29.05.2019/13:05

Jacek Owczarek, członek zarządu Eurocash: Zakaz handlu w niedziele jest korzystny dla małych sklepów

- Wydaje mi się, że akurat ta regulacja (ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele - red.) jest korzystna dla małych sklepów - mówił podczas Kongresu Rynku FMCG 2019 Jacek Owczarek, członek zarządu Grupy Eurocash. Jak podkreślił, odnosi się to do większości małych sklepów spożywczych, gdyż stanowią one większość na rynku.

Owczarek stwierdził, że "chce obalić mit" o tym, że przez zakaz handlu w niedziele małe sklepy są zamykane. - Fakty są takie, że w ubiegłym roku (pierwszy z zakazem handlu w niedziele - red.) zamknięto 3 tys. sklepów, a rok wcześniej zamknięto ich 3,6 tys. W związku z tym łączenie tego z jakąkolwiek legislacyjną zmianą wydaje mi się dosyć dużym nadużyciem - mówił Jacek Owczarek.

Członek zarządu Grupy Eurocash dodał, że z danych zgromadzonych przez jego firmę wynika, że spośród sklepów o powierzchni od 40 mkw. do 100 mkw. współpracujących z Eurocashem aż 63 proc. jest otwartych w zakazane niedziele. Również Nielsen podaje, że segment ten w zeszłym roku zwiększył sprzedaż dwucyfrowo, w tempie podobnym do stacji benzynowych (kolejny beneficjent zakazu handlu), a jednocześnie wyższym niż w przypadku formatu dyskontowej.

- Wydaje misię, że można mówić o krótkoterminowym odwróceniu rynku - stwierdził Owczarek, nawiązując do spadku dyskontów z pierwszego miejsca w tym zestawieniu. - Oczywiście wynik ten jest raczej nie do powtórzenia, bo za chwilę będziemy mieli w bazie już dwie niedziele zamknięte - dodał.

Jednocześnie przedstawiciel Eurocashu zauważył, że duże sklepy ucierpiały na zakazie handlu w niedziele. - Spośród większych sklepów jakie z nami współpracują, tylko pojedyncze są otwarte w niedziele. Rzeczywiście większe sklepy pokazują ujemne "lajki" (sprzedaż porównywalna - red.) między 1 a 1,5 proc.

Jacek Owczarek w trakcie Kongresu Rynku FMCG 2019 wyraził też opinię, że małe sklepy "nie umrą", gdyż są "dużo lepiej dostosowane do swoich lokalnych rynków niż jakiekolwiek sieci zorganizowane". - Tak samo my w Eurocashu jako Delikatesy Centrum nigdy nie będziemy w stanie tak dobrze dopasować się do konsumenta. Lokalny sklep może mieć jeden ser, o który akurat klient prosi - wyjaśnił.

Członek zarządu Grupy Eurocash odniósł się także do kwestii podatku handlowego, który po niedawnym wyroku Sądu UE być może będzie obowiązywał w Polsce już od 1 stycznia 2020 r. Z podatku zwolnione mają być małe przedsiębiorstwa o obrotach do 17 mln zł miesięcznie. Jacek Owczarek wyraził nadzieję, że pozwoli to na wzmocnienie pozycji małych sklepów w walce z konkurencją.

Dodał też, że jego zdaniem największą bolączką małych detalistów jest brak gotówki i przez to bardzo ograniczone możliwości inwestowania. W opinii Owczarka, zastrzyk gotówki byłby dla małych sklepów cenniejszy niż nawet dodatkowa marża.

Menedżer przywołał także wyniki badania, którym objęto 500 czołowych indeksów produktowych na rynku (najlepiej rotujących w poszczególnych kategoriach). - To badanie pokazało, że dziura pomiędzy cenami pomiędzy większym formatem a mniejszym się zamyka. To się dzieje na przestrzeni ostatnich trzech lat - powiedział Jacek Owczarek.

Dodaj komentarz

21 komentarzy

  • Piotrex 06.06.2019

    Ponoć są trzy rodzaje prawdy: święta prawda, też prawda i gówno prawda. Zgadnijcie do której kategorii należy wypowiedź pana członka…zarządu?

  • Gombro 06.06.2019

    Aha, czyli niedzielny zakaz handlu jest ok, pracownicy nie tyrają do upadłego w soboty i piątki, małe sklepy powinny się cieszyć, bo bez zakazu padałyby w dużo większych ilościach, a klienci trawiący soboty w kilometrowych kolejkach w markecie powinni potraktować to z należytym szacunkiem i zrozumieniem, no tak pełna zgoda.

  • kardel 06.06.2019

    Korzystny dla małych sklepów? Czy on bredzi? Mój znajomy ma sklep osiedlowy i spadły mu obroty o 20%, jak tak dalej będzie nie będzie mu się opłacało go trzymać i zamknie. Takie mamy efekty pisowskiego zakazu.

  • kokos 01.06.2019

    @szot dokladnie! tylko ten zakaz podzielil spoleczenstwo i nic dobrego nie wniosl. sklepy probuja go obejsc jak tylko moga. zreszta po ludziach tez widac ze im sie to nie podoba

  • szot 01.06.2019

    Irytują mnie te ciagle wpisy o niehandlowych niedzielach.. prawda jest taka ze jak sie chce pogodzic zakupy z kosciolem i czasem dla rodziny to sie da... ale tylko tumany trzymaja sie tych argumentow ze im sie nalezy wolne bo rodzina bla bla bla.. ja pracuje na magazynie.. pracuje w niedziele i mam czas dla meza i dziecka BO CHCE

  • melon 01.06.2019

    sklepy jak muchy padaja, moja mama swoj zamknela bo w swoim wieku i po przeszczepie szpiku nie jest w stanie sama za kasa stanac.. teraz siedzi w domu i placze bo zarobki male, ludzie wola w tyg na wielkie promocje do marketu jechac niz do osiedlowego sklepiku po swieze przyjsc

  • dominik 01.06.2019

    niedlugo beda nam taki kit do glowy wciskac ta propaganda ze to masakra. ciemnogrod!!!!

  • Lara 31.05.2019

    u mnie tez sklep zamkneli bo nie mieli obrotow w ogole.... wiec o czyms to swiadczy

  • Marek 31.05.2019

    To że nie upadły to nie znaczy, że jest im lepiej, po roku to jeszcze żadna ocena, za rok może się okazać, że jednak ilość sklepików, która upadła się zwiększy i o co wtedy, już będzie po fakcie i żadne zmiany nie pomogą, nie przywrócą ludziom biznesów.

  • Michał 31.05.2019

    Chyba pojedynczych przypadkach gdzieś w mniejszych miejscowościach, więc jaki to ma sens jak cała reszta traci, tak samo tracą klienci.

  • gienka 31.05.2019

    Ale brednie gościu gada, moja znajoma straciła pracę z tego powodu bo jej obcięli godziny i nie mogła sobie pozwolić na zarabianie tak mało. A do tego sklepy cały czas się zamykają, u mnie na osiedlu w zeszłym miesiącu ostatni.

  • saba 31.05.2019

    Co Wy piszecie? u mnie na ulicy dwa sklepy zamknieto.. Dla mnie to głupi zakaz nie przynoszący nic dobrego, a same szkody. Ludzie traca prace, zamykają sklepy, nie mogą dorobić, mnie zarabiają przez wolne niedziele a normalna matka i gospodyni domowa co w tygodniu haruje w pracy nie może zrobic zakupów...

  • Jeremi 30.05.2019

    totalna bzdura.. coraz wiecej malych przedsiebiorstw sie zamyka, przeciez kazdy to widzi.

  • lidka 30.05.2019

    jak dla mnie kazdy powinien miec wolny wybor. wiele osob w niedziele sobie dorabialo fajna kase i ta opcja zostala im odebrana;/

  • klara 30.05.2019

    wlasnie prawda jest taka, ze najwieksze utargi zawsze byly w niedziele.. bo ludzie wtedy mieli najwiecej czasu, wiec chodzili po sklepach

  • Ann 30.05.2019

    nieprawda, male sklepiki upadaja , wiadomo ze ludzie wola korzytac z promocji w supermarketach

  • Laura 30.05.2019

    hahaha!!!! wiekszej bzdury nie slyszalam!

  • ehh 30.05.2019

    Oj chłopie chłopie - a prowadziłeś kiedyś własny sklep ? Dramat.

  • ulka 30.05.2019

    W moim sklepie w niedziela nie handlowa jest najlepszym dniem w tygodniu. Ok 55% więcej niż w niedziele handlową . I 10% więcej niż w sobotę. Wreszcie można dobrze żyć z handlu detalicznego.

  • kiosk 30.05.2019

    Co za bzdury, że zakaz handlu jest korzystny??? Ciekawe dla kogo korzystny?? Prowadzę właśnie taki mały sklep.
    Pracuję codziennie, mam w tym roku po 1 wolnej niedzieli, czyli 1 dzień w miesiącu mam wolny. Klienci nawet są, a ja nie mam już siły. Jako mały przedsiębiorca - sklep w miejscowości 2 tys. mieszkańców - sam wożę towar, ogarniam papierki, faktury i stoję za ladą. TEN PRZEPIS MNIE WYKAŃCZA!!! Niestety stoję, bo muszę dorobić niedzielami!!! Przykre to.

  • Przedsiębiorca 29.05.2019

    Konkretnie dla których? Gadka dla przypominania się PIS?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.