09.08.2014/22:02

Eurocash pomaga spółdzielcom

Ćwierć wieku po odzyskaniu wolności Społem, która przeszła trudną transformację, wciąż jest największą organizacją detaliczną na polskim rynku. Dziś spółdzielcy wiedzą już, że z dyskontami i hipermarketami nie da się wygrać bez silnego partnera.

Spółdzielnie Społem, których historia sięga początku minionego wieku, przed okresem wolności gospodarczej były gigantycznymi przedsiębiorstwami. W 1990 roku Centralny Związek Spółdzielni Spożywców Społem opublikował ranking swych członków według przychodów za rok 1989 „Od gigantów do maluchów w Społem ’89”. Na pierwszym miejscu uplasowała się w nim PSS Łódź, z przychodem w wysokości 671,5 mln zł i dynamiką na poziomie 351 proc., a czołową dziesiątkę zamykała PSS Białystok.

Nie tylko handel

Przed transformacją spółdzielnie pełniły też funkcje społeczno­‑wychowawcze. Ciekawą inicjatywą PSS­‑u w Grajewie było prowadzenie tzw. Uniwersytetu Powszechnego, w ramach którego odbywały się prelekcje z zakresu prawa rodzinnego, cywilnego, psychologii, medycyny czy… urządzania mieszkania. W Chełmie spółdzielcy, poza spotkaniami z okazji mikołajek czy Dnia Kobiet, organizowali pokazy mody z wykorzystaniem sprzedawanej przez siebie odzieży, a modelkami były sprzedawczynie. PSS w Łodzi posiadała około 2000 sklepów, 1000 barów, restauracji i stołówek, dwie hurtownie, kilka zakładów produkcyjnych, ośrodek szkoleniowy i zatrudniała prawie 22 000 osób. Po 1989 roku spółdzielnie traciły lokale handlowe i majątek. Specustawą zlikwidowano spółdzielcze centrale, a wraz z nimi wspólny system inwestycji i centralne zakupy, nastąpił podział na jednostki powiatowe i branżowe. – Pod hasłem poprawy w zarządzaniu i redukcji kosztów łódzka PSS została podzielona na 14 samodzielnych spółdzielni. Były pozytywne strony tego zjawiska: większe zaangażowanie pracowników, wiele inicjatyw mających na celu poprawę efektywności gospodarowania, trafniejsze decyzje handlowe na każdym szczeblu zarządzania – mówi Stanisław Faliszewski, były prezes widzewskiej Społem, obecnie pełnomocnik zarządu Partnerskiego Serwisu Detalicznego (PSD).

Rozwijaj się albo giń

W ciągu dwóch minionych dekad handel przeszedł rewolucję. Pojawiła się możliwość prowadzenia prywatnego biznesu i wielu przedsiębiorczych Polaków wzięło sprawy w swoje ręce. W latach 90. nad Wisłą pojawiły się hipermarkety, a później dyskonty, zaostrzając konkurencję. PSS­‑y stanęły przed wyborem – rozwinąć się albo zginąć.
W tym samym czasie ewoluował też konsument – z zadowolonego z tego, że cokolwiek jest na półce, w wymagającego, dla którego liczy się marka, jakość towaru i obsługi. Wymusiło to zmiany w wyglądzie sklepów, podnoszenie standardów obsługi, wymianę sprzętu. Spółdzielnie (i ich pracownicy) musiały się z tym zmierzyć. – Mieliśmy 28 sklepów, Pewex, 6 zakładów gastronomicznych, piekarnię, ciastkarnię oraz 15 zakładów i punktów usługowych. Zatrudnialiśmy 280 osób. Nie było pieniędzy na usprawnienie parku maszynowego w produkcji pieczywa czy napojów. Spadek siły nabywczej oraz bardzo powolne przystosowywanie się pracowników spółdzielni do zachodzących na rynku zmian powodowały rosnące z roku na rok straty – wspomina obecna prezes Społem PSS w Grajewie Barbara Sulewska. Po kilku latach grajewska Społem stanęła na nogi i obecnie jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się firm handlowych na Podlasiu. Nie wszystkim się udało. Zbankrutowały m.in. spółdzielnie z woj. świętokrzyskiego (z Ostrowca czy Skarżyska­‑Kamiennej).

Dobre przykłady

Po przetrwaniu kilku trudnych lat Społem rozpoczęła walkę z rosnącą konkurencją. Mamy wiele bardzo dobrych przykładów i pozytywnych rezultatów przemian, czego dowodem jest blisko 300 funkcjonujących dziś PSS­‑ów. 80 z nich (m.in. z Kielc, Zakopanego, Grajewa, Sokółki, Chełma, Lubartowa, Sulęcina czy Lidzbarku Warmińskiego) współpracuje w ramach Partnerskiego Serwisu Detalicznego, unowocześniając sklepy i przystosowując je do standardów ogólnopolskiej sieci Gama. – Dzięki współpracy z PSD otrzymaliśmy jednolitą wizualizację, silną markę oraz spektakularne akcje dla konsumentów, dzięki którym możemy skutecznie konkurować na rynku – mówi Krzysztof Zając, szef Społem w Chełmie. A Katarzyna Hass, prezes spółdzielni w Sulęcinie, dodaje: – Siła zakupowa dużego i stabilnego partnera sprawia, że nie muszę martwić się o dostawy – jedną ciężarówką przyjeżdżają do sklepu wszystkie potrzebne towary. Tak dziś buduje się przewagę konkurencyjną.
PSD jest spółką Grupy Eurocash, która od pięciu lat współpracuje wyłącznie ze spółdzielniami Społem, negocjując warunki zakupu towarów, a przede wszystkim zwiększając sprzedaż i rentowność PSS­‑ów poprzez działania operacyjne w sklepach. W 2011 roku Serwis wprowadził na rynek nową markę – sklepy spożywcze Gama.

Cała Gama korzyści

Rozwój Gamy wspiera Grupa Eurocash, która działa nad Wisłą od 20 lat i jest największym graczem hurtowym. Jej misja to dawanie lokalnym przedsiębiorcom narzędzi do walki z dyskontami, których konkurencja jest dla właścicieli małych i średnich sklepów najmocniej odczuwalna. Są w tym segmencie również spółdzielnie Społem, które poprzez PSD ściśle współpracują z Eurocashem. Dzięki takim programom marketingowym, jak Megaloteria czy Paszport Korzyści, Gama regularnie pojawia się w reklamach emitowanych w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych, a sklepy działające pod tym szyldem korzystają z różnych projektów wspierających sprzedaż.





(AU)

Wiadomości Handlowe, Nr 8 (137) Sierpień 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.