05.11.2018/15:14

Europejskie sieci spożywcze stawiają na nowe kanały sprzedaży [ANALIZA]

Europejscy detaliści spożywczy od dawna dywersyfikują swoje portfolia biznesowe. Aby zmniejszyć ryzyko i znajdować nowe kanały wzrostu, inwestowały w przeróżne branże, od produktów dla majsterkowiczów po odzież i sprzęt sportowy. Zdaniem Daniela Johanssona z LZ Retailytics ta era powoli się kończy. Obecnie sieci spożywcze inwestują w przedsięwzięcia, które charakteryzują się silnymi synergiami z ich głównym biznesem.

Zamieszczony poniżej wykres pokazuje, na jakich kanałach sprzedaży koncentrują uwagę europejscy detaliści spożywczy, budując własne sieci sklepów z ofertą nieżywnościową. Na przestrzeni ostatnich czterech lat najszybciej rosła sprzedaż w zależnych od nich sieciach aptek, e-sklepach z towarami nieżywnościowymi, sieciach drogerii oraz sklepach e-grocery.

– W przypadku aptek detaliści spożywczy niemal potroili swoje przychody w tym okresie. Co prawda startowali z bardzo niskiej bazy, a ponadto w ten biznes zainwestowało tylko kilka sieci spożywczych w skali kontynentu, ale dane pokazują, że mamy do czynienia z trendem, który może się rozwijać, w miarę jak na kolejnych rynkach mamy do czynienia z liberalizacją przepisów. Na przykład w Szwecji w 2009 r. państwo zrezygnowało z monopolu na prowadzenie aptek, po czym wiodący detalista spożywczy Ica Gruppen zbudował drugą co do wielkości sieć aptek, a firma Axfood uruchomiła aptekę online. Także litewska Maxima przejęła dużą sieć szwedzkich aptek – wyjaśnia Daniel Johansson.

Równocześnie spada lub utrzymuje się na niskim poziomie sprzedaż w sieciach z artykułami non-food. Przykładowo, w latach 2014-2018 wzrost sprzedaży artykułów Dom i Hobby wiązała się głównie z akwizycją sieci Argos przez brytyjską Sainsbury's; gdyby nie to przejęcie, wzrost osiągnąłby poziom zaledwie ok. 2 proc. Słaby rozwój kanałów non-food należy wiązać z przenoszeniem się handlu tymi kategoriami do sieci. Coraz ważniejsza dla osiągnięcia sukcesu staje się też specjalizacja.

Detaliści spożywczy znacząco zwiększyli sprzedaż artykułów przemysłowych w kanale e-commerce, dzięki czemu ten ich dodatkowy biznes odnotował w omawianym okresie najwyższe wzrosty, wyższe nawet niż e-grocery. Wzrost sprzedaży online artykułów przemysłowych wypracowały głównie platformy e-commerce takich dużych detalistów spożywczych jak Casino, Sainsbury's, Ahold Delhaize, Lidl i Migros. Kluczem do ich sukcesu było znalezienie sposobu na zbudowanie synergii pomiędzy e-commerce a sieciami stacjonarnymi oraz producentami.

– Drogerie są raczej niszowym obszarem inwestycji dla detalistów spożywczych, ale szybko rosnącym. Najlepiej pokazują to przykłady włoskiej sieci Crai oraz rosyjskiego Magnita. Coraz więcej sieci odkrywa potencjalne synergie pomiędzy aptekami i sklepami spożywczymi, w miarę jak rośnie popyt na szerszy asortyment drogeryjny. Co więcej, małe drogerie wychodzą naprzeciw preferencjom konsumentów, pragnących kupować „po sąsiedzku”. Dla detalistów spożywczych to sygnał, że warto rozwijać także takie formaty, jak specjalistyczne sklepy z żywnością organiczną, karmą dla zwierząt czy produktami dla wyrafinowanych smakoszy – wylicza analityk LZ Retailytics.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.