23.12.2020/13:55

Internetowy bazarek rośnie coraz większy

W czasie pandemii polscy konsumenci stali się jeszcze ostrożniejsi niż wcześniej. Platforma Lokalnyrolnik.pl, na której klienci mogą kupić produkty bezpośrednio od małych, lokalnych rolników, mocno na tym zyskała. Porównując 2020 rok do poprzednich dwunastu miesięcy, cyfrowe targowisko podwoiło zarówno liczbę klientów, jak i sprzedaż.

Obecnie wiele sieci sklepów rozszerza asortyment certyfikowanych produktów ekologicznych, bo popyt na takie wyroby wyraźnie się zwiększył. Jednak zdaniem Andreja Modica, właściciela platformy Lokalnyrolnik.pl, równie ważnym trendem jest poszukiwanie przez konsumentów żywności wiadomego pochodzenia. Podkreśla on, że niekoniecznie musi być ona certyfikowana. – Bezpośrednia znajomość wytwórcy jest dla wielu klientów dużo więcej warta niż certyfikat. Liczy się reputacja. Dodatkowo, wiarygodność wytwórców na naszej platformie budują jeszcze pochlebne opinie klientów, które można znaleźć w komentarzach pod produktami na portalu – tłumaczy Modic.

Jako przykład podaje zwykły bazar. – Załóżmy, że są na nim trzy sprzedawczynie kapusty. U jednej jest długa kolejka, u pozostałych nie. Powodem takiej sytuacji jest zaufanie i reputacja, które są budowane latami. U nas jest tak samo – jesteśmy targiem prawdziwego jedzenia, tyle że w internecie. Nasi klienci po prostu uwielbiają marchewkę od pana Darka oraz bazylię od pani Krystyny – zaznacza. I dodaje: – Z badań rynku wynika, że certyfikat bio ma znaczenie dla 40 proc. kupujących, dla pozostałych 60 proc. nie jest on istotny.

Dzięki nowoczesnym technologiom, m.in. takim jak wirtualne targowisko, aktualnie dostęp do żywności od małych lokalnych producentów jest ułatwiony, co pozytywnie przekłada się na kondycję małych gospodarstw. – U nich liczy się jakość, a nie ilość. Ponieważ nie każdy docenia jakość, i jest skłonny za nią zapłacić, oferta naszych wytwórców też nie jest dla każdego. Jesteśmy tego świadomi. Nie da się porównać ręcznie wypiekanego chleba od pani Teresy, o składzie: mąka, sól, woda i zakwas, z wypiekami z ciasta mrożonego, z najtańszej mąki, o zasadniczo dłuższych składach, sprzedawanymi w marketach – komentuje właściciel platformy Lokalnyrolnik.pl. – Z drugiej strony, nasi dostawcy muszą się jeszcze dużo nauczyć na temat rozpoznawania potrzeb klientów. Nad tym wspólnie z nimi pracujemy – przyznaje.

Lokalny Rolnik stara się wspierać małe gospodarstwa również w innych obszarach, których ze względu na niewielką skalę działalności nie są one w stanie samodzielnie prowadzić, czyli głównie w zakresie sprzedaży, marketingu i logistyki. – Robimy to w sposób zapewniający najniższe koszty, poprzez współdzielenie zasobów z innymi dostawcami na platformie. Już teraz sporo naszych dostawców sprzedaje ponad 50% swoich wyrobów poprzez naszą platformę. Działamy w modelu marketplace, więc nie stanowi to zagrożenia dla ich zarobku – podkreśla Modic.

Dodaje, że nowi dostawcy będą zapraszani do współpracy sukcesywnie, w zależności od wzrostu ilości klientów. Firma nie chciałaby doprowadzić do sytuacji, w której wielu sprzedaje, a nikt nie zarabia. – Plany wzrostu na kolejne lata są naprawdę ambitne – akcentuje nasz rozmówca.

Na wirtualnym bazarku ogromnym powodzeniem cieszą się świeże produkty, takie, jak np. jaja, które trafiają do odbiorcy już po 3 dniach od zniesienia czy sałata, która dzień po zebraniu jest już u klienta. Podobnym powodzeniem cieszą się nabiał i mięso z hodowli szanujących dobrostan zwierząt, karmionych tylko naturalnie, jak również wszelkiego rodzaju gotowe dania o krótkim składzie bez chemii.

2021 rok ma oznaczać dla Lokalnego Rolnika wdrożenie zupełnie nowej koncepcji wirtualnego targu opartego na sztucznej inteligencji. – Będzie to skutkowało obniżką kosztów biznesowych dla małych rolników i rzemieślników. Dostaną do ręki narzędzia, jakimi dysponują tylko duzi gracze. I to bez opłat stałych – zapewnia Modic.

Chce on także mocno zwiększyć zasięg oraz ilość klientów w całej Polsce. – Tylko efektem skali możemy doprowadzić do obniżenia kosztów dla naszych dostawców, a jest to naszym priorytetem – komentuje właściciel platformy. Jego marzeniem jest, żeby każdy miał dostęp do zdrowego, lokalnego jedzenia, w cenach niewiele wyższych niż w marketach. Aby się to spełniło, potrzebna jest duża skala biznesu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także