,9 procent. W przypadku Aldiego doszło nawet do wzrostu o 5,6 procent, podaje GFK. Natomiast klasyczne supermarkety musiały zadowolić się wzrostem o 1,1 procent.

Jak pisze „Deutsche Welle” zmiana trendu przyszła nieoczekiwanie. Okazuje się, że obowiązująca dotąd klasyczna recepta na sukces w myśl zasady „dobrze i tanio” w ostatnich latach przestała w przypadku Aldiego i Lidla zdawać egzamin. Gdyż dla Niemców coraz ważniejsza od ceny produktów stała się ich jakość. Konsekwencją była utrata klientów na korzyść sieci supermarketów: Edeka i Rewe. Eksperci  głowią się jednak nad przyczyną aktualnych zmian w polityce dyskontów. Niemiecki rynek pracy przy niskim bezrobociu i utrzymującym się wysokim zapotrzebowaniu na siłę roboczą pozostaje stabilny i nie doszło na nim do żadnych znaczących zmian. Być może, jak przypuszczają eksperci, powodem był wzrost inflacji i drożyzna, która doprowadziła do dezorientacji klientów. A może chodzi zwyczajnie o intensywne zabieganie o przychylność klienta.

Dla przykładu Aldi wprowadził do swoich sklepów szerszą ofertę produktów markowych. W opinii ekspertów zapewniło to koncernowi wzrost obrotów. Koncern zdecydował się też na pierwszą w historii tego giganta handlowego ofensywę w reklamie telewizyjnej oraz na wprowadzenie kolekcji mody niemieckiej designerki Jette Joop. Natomiast jeden ze sklepów Aldi Süd w Kolonii zabiegając o przychylność klientów otworzył bistro proponując trzydaniowe menu za jedyne 7,99 euro.

Tymczasem Aldi Nord postawił w swoich sklepach na estetykę wnętrz i od początku kwietnia w pilotażowym sklepie w Herten w Zagłębiu Ruhry zimne światło neonówek zastąpiło ciepłe oświetlenie LED, a skromne wyposażenie uzupełniły przy wejściu automaty do kawy. Na kubki z kawą jest nawet przewidziany specjalny uchwyt przy wózku do zakupów. Jak pisze „Deutsche Welle” ofercie pojawił się też bogatszy wybór świeżych warzyw, rodzajów chleba i wypieków. Jak wyjaśnił menedżer Reinhard Giese „klienci wolą bardziej jasne i przyjazne sklepy”. Jest on przekonany, że inwestycje te wpłyną na wzrost sprzedaży.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.