28.12.2016/09:41

GK Specjał w 2017 r. skupi się na rozwoju części detalicznej biznesu

Najważniejszym celem, jaki stawia na 2017 r. przed Grupą Kapitałową Specjał jej prezes Krzysztof Tokarz, jest rozwój części detalicznej biznesu, zarówno ilościowy, jak i jakościowy. Grupa zamierza dążyć m.in. do utwardzenia franczyzy.

- Obecnie w ramach twardej franczyzy działa około 700 placówek pod szyldami Livio i Delikatesy Premium. Chcielibyśmy, aby ich udział w całej sieci widocznie się zwiększał - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Tokarz. I dodaje, że aby tak się stało, "trzeba zapewnić detalistom większe profity, ale przede wszystkim nadal budować ich zaufanie do naszej firmy jako wiarygodnego partnera, z którym warto się związać".

W 2017 r. GK Specjał pracować zamierza także nad poprawą standardów we wszystkich formatach sklepów. Obecnie sieci detaliczne wchodzące w skład Specjału posiadają łącznie ponad 5,6 tys. sklepów.

- Zwiększanie tej liczby to również jeden z naszych priorytetów - deklaruje Tokarz.

Przypomnijmy, we wrześniu szef GK Specjał informował także, iż grupa jest zainteresowana przejęciami sieci liczących kilkaset sklepów, a nawet mniejszych. - Nawet jeśli się trafią małe, lokalne sieci, czy pojedyncze sklepy to gotowi jesteśmy je przejąć - tłumaczył Tokarz. Jak twierdził, w Specjale "zbliża się czas kupowania", a przedstawiciele firmy rozmawiają o przejęciach "właściwie ze wszystkimi".

Plany rozwoju GK Specjał zakładają zwiększenie liczby sklepów zrzeszonych w grupie do 10 tys. do końca 2017 r. To oznacza, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy Specjał musiałby przyłączać ok. 12 sklepów dziennie. To wyjątkowo trudne zadanie, dlatego wydaje się, że aby dobić do założonej granicy, grupa rzeczywiście będzie musiała postawić nie tylko na rozwój organiczny, lecz także na akwizycje.

W rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Krzysztof Tokarz zdradza, że największym wyzwaniem dla zarządzanej przez niego firmy oraz całej branży handlowej będą plany podatkowe rządu, w tym m.in. kwestia tzw. podatku handlowego.

- Jeżeli po naszej myśli zostanie rozwiązana sprawa podatku handlowego to naszym najpoważniejszym problemem jest to, co już jest problemem całej gospodarki: brak rąk do pracy. Doczekaliśmy czasów, iż niskie bezrobocie spowodowało, że mamy do czynienia z rynkiem pracownika, a nie pracodawcy, jak to było przez ostatnie lata. A to oznacza przede wszystkim wzrost kosztów prowadzenia działalności, gdyż płace będą musiały rosnąć, a są przecież istotnym czynnikiem kosztowym - tłumaczy prezes GK Specjał.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.