12.03.2020/10:33

EFPA: Owoce i warzywa są bezpieczne, ale koronawirus poważnie wpłynie na dostawy

European Fresh Produce Association – stowarzyszenie skupiające producentów owoców i warzyw w Unii Europejskiej, opublikowało pierwsze prognozy i rekomendacje dotyczące epidemii koronawirusa i jej wpływu na globalny rynek owoców i warzyw. Podkreśla, że owoce i warzywa są bezpieczne i nie zachodzi obecnie żadne zagrożenie transmisją wirusa poprzez transport żywności.

European Food Safery Authority twierdzi, że doświadczenia z poprzednich lat dotyczące pokrewnych koronawirusów, takich jak koronawirus ostrego zespołu ostrej niewydolności oddechowej (SARS-CoV) i koronawirusa zespołu oddechowego na Bliskim Wschodzie (MERS-CoV), pokazują, że nie nastąpiło przeniesienie zakażenia poprzez spożywanie pokarmu. W tej chwili nie ma rówież żadnych dowodów sugerujących, że koronawirus różni się pod tym względem. Bezpieczeństwo owoców i warzyw potwierdzają wypowiedzi ekspertów z Niemieckiego Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka.

Wielu operatorów logistycznych informuje jednak, że procesy sanitarne i higieniczne w wielu krajach zostały istotnie wzmocnione. Co więcej, nie jest wykluczone, że w wyniku obaw i pomimo uspokajających oświadczeń wydanych przez instytucje takie jak EFSA czy instytucje naukowo badawcze, klienci mogą żądać jeszcze dodatkowych certyfikatów lub zapewnień od swoich dostawców.

„Pomimo, że nowy koronawirus może pozostawać na powierzchniach przez kilka godzin lub nawet kilka dni (w zależności od rodzaju powierzchni), jest bardzo mało prawdopodobne, aby wirus utrzymał się na powierzchni przy przenoszeniu, podróży i ekspozycji na zmiany temperatur”- podkreślają przedstawiciele EFSA.

Związek zaznacza jednak, że obecna sytuacja będzie miała istotny wpływ na cały sektor spożywczy. „Niesie to szereg implikacji dla europejskich owoców i warzyw oraz innych dostawców wynikający z paraliżu operacji i spowolnienia działalności gospodarczej” – czytamy w komunikacie.

Problemy z eksportem do Chin

Główne kategorie w eksporcie owoców z UE: cytrusy i kiwi oraz jabłka i gruszki napotykały pierwsze trudności. Obecne prognozy wciąż nie przewidują wznowienia dużych dostaw do Chin. Eksporterzy z UE muszą się więc spodziewać poważnych przeszkód na tamtejszym rynku.

Poważnych zakłóceń w handlu mogą również doświadczać kraje z półkuli południowej. Przykładem może być rynek cytrusów, z którego ponad 350 tys. ton trafia na rynek chiński. Główni dostawcy to Egipt (28 proc.) i Republika Południowej Afryki (34 proc.), USA (20 proc.), a także zagrożony wywóz z UE (Hiszpania – 5 proc.). Te owoce mogą zostać przekierowane na inne rynki, zarówno azjatyczkie, ale również rynek Unii Europejskiej.

Problemy w imporcie z Chin

Spowolnieniu ulegają również chińskie dostawy na rynki zewnętrzne. Jeśli chodzi o import do UE to objęte nim zostały niektóre owoce cytrusowe (grejpfruty) oraz czosnek. Import czosnku jest szczególnie wrażliwy, gdyż objęty jest on specjalną licencją. Sytuacja jest o tyle trudna, że co do zasady, handel pomiędzy Chinami a UE jest obecnie możliwy, więc sytuacja ta nie została zgłoszona jako działanie siły wyższej na poziomie UE i ocena zagrożenia pozostaje w gestii państw członkowskich. Natomiast będzie sprawą skomplikowaną jest przedłużenie tej licencji po jej wygaśnięciu w maju tego roku.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.