13.02.2017/12:55

Ekspert: Biedronka i Lidl będą coraz mocniej personalizować oferty dla klientów

- Jestem przekonany, że już w niedalekiej przyszłości sieci dyskontowe zaczną w pełni wykorzystywać możliwości płynące z personalizacji ofert promocyjnych - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Wojciech Walczak, strategy consultant i partner w agencji Melting Pot.

Sieć Lidl niedawno zmodyfikowała swoją strategię promocyjną. W sklepach sieci od teraz dostępne będą aż trzy różne gazetki z ofertą promocyjną.Promocyjną ofertę obowiązującą od poniedziałku do środy opisywać będzie "niebieska" gazetka dostępna w sklepie od czwartku. I, analogicznie, o ofercie Lidla dostępnej od czwartku do niedzieli dowiemy się z "żółtej" gazetki, która będzie czekała na klienta od poprzedzającego poniedziałku. Ponadto dostępna będzie również gazetka całotygodniowa, prezentująca ofertę artykułów przemysłowych np. odzieży, tekstyliów, butów, sprzętów oraz lubianych tygodni tematycznych.

Już kilka miesięcy temu podobne rozwiązanie promujące ofertę na poszczególne dni tygodnia wprowadziła u siebie Biedronka. W sieci należącej do Jeronimo Martins znaleźć można zarówno ogólną gazetkę ("W tym tygodniu"), jak i szereg gazetek dodatkowych ("Festiwal Super Cen", "Świeże w Biedronce" itp.).

Jak ocenia dla naszego portalu Wojciech Walczak, coraz większa częstotliwość ukazywania się gazetek Biedronki i Lidla oraz ich personalizacja nie powinny nikogo dziwić. - Polacy kochają okazje i kochają kupować w promocjach. Jak pokazują dostępne badania, gazetki promocyjne to ciągle jeden z głównych motywatorów zakupowych; to z nich czerpiemy wiedzę o tym gdzie warto już nie danego tygodnia, ale wręcz danego dnia robić zakupy - tłumaczy Walczak.

Ekspert dodaje, że takie zachowanie związane jest przede wszystkim właśnie z rozwojem sieci dyskontów oraz "zbliżania" zakupów w nich do konsumentów, tak aby to właśnie Biedronka czy Lidl (albo Netto lub Aldi) pełniły rolę sklepów codziennego wyboru. Sprzyja temu ciągły, dynamiczny wzrost segmentu dyskontowego na rynku handlu w Polsce.

- Strategia jest prosta: im częściej konsument będzie miał okazję to odwiedzenia sieci, tym mniej pieniędzy zostawi u konkurencji. Tym bardziej, że asortyment dyskontów, mimo iż ciągle poszerzany, jest mimo wszystko standardowy i kupując tam mamy mniejszy wybór niż w supermarketach, bądź sklepach o dużej powierzchni - zauważa Walczak.

Zdaniem eksperta, za modyfikacją strategii promocyjnej Lidla i Biedronki stoi też chęć ciągłego podsycania ciekawości i okazyjności oferty. - Polacy kochają coś na co mogą zapolować, pochwalić się swoim sprytem (nawet przed samymi sobą). Strategia polegająca na jeszcze większej dostępności okazji i jednocześnie ograniczeniu ich w czasie w ramach jednego tygodnia, dopieszcza zdecydowanie gusta smart shopperów - twierdzi ekspert Melting Pot.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.