05.03.2018/13:50

Adam Chełchowski, prezes TFI Capital Partners: Piotr i Paweł to ostatni łakomy kąsek wśród polskich sieci handlowych [WYWIAD]

O szczegółach umowy inwestycyjnej zawartej z rodziną Wosiów, poszukiwaniach inwestora branżowego dla Piotra i Pawła oraz atrakcyjności firm z branży handlu FMCG dla funduszy inwestycyjnych dziennikarze portalu wiadomoscihandlowe.pl Paweł Jachowski i Cezary Szczepański rozmawiali z Adamem Chełchowskim, prezesem TFI Capital Partners.

Dlaczego Grupa Capital Partners zainteresowała się Piotrem i Pawłem? Co was skłoniło do inwestycji w tę sieć?

Najważniejsza, jak zawsze, była w naszym przypadku proporcja zysku do ryzyka. Gdybym powiedział cokolwiek innego, nie zabrzmiałoby to zresztą przekonująco w ustach szefa profesjonalnego podmiotu inwestycyjnego. Sieć Piotr i Paweł to bardzo dobry koncept, w wyższym segmencie, stanowiącym istotną część rynku. W każdym kraju jest miejsce na taką sieć, również w Polsce. To mądrze wymyślony i prowadzony przez ponad 20 lat biznes. Po drodze być może popełniono błędy, ale tak to już bywa w biznesie, nikt nie jest perfekcyjny. Dziś Piotr i Paweł wybiera inwestora strategicznego, branżowego, a pomogą mu w tym nasze kompetencje.

Sieć ma swoje problemy. Z czego one wynikają?

Wzrosła konkurencja na rynku handlowym w Polsce, a jednocześnie nastąpiło przereagowanie ze strony branży ubezpieczeniowej - której rola bardzo wzrosła w ostatnich latach w detalu oraz hurcie spożywczym - i branży finansowej. To, jak Piotr i Paweł radzi sobie w sytuacji obcięcia limitów, pokazuje, że jest silnym organizmem. Natomiast żaden, nawet najbardziej zdrowy organizm, nie wytrzyma gwałtownego obcięcia kapitału obrotowego.

Tu wchodzimy my. Pojawiliśmy się w Piotrze i Pawle, żeby ustabilizować sytuację, pomóc firmie wrócić na normalne tory, a także pomóc bankowi BZ WBK w procesie pozyskiwania inwestora branżowego dla Piotra i Pawła. Inaczej prowadzi się rozmowy, gdy ma się nóż na gardle, a inaczej w sytuacji, gdy jest spokojnie. Widzimy zresztą, że zainteresowanie Piotrem i Pawłem jest duże. Są potencjalni inwestorzy branżowi, dla których koncept Piotra i Pawła stanowiłby wartościowe uzupełnienie tego, co już mają w portfolio i dzięki którym marka Piotr i Paweł mogłaby się dalej rozwijać w ramach większego organizmu. Pojawili się również duzi inwestorzy finansowi, zainteresowani inwestycją w Piotra i Pawła.

Faktycznie padają deklaracje, że marka Piotr i Paweł zostanie utrzymana na rynku po przejęciu przez inwestora branżowego?

Wydaje się dość prawdopodobne, że może się tak stać. Nawet jeśli ktoś powie, że nie utrzyma marki Piotr i Paweł, to nie będzie to wpływało na ocenę jego oferty. Wszystko zależy więc od tego, kto ostatecznie przejmie sieć. Od czasu podpisania umowy inwestycyjnej zgłosiły się kolejne podmioty z deklaracjami złożenia ofert. Jest zatem jeszcze za wcześnie na konkretniejszą odpowiedź, a jednocześnie jest to właściwie pytanie już do inwestora strategicznego, który zostanie wybrany.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • HH 08.03.2018

    a dlaczego miałoby im się nie udać? zobacz duon, gekoplast.... nikt nie ma 100% skuteczności, ale tutaj widać że zabrali się jak należy do tematu i mają pełną współpracę wosiów

  • janusz 07.03.2018

    Przez 10 lat nie wyprowadzili Baćpolu na prostą a uda im się z pip? na pewno... Przejęcie 100% pip pokazuje tylko w jakich tarapatach była ta sieć

  • Fdgjg 05.03.2018

    Czy dobrze rozumiem. Wosiowie stracili juz kontrole nad PiP, teraz wszystko w rekach funduszu???

  • Zorient 05.03.2018

    Ogólnie to super ze piotr i Paweł maja drugie życie!

  • Zorient 05.03.2018

    I może zrobia wreszcie porządek w tym syfie. Tylko żeby nie padli razem

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.