25.06.2013/15:40

Kasy fiskalne: zamieszanie z paragonami

Od 1 kwietnia br. obowiązuje nowe rozporządzenie w sprawie kas fiskalnych, które przyniosło liczne zmiany. Detaliści odetchnęli z ulgą, gdy okazało się, że urządzeń jednak nie trzeba wymieniać. Pojawiła się za to luka prawna, która skomplikowała działalność producentów kas fiskalnych. Sytuacja unormuje się dopiero jesienią. Wtedy też sklepy może czekać fala wzmożonych kontroli.

Medialne zamieszanie dotyczące kas fiskalnych i paragonów, które pojawiło się na wiosnę, zaowocowało wydaniem specjalnego oświadczenia Ministerstwa Finansów. Poinformowano w nim, że „zmiany w przepisach nie wymagają wymiany używanych do tej pory kas, które pozwalają obecnie na prawidłowe ewidencjonowanie obrotów. Mogą one być nadal wykorzystywane aż do zużycia”. Detaliści obawiali się, że kasy fiskalne nie sprostają nowym przepisom nakazującym tak opisywać produkty na paragonach, aby możliwa była ich jednoznaczna identyfikacja. – Starsze kasy z końca XX i początku XXI wieku pozwalały na drukowanie nazw mających 8 lub 12 znaków – niewiele, jak na dzisiejsze realia. Ale takich urządzeń nie ma już na rynku zbyt wiele. Poza tym Ministerstwo Finansów trochę złagodziło wymagania programowania bardzo szczegółowych nazw. Wystarczy tak opisać produkt, by klient nie miał problemu z jego reklamacją – wyjaśnia Piotr Chronowski, kierownik działu technicznego wsparcia urządzeń fiskalnych w firmie Novitus. I podaje przykład, że sam termin „nabiał” już nie wystarczy, ale „jogurt”, w połączeniu z ceną, powinien pozwolić na dokonanie zwrotu lub reklamacji. Problemu związanego z ograniczoną liczbą znaków, jakie można zmieścić w jednej linijce paragonu, nie będą mieć detaliści zaopatrujący się w nowe kasy. Te z Novitusa pozwalają tworzyć nazwy mające od 18 do 40 znaków, w kasach Posnetu jest ich 16 lub 24, a w urządzeniach Elzabu minimum to 36 znaków.

Homologacja od 2500 produktów

– Sprawa została niepotrzebnie rozdmuchana. Resort finansów w zasadzie opisał aktualny stan rynku oraz dodał kilka nowych rzeczy. Z wyjątkiem NIP­‑u nabywcy paragony już przed 1 kwietnia br. spełniały obecne normy – uważa Robert Szmidt, dyrektor handlowy ds. kluczowych klientów w firmie Posnet.

Nasi rozmówcy zgodnie zwracają uwagę na inną, ważniejszą kwestię. – W jednoznacznej identyfikacji towaru pojawiają się dwa zagadnienia. Liczba znaków w nazwie towaru stanowi ograniczenie, z którym można sobie poradzić, stosując skróty nazw. Inny problem to pojemność pamięci PLU. Będzie musiała zmieścić wszystkie towary rozróżnione, których liczba w związku z tym nagle wzrośnie. Starsze modele kas mają np. 500 PLU, co przy trendzie, by nawet w małych sklepach upychać na półkach jak najwięcej towarów, jest zbyt małą liczbą. Kolejne homologowane kasy do handlu będą mieć nie mniej niż 2500 pozycji – mówi Damian Szewczyk, kierownik działu marketingu w Elzabie. I to właśnie brak możliwości powiększenia bazy w kasach fiskalnych, a nie mała liczba znaków, może okazać się główną przyczyną wymiany sprzętu.
Wracając do nowego rozporządzenia, sporo zamieszania wywołał zapis dotyczący numeru NIP na paragonie. Jak się jednak okazało, obowiązuje on na zasadzie dobrowolności. „Wymóg umieszczania NIP nabywcy (na jego żądanie) na paragonie będzie dotyczył tylko kas, które umożliwiają taką funkcję” – wyjaśniło Ministerstwo Finansów w oświadczeniu.

Jaka ładna luka

Choć to detaliści bardzo obawiali się zmian prawnych, ostatecznie nowe przepisy najwięcej zmartwień przysporzyły producentom sprzętu. Poprzednie rozporządzenie w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące oraz warunków ich stosowania, miały zastąpić dwa nowe z różnych resortów. Ministerstwo Finansów przygotowało swoje, dotyczące m.in. sposobu ewidencji za pomocą kas, zaś Ministerstwo Gospodarki nie zdążyło z rozporządzeniem technicznym przez legislacyjne opóźnienie w Komisji Europejskiej. – Mamy teraz lukę w prawie, bo stare rozporządzenie obowiązywało do 31 marca br., ale nie zastąpiło go żadne inne – twierdzi Damian Szewczyk. Główny Urząd Miar, wzorem resortu gospodarki, przyjął jednak korzystną dla wszystkich interpretację ustawy o VAT z 2011 roku i nadal nadaje homologacje, stosując przepisy wykonawcze ze starego rozporządzenia. – Rozporządzenie Ministerstwa Finansów wygasło tylko w części fiskalnej, część techniczna obowiązuje dalej, a produkcja kas nie wygaśnie – przekonuje Robert Szmidt.

Jesień wzmożonych kontroli?

Według naszych rozmówców o kasach zrobiło się ostatnio ciszej, ale tylko tymczasowo. Wciąż trwa tzw. okres przejściowy, a urzędnicy czekają do jesieni na rozporządzenie Ministerstwa Gospodarki. – Po 30 września br. możemy się spodziewać zmasowanych kontroli. Urząd skarbowy będzie sprawdzał, czy opisy produktów umożliwiają ich jednoznaczną identyfikację – uważa Robert Szmidt. I jak zwykle, wiele będzie zależeć od człowieka. – Kłopot w tym, że urzędnicy mają prawo do własnej interpretacji przepisów. Co będzie wystarczające dla jednego, innemu wyda się mało satysfakcjonujące. A przyjęte w małym sklepie formuła opisywania towarów niekoniecznie będzie właściwa dla dużego marketu – martwi się Piotr Chronowski. Jak spekuluje Robert Szmidt, skarbówka zacznie sprawdzać też sposób ewidencji paragonów błędnych i zwrotów. Przy okazji przypominamy, że obecnie kopie paragonów trzeba przechowywać nie przez dwa, ale przez pięć lat. W związku z tym producenci spodziewają się wzrostu zainteresowania kasami z elektroniczną kopią paragonu. – Tę funkcję ma już około 70 proc. sprzedawanych dziś urządzeń. Ta opcja jest powszechnie stosowana zarówno w segmencie tanich, jak i droższych kas – mówi Piotr Chronowski z Novitusa. Firma proponuje detalistom model Sento E za 1490 zł – nowoczesną kasę z bazą na 7000 towarów i elektroniczną kopią, w której nazwa towaru może mieć nawet do 40 znaków. Posnet stawia na model Mobile HS EJ za 1299 zł netto. W tej cenie kasy fiskalne z elektroniczną kopią paragonu oferuje także Elzab.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (126) Czerwiec - Lipiec 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.