04.03.2021/11:09

Finał batalii o prawa do marki Tiger. Dariusz Michalczewski wygrywa z FoodCare w ostatniej instancji

Sąd Najwyższy rozstrzygnął 11-letni spór między byłym bokserem, a producentem napojów. Chodziło o prawo do korzystania z oznaczenia „Tiger” na napojach energetycznych. Teraz może go używać wyłącznie Michalczewski lub podmioty przez niego upoważnione.

Żeby lepiej zrozumieć tę historię należy cofnąć się do 2003 roku, gdy na rynku pojawił się napój Tiger Energy Drink. Produkowany był przez FoodCare i wykorzystywał na opakowaniach wizerunek byłego mistrza świata. Jednak w 2008 roku Michalczewski postanowił udzielić licencji Maspexowi. To wywołało konflikt i doprowadziło do sytuacji, że na rynku przez pewien czas funkcjonowały dwie marki Tiger. Zaczęły się również wielowątkowe boje sądowe.

Jedna z nich dotyczyła odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych w postaci wykorzystania słowa „tiger” na etykietach napojów oraz w komunikacji promocyjnej. W październiku 2016 roku Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał firmie FoodCare wypłacić 2,4 mln zł z tego tytułu Dariuszowi Michalczewskiemu. Warto jednak dodać, że sam bokser domagał się aż 21 mln zł. Takiej argumentacji nie podzielił krakowski Sąd Apelacyjny, który powiedział, że chronione mogą być jedynie pseudonimy, a nie przydomki. W październiku zeszłego roku decyzję tę potwierdził Sąd Najwyższy.

Sprawa która kilka dni temu znalazła swoje rozstrzygnięcie w SN dotyczyła prawa do użytkowania oznaczenia „Tiger” na napojach energetycznych. W marcu 2016 roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał korzystny dla Michalczewskiego i Maspexu wyrok w sprawie korzystania z oznaczenia. W marcu 2018 roku potwierdził go tamtejszy Sąd Apelacyjny. Teraz ostateczna decyzja zapadła w Sądzie Najwyższym.

Jak poinformowała firma Maspex w komunikacie, SN  potwierdził, że prawo do korzystania z oznaczenia Tiger dla napojów energetycznych ma wyłącznie Dariusz Michalczewski lub podmioty przez niego upoważnione. FoodCare nie ma prawa także do używania oznaczenia „Black Tiger”.  Ponadto, jak zaznacza Maspex, Sąd Najwyższy stwierdził, że korzystając z oznaczenia Tiger dla napojów energetyzujących po rozwiązaniu umowy z FoodCare przez Dariusza Michalczewskiego i Fundację „Równe Szanse”, spółka FoodCare popełniła czyny nieuczciwej konkurencji i naruszyła dobre obyczaje w obrocie gospodarczym.

Maspex w komunikacie poinformował również, że Sąd Najwyższy uznał, iż Michalczewski jako pierwszy zaczął używać oznaczenia Tiger na rynku napojów energetycznych i to jemu przysługuje prawo do powszechnie znanego znaku towarowego.  Sąd Najwyższy uznał także, że oznaczenie Tiger od początku należało do Dariusza Michalczewskiego, a FoodCare mógł z niego korzystać jednie w sposób zależny od boksera.

– Wyrok kończący długoletni spór potwierdza przyjęte w tej sprawie od początku założenie, że zasadna i celowa jest kumulatywna ochrona w systemie własności intelektualnej. Firma FoodCare dopuściła się czynów nieuczciwej konkurencji naruszając dobre obyczaje i postanowienia zawartej umowy. Dariusz Tiger Michalczewski uzyskał również samodzielnie prawo do znaku powszechnie znanego, na podstawie używania znaku przez osobę trzecią za zgodą uprawnionego – powiedział reprezentujący Dariusza Michalczewskiego adw. prof. Paweł Podrecki.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy również firmę FoodCare. Opublikujemy go natychmiast po otrzymaniu stanowiska producenta.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także