Propozycja zmian w funkcjonowaniu handlu w niedziele ponownie wywołała dyskusję w branży retail. Impulsem stała się wypowiedź Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która w jednym z wywiadów zasugerowała możliwość dopuszczenia pracy w niedziele na zasadzie dobrowolności – przy jednoczesnym wyższym wynagrodzeniu. Choć pomysł wpisuje się w oczekiwania części rynku, reakcja strony pracowniczej była natychmiastowa i zdecydowanie krytyczna.
W tym artykule przeczytasz:
- Dobrowolność w teorii, presja w praktyce
- Związki: system już dziś jest przeciążony
- "Dobrowolność” pod znakiem zapytania
- 90 proc. zatrudnionych nie chce pracować w niedziele
- Więcej pracy, te same zasoby kadrowe
- Strukturalne napięcia w sektorze retail
Dobrowolność w teorii, presja w praktyce
Zdaniem ministry Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, połączenie dwóch elementów – dobrowolności oraz wyraźnie wyższych wynagrodzeń, mogłoby skłonić pracowników do podejmowania pracy w niedziele. Model ten miałby stanowić kompromis między obowiązującymi ograniczeniami a potrzebami handlu i konsumentów, którzy chętnie korzystają z nielicznych niedziel handlowych w roku.
