23.06.2020/12:47

Grzegorz Kurdziel, wiceprezes Poczta Polska: W br. chcemy mieć 15000 punktów odbioru! [WYWIAD]

Obecnie Poczta Polska wspólnie z partnerami ma 12,6 tys. punktów, w których można odebrać przesyłkę. Do końca tego roku chcemy powiększyć sieć o kolejne 3 tys. lokalizacji. Docelowa sieć, powinna liczyć 25 tys. punktów. Cały czas szukamy nowych partnerów – mówi w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Grzegorz Kurdziel, wiceprezes zarządu ds. sprzedaży, członek zarządu Poczty Polskiej S.A.

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ PIERWSZĄ CZĘŚĆ WYWIADU Z GRZEGORZEM KURDZIELEM, WICEPREZESEM POCZTY POLSKIEJ S.A.

W czasie Pandemii Poczta rozpoczęła współpracę z kilkoma (o ile dobrze policzyłem) sieciami sklepów w obszarze dostaw i odbioru w punkcie? Czy szykują się kolejne umowy?

W ostatnich miesiącach uruchomiliśmy automaty paczkowe Smartbox w nowych lokalizacjach sieci Lewiatan, Społem i Carrefour, w planie są kolejne instalacje. Jak mówiłem, automaty Smartbox zyskały w czasie pandemii na popularności. Jest to jeden z kluczowych kierunków rozwoju naszej sieci punktów odbioru.

Kilka tygodni temu, przed wprowadzeniem lockdownu w Polsce władze firmy zapowiadały, że już wkrótce co piąta paczka dostarczana przez Pocztę Polską jest odbierana w punktach odbioru, a w szczytach zamówień – co trzecia. Jak docelowo ma wyglądać sieć punktów odbioru Poczty Polskiej?

Już dziś ok. 30 proc. wolumenu przesyłek kurierskich dostarczanych jest do sieci punktów odbioru i automatów Smartbox. Obecnie Poczta Polska wspólnie z partnerami ma 12 600 tys. punktów, w których można odebrać przesyłkę. Do końca tego roku chcemy powiększyć sieć o kolejne 3 tys. lokalizacji.

Chcemy także rozwijać sieć automatów paczkowych Smartbox. Do 2023 roku nasi klienci będą mieli do dyspozycji co najmniej 4 tys. takich maszyn.  Obecnie mamy ich ok. 200, a do końca tego roku ich liczba wzrośnie do minimum 300. Większość z nich działa w sklepach sieci Biedronka oraz w placówkach pocztowych w strefach czynnych 24h/7.

Docelowa sieć punktów odbioru wraz z automatami Smartbox, która mogłaby pokryć całą Polskę, powinna liczyć 25 tys. punktów. Dlatego negocjujemy współpracę z kolejnymi partnerami.

Z iloma sieciami handlowymi rozmawiać na temat współpracy w zakresie tworzenia sieci punktów odbioru? Czy są to sieci spożywcze, czy także DIY, elektromarkety. Itd.?

Prowadzimy rozmowy z wieloma potencjalnymi sieciami partnerskimi. W tej chwili są to głównie sieci spożywcze, ale nie ograniczamy się wyłącznie do nich. Wszystko zależy od zakładanego modelu biznesowego. Możliwe są dwa warianty: przesyłki mogą być wydawane przez pracowników sklepu, jak ma to miejsce np. w Żabce czy na stacjach Orlen lub stawiamy w danych lokalizacjach automaty Smartbox, z których klienci sklepów sami odbierają przesyłki.

Jednym z partnerów, z którym Poczta Polska musi rozmawiać o współpracy to Grupa Eurocash, która zarządza siecią niemal 15 tys. sklepów w rożnych formatach? Czy takie rozmowy są prowadzone? Czy można się spodziewać, że umowa zostanie podpisana w najbliższych miesiącach?

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • kowal 05.07.2020

    Niech ten pan razem z nowym dyrektorem przeżyją kilka miesięcy za to co dostaje listonosz. Po miesiącu będą chcieli podwyżki , zadufane buraczki

  • Dawny klient PP 26.06.2020

    Pan Kurdziel, na 99,9% nie przeczyta mojego komentarza, ale nie trzeba być nader bystrym człowiekiem, aby zrozumieć, że z ww. bądź co bądź słusznych planów wyjdzie figa z makiem a nie żadne nowe otwarcie w odniesieniu do działań poczty. Ta instytucja robi wszystko, wręcz krzyczy do potencjalnego klienta - NIE CHCEMY CIEBIE I TWOICH PIENIĘDZY! natomiast wspomniana już przez przedmówców konkurencja robi coś dokładnie odwrotnego. O jakości prywatnych podmiotów na rynku usług pocztowych w odniesieniu do tego jak to wygląda w pocztowym "skansenie komunizmu" nawet nie ma się co zbytnio rozpisywać bo to przepaść, nie do przeskoczenia - dla zarządu jak i pracowników ze wspomnianą już przez moich przedmówców, ich mentalnością, mentalnością z poprzedniego ustroju.

  • Kamień 24.06.2020

    Poczta opanowana przez wyznawców komunizmu, jakimi są pisowcy jest skrajnie niekompetentną instytucją podatną na niedemokratyczne, totalitarne działania polityczne (zmiana Prezesa, dystrybucja "pseudopakietów wyborczzych"). Nie różni się specjalnie od innych firm zarządzanych przez managerów spod znaku Pisu (stadnina w Janowcu, Alior, Pekao SA, stocznia w Szczecinie, spólki energetyczne, ). Wsyzstkie te spólki nie są najlepiej zarządzane i podatne na korupcję polityczna.

  • Adafka 23.06.2020

    Takie zapowiedzi chyba slysze od 2 lat. W tym czasie inpost postawil setki jak nie tysiace nowych Paczkomatów. Powodzenia im życzę.

  • e-commercowy klient 23.06.2020

    Retorycznie zapytam - kogo ten skansen minionej epoki chce przejmować? Stragan paja Kazia, w którym zrobi placówkę pocztową, aby w niej sprzedawać dewocjonalia i inne bzdury, bo przecież ostatnia rzecz na której skupia się poczta to należyta obsługa listów i paczek. Paczkomaty? Z czym do ludzi - z maszynami, które stoją w jakiś biedronkach i są dostępne dla klienta w godzinach pracy sklepu, kiedy konkurencja ma to samo, dostępne 24h? Sorry, ale poczta przespała swój czas - ostatni gasi światło, trupa się nie reanimuje. A tym bardziej robienie "rewolucji" ludźmi, którzy mentalnie tkwią w głębokim PRL-u (zarówno zarząd jak i sami pracownicy), z góry jest skazane na porażkę. Pan Kurdziel, chyba nie dostrzega że na rynku usług kurierskich/pocztowych mamy bardzo dużą konkurencję, do której wbrew propagandowym zaklęciom również z obozu rządzącego poczta nie miała, nie ma i nie będzie mieć nawet startu (powód podałem wyżej).

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.