24.02.2021/08:45

Janusz Stroka, szef Netto Polska: Przejęcie sklepów Tesco nie zatrzyma naszego rozwoju. Chcemy otwierać 20, a później nawet 40 sklepów roczne

W najbliższych dwóch latach chcemy utrzymać ekspansję na poziomie 20 otwarć. W kolejnych latach będzie to zależało od przebiegu konwersji. Jeżeli dobrze sobie z nią poradzimy, to oczywiście pójdziemy za ciosem i będziemy przyśpieszać ekspansję do 30-40 placówek, które planowaliśmy otwierać – mówi portalowi wiadomosćihandlowe.pl Janusz Stroka, prezes zarządu i CEO Netto Polska.

Jak wyglądają ambicje Netto jeśli chodzi o polski rynek?

- Chcemy wejść do TOP 5 największych sieci handlowych w Polsce. To oczywiście nie stanie się z dnia na dzień, ale przejęcie Tesco jest bardzo dużym krokiem w tym kierunku. Nasze plany rozwoju są rozłożone na kilka lat i mamy bardzo mocne wsparcie ze strony właściciela. Polska jest jednym z kluczowych rynków, na których rozwój postawiła Salling Group. Chcemy przejmować i systematycznie przyspieszać rozwój sieci sklepów na naszym rynku.

W jakim tempie Netto będzie się rozwijać w kolejnych latach?

- W najbliższych dwóch latach chcemy utrzymać ekspansję na poziomie 20 otwarć. W kolejnych latach będzie to zależało od przebiegu konwersji. Jeżeli dobrze sobie z nią poradzimy, to oczywiście pójdziemy za ciosem i będziemy przyśpieszać ekspansję do 30-40 placówek, które planowaliśmy otwierać. Widzimy ogromne zainteresowanie naszymi sklepami ze strony deweloperów i centrów handlowych.

Dzięki przejęciu Tesco i większej skali biznesu staliśmy się jeszcze bardziej atrakcyjni dla potencjalnych partnerów. Nowa koncepcja sklepu podnosi nasze walory jako strategicznego najemcy, co może przyciągnąć dodatkowych klientów. Dla wynajmujących jest kluczowym argumentem. Podsumowując, planujemy otwieranie nowych sklepów w ramach obiektów wolnostojących, w galeriach, a przede wszystkim parkach handlowych, nie boimy się także lokalizacji niekonwencjonalnych, w tym zabytkowych.

Przejęcie Tesco nie wyhamuje mocno rozwoju organicznego?

- Nie, być może w pierwszym okresie, czyli w latach 2021/22 trochę go spowolni, bo 6-8 przekonwertowań w tygodniu przez cały rok będzie ogromnym wyzwaniem. Potrzebujemy na to ponad rok, ale nasze ambicje są jeszcze większe. Oczywiście, start projektu zależy od decyzji UOKiK, na którą ciągle czekamy.

Rebranding sklepów to jedno, kluczowe będzie zredukowanie kosztów funkcjonowania, ściągnięcie klientów i mocne zwiększenie sprzedaży z mkw.

- Naszym założeniem jest przywrócenie tym sklepom rentowności w ciągu roku. Przebudowa posłuży stworzeniu nowego trafficu i szybszemu przywróceniu rentowności. Zakładamy, że uda nam się to zrobić w ciągu 12 miesięcy od otwarcia danej placówki. Oczywiście będą lokalizacje, w których uda nam się to osiągnąć szybciej, a w niektórych nieco później. To naturalne.

Czytaj więcej na kolejnej stronie

Dodaj komentarz

9 komentarzy

  • Max 01.04.2021

    Plany może mają ambitne, tylko co z tego. Bez zmiany oferty, polityki cenowej i asortymentu, nadal będą tutaj gdzie są obecnie. Nie liczy się ilość ale jakość.

  • Zofia 01.04.2021

    co z pracownikami,na ulice,Janusz będziesz się śmiał,jak ci nakopią

  • Zofia 01.04.2021

    co z pracownikami,na ulice

  • Polak 26.02.2021

    A rendering kto będzie robił - polska czy zagraniczna

  • Andrzej 26.02.2021

    Netto przez zakup Tesco wpadło moim zdaniem, w szambo po pachy. Deklaracje o otwieraniu nowych sklepów Netto w ilości zapowiadanej przez prezesa, to myślenie życzeniowe.
    Od 9 miesięcy nic nie zadziało się w sprawie Tesco i myślę, że to jeszcze potrwa o ile w ogóle się nie skończy klęską.
    Tesca wyglądają koszmarnie, wszystko w nich trzeba remontować. Począwszy od kas z przestarzałym systemem, kończąc na dziurach w podłogach na powierzchni handlowej. W wielu miejscach zamiast Netto mogłyby powstać Kauflandy.
    Ogromna część sklepów Tesco to tzw hipermarkety kompaktowe, które idealnie nadawałyby się pod niemieckiego właściciela.

  • Baran 26.02.2021

    20 szt tych strasznych bud rocznie ? To kasy nie ma - a ludzia na sklepach zaplaccie jak w Lidl - niewolnictwo XXI wieku .

  • Pracownik 25.02.2021

    Szanowna redakcjo. Jak dobrze wiecie patrząc na przeszłość nie ma takiej opcji. Mamy otwierać po 40 sklepow rocznie, otwieramy 6,w kolejnym roku 8...tylko dlatego, że budowy rozpoczęte. Wszystkie inwestycje oprócz rozpoczętych zostały wstrzymane. Wszystkie pieniądze są kierowane na Tesco a niestety i tu zostało to przeszacowane i teraz zaczyna się szukanie oszczędności. Tak jak wcześniej kilka lat temu nagle boom i wstrzymane wszystko. Szkoda,że takie kłamliwe informacje podawane są mediom ale chyba na tym polega polityka naszej firmy. Pozmieniało się trochę,kiedyś mówiliśmy prawdę i to na pewno działało na morale pracowników.

  • Marek 24.02.2021

    Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje. Mam wrażenie, że ktoś w UOKIK-u bardzo nie lubi pana Stroki. Ptaszki ćwierkają, że z Tesco to jeszcze różnie może być.

  • Pracownik 24.02.2021

    Dwie lub trzy osoby pracujące na cały sklep na zmianie! Zapieprz i wyzysk za małe pieniądze a ten się uśmiecha...:))))
    Dajcie pracownikom godną pensję, ale macie pieniędze tylko dla siebe

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także