20.11.2018/14:42

Hipermarkety były inicjatorem cyfrowej rewolucji w handlu. Klienci będą ich nadal potrzebować

Choć kanał hipermarketów jest w porównaniu z innymi kanałami nowoczesnymi w zasadzie w stagnacji, a niektóre marki nawet są w impasie, to jednak wciąż są to sklepy popularne i odwiedzane przez wielu Polaków. Sieci dyskontowe jak Biedronka czy Lidl, czy ostatnio najmodniejsze sklepy convenience nie posiadają pełnej oferty produktów spożywczych. Osoby bardziej zainteresowane gotowaniem i tak bez sklepów specjalistycznych, czy dużych supermarketów i hipermarketów nie mogą się obejść, jak pokazują dane PMR zawarte w raporcie „Handel detaliczny artykułami spożywczymi w Polsce 2018. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2018-2023”.

Jak wskazuje Jarosław Frontczak, Retail Business Unit and Data Science Director w firmie badawczej PMR ciekawe jest to, że to właśnie hipermarkety najczęściej są uważane za sklepy do dokonywania zakupów uzupełniających, względem codziennych zakupów we wspomnianych powyżej formatach, czy nawet sklepach małego formatu. - Warto dodać, że zmiany typu zakaz handlu w niedzielę spowodowały, że część konsumentów wybiera się na duże zakupy wyłącznie do formatu sklepów, gdzie są w stanie zrobić zakupy kompleksowe.

- Sklepy te z racji większej powierzchni dysponują bogatszą ofertą, większą ilością produktów oraz różnorodnością marek. Choć dyskonty brylują w ofertach czasowych, to jednak podobne produkty na stałe są dostępne w hipermarketach. Dodatkowo, to hipermarkety są wykorzystywane jako swoiste „magazyny” dla e-sklepów, jak ma to miejsce chociażby w Tesco – komentuje Jarosław Frontczak.

Dyrektor firmy PMR podkreśla, że to właśnie hipermarkety jako pierwsze zaczęły wprowadzać najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne w celu przyciągnięcia klientów. - Bardzo ciekawym jest tu przykład Carrefour Pro w warszawskim centrum handlowym Atrium Promenada – zdjęcia w artykule przedstawiają właśnie ten sklep. Choć jest to sklep małego formatu jak na hipermarket, raczej coś pomiędzy hipermarketem kompaktowym, a dużym supermarketem, to testowane jest tu kilka rozwiązań zupełnie nowoczesnych jak na naszym rodzimym rynku – wskazuje Jarosław Frontczak.

I dodaje: - Pierwszą taką nowością jest brak linii kas na „wyjściu” ze sklepu. Ta linia kas jest zupełnie z boku i po zapłaceniu trzeba i tak przejść przez fragment sklepu by się z niego wydostać. Czy ma to sens? Jak dla mnie ma, zwłaszcza, że sklep chce aby płatności były wykonywane zdalnie, a wtedy sama kasa nie jest potrzebna – skanujemy produkty i płacimy za nie w aplikacji. Generalnie sklep stara się aby konsumenci jak najwięcej zamawiali w e-sklepie, co widać po ilości wielkich monitorów dotykowych, praktycznie na końcu, czy początku każdej alejki i dodatkowo w jednym centralnym miejscu. Może to także służyć jednemu, tzn. sklep nie posiada szerokiej oferty produktów z kategorii non-food jak na hipermarket, a e-commerce ma pozwolić na zakup pełnego asortymentu. Inną ciekawostką, która nie jest popularna, a na pewno nie w tej formie w innych hipermarketach, to wyspa gastronomiczna na samym środku sklepu, gdzie kucharze przygotowują produkty na bieżąco.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.