15.07.2020/09:58

Izolacja społeczna a wiosenne zwyczaje Polaków

Długi majowy weekend, tzw. „majówka” to symboliczna data inauguracji sezonu grillowego w Polsce. W tym roku była inna niż wszystkie… Jak wiadomo, imprezy i zgrupowania nadal podlegają ograniczeniom sanitarno-epidemiologicznym w związku z obecnością koronawirusa, ale coraz ładniejsza pogoda zachęca do grilla pod chmurką. Jak sobie z tym radzą Polacy?

- Już tegoroczne Święta Wielkanocne odbyły się w okresie społecznej izolacji. Utrudnienia w handlu, transporcie i ograniczenia kontaktów międzyludzkich, nie powstrzymały Polaków od świętowania. Oczywiście, było skromniej, w odosobnieniu, ale sklepy odnotowały wzrost sprzedaży artykułów typowych dla tego okresu (choć oczywiście w mniejszej skali). Podobnie powinno stać się z sezonem grillowym – pogoda zachęca do wyjścia z domu, a restrykcje dotyczące przemieszczania się, stopniowo są znoszone.– komentuje Dorota Sobieraj, szefowa działu sprzedaży w ASM Sales Force Agency.

Wielu Polaków zacznie częstsze wyjazdy na działki czy poza miasto. Tam bez trudu odpalą tradycyjne grille. Natomiast na balkonach czy w ogródkach przydomowych nie dymimy przez wzgląd na sąsiadów. Wciąż jednak pozostaje opcja grilli alternatywnych, elektrycznych czy raclette.

- Grill elektryczny z powodzeniem może zastąpić klasyczny, węglowy. Lepiej jednak piec na nim mniejsze porcje, cieńsze steki czy kiełbaski, wybierać mięsa białe, ryby, czy miękkie warzywa. – rekomenduje Dorota Sobieraj.

W tym okresie w marketach tradycyjnie pojawiają się osobne sekcje z asortymentem grillowym. Od kilku lat znajdziemy też lodówki z gotowymi porcjami na grilla, zamarynowanymi w różnych wariantach smakowych. Coraz więcej jest też niemięsnych alternatyw, np. serów do pieczenia na ruszcie. Bogatsza jest też oferta artykułów komplementarnych, jak sosy, sałatki, przekąski warzywne. Oraz oczywiście – zimnych napojów.

- Do grilla Polacy najchętniej popijają piwo. W miesiącach ciepłych to w ogóle ulubiony u nas w kraju napój alkoholowy. I choć stajemy się smakoszami, a wybór piw w sklepach jest imponujący, to w sezonie grillowym królują sprawdzone wielopaki w puszkach, najchętniej objęte promocją lub z dołączonym gratisem. Zdarza się, że po piwo wpadamy do sklepu tuż przed lub już w trakcie grilla – wówczas najchętniej sięgamy po napoje z lodówki, schłodzone i gotowe do spożycia. – mówi Dorota Sobieraj.

Z roku na rok powiększa się także oferta piw bezalkoholowych i smakowych. I choć daleko nam statystycznie do Niemców czy Czechów, to połowa kosztów wydanych przez Polaków na alkohol przypada właśnie na piwo. Jego spożyciu sprzyja ciepła pogoda, mamy więc szansę na kolejny rekord w bieżącym sezonie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.