14.03.2020/15:21

Inflacja w czasach zarazy

Dane za luty pod wieloma względami to „ostatnia pocztówka ze starego świata” – podaje serwsis next.gazeta.pl.

Jak podkreśla serwis, koronawirus prowadzi do zawirowań w gospodarce, która w tym roku z tego powodu zapewne wyraźnie spowolni. Wpłynie też na inflację. Niektóre towary będą tanieć.

Pandemia koronawirusa mocno wpływa na życie milionów ludzi - chorych, poddanych kwarantannie i wszystkich innych, których czekają tygodnie spędzone w domach, w izolacji.

Wirus uderzy też w gospodarkę - tego spodziewają się decydenci polityczni i eksperci. Koronawirus przyczyni się zapewne do silnego spowolnienia gospodarczego w Polsce. Ekonomiści tną prognozy wzrostu PKB, także politycy spodziewają się hamowania - minister rozwoju Jadwiga Emilewicz mówiła, że jej zdaniem polska gospodarka urośnie w tym roku o 0,5-1,3 punktu procentowego wolniej niż zakładał rząd (te oczekiwania to było 3-3,5 proc. wzrostu PKB):

Inflacja w cieniu koronawirusa

Wpływ koronawirusa będzie także widoczny w danych o inflacji. Na razie jest ona najwyższa od ponad ośmiu lat - w lutym niespodziewanie podskoczyła do 4,7 proc. Tyle że dane te dotyczą okresu sprzed pojawienia się epidemii w Polsce, masowych zakupów za zapas, a w perspektywie być może ich ograniczenia (skoro mamy zostać w domach i unikać niepotrzebnego pojawiania się w dużych skupiskach ludzkich). Co w takim razie czeka nas dalej?

„Pod wieloma względami odczyt inflacji za luty stanowi ostatnią pocztówkę ze starego świata. W marcu procesy cenowe i presja popytowa kształtowały się najpewniej już zupełnie inaczej niż wcześniej” - komentują ekonomiści mBanku, jako przyczynę podając oczywiście zawirowania gospodarcze, jakie wywołuje koronawirus.

Ich zdaniem będą tanieć paliwa (ropa naftowa kilka dni temu tąpnęła, nie tylko z powodu koronawirusa zresztą). Spadać mają też ceny biletów lotniczych, usług turystycznych, rekreacyjnych i sportowych. Do tego, już z zupełnie innych powodów, nie będziemy widzieć tak mocnych wzrostów cen żywności (chodzi o tak zwany efekt bazy - rok temu żywność była droga, w nadchodzących miesiącach wzrost w ujęciu rok do roku powinien więc być już mniejszy - według mBanku na poziomie około 4 proc. pod koniec roku - obecnie to około 8 proc.). Ogólnie latem inflacja ma spaść poniżej 3 proc.

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.