12.01.2021/09:42

Konsumenci mają problem z odróżnieniem zdrowej żywności od pozostałego towaru [BADANIE]

Niemal co trzeci badany internauta ma problem z określeniem, czy dany produkt w publikacjach sieci handlowych jest z kategorii zdrowej żywności. Co dziesiąta osoba nie potrafi odróżnić art. EKO-BIO od zwykłych towarów.

Jak wynika z badania Kantar Polska, przeprowadzonego dla programu branżowego Blix Awards, wśród użytkowników aplikacji agregujących sklepowe rabaty, 31 proc. respondentów nie potrafi określić, czy dany produkt w gazetkach sieci handlowych jest z kategorii zdrowej żywności (EKO-BIO). Natomiast 10 proc. ankietowanych ma trudności w odróżnieniu produktów ekologicznych od zwykłych.

– Zacznijmy od tego, że nie istnieje coś takiego jak zdrowa żywność. Nie funkcjonuje ona w legislacji, nie ma takiego pojęcia naukowego czy kategorii produktowej. To chodliwe hasło stworzone przez ludzi popularyzujących tematykę i przez handlowców. I zdecydowanie jest stanowczo nadużywane. W mojej ocenie, takie działanie ma na celu wprowadzanie konsumentów w błąd. A to powinno być zwalczane – komentuje prof. dr hab. Ewa Rembiałkowska ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Krystyna Radkowska, prezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej (PIŻE), również zaznacza, że nie ma definicji zdrowej żywności. Samo pojęcie jest dosyć enigmatyczne. Natomiast można się pokusić o tezę, że powinno obejmować głównie warzywa. Ponadto im krótszy jest skład danego produktu, tym lepiej dla konsumenta. Ale dla różnych osób co innego może być zdrowe. Z kolei Aleksandra Osuch z Kantar Polska zwraca uwagę na to, że konsumenci są gotowi płacić więcej za wysokiej jakości produkty spożywcze. Producenci widząc ten trend, zaczęli nadużywać takich określeń, jak np. zdrowa żywność. Dlatego klienci powinni mieć dużą wiedzę na temat właściwego odżywiania, aby dokonywać najlepszych dla siebie wyborów.   

– Żywność ekologiczna najbardziej zasługiwałaby na określanie jej zdrową, z uwagi na brak środków pochodzących z syntezy chemicznej i modyfikacji genetycznych, a także ze względu na wysoką zawartość ważnych prozdrowotnych związków. I to jest naukowo udowodnione. Natomiast obecnie konsumenci są zdezorientowani w tej kwestii – dodaje prof. Rembiałkowska.

Jak zaznacza dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, problem z określeniem, czy dany produkt prezentowany w gazetkach należy do kategorii zdrowej żywności, nie zawsze leży po stronie firm handlowych. To konsumenci ciągle jeszcze mają zbyt słabą wiedzę z zakresu oznakowania tych produktów. Natomiast dr Krzysztof Łuczak z Grupy BLIX dodaje, że w publikacjach jest to jeszcze dość słabo komunikowane. Brakuje też miejsc wyróżniających się, np. dodatkowymi opisami edukującymi.

– Polacy potrzebują naprawdę rzetelnej, klarownej informacji na temat tego, co jest na półkach sklepowych. Ale niestety tego brakuje. Handlowcy kładą obok siebie produkty ekologiczne, wegetariańskie, wegańskie czy bezglutenowe. One mogą być zdrowe, ale nazywanie ich wszystkich zdrową żywnością jest nieuprawnione. Ponadto media mieszają pewne kwestie i powstaje bałagan informacyjny – mówi ekspert z SGGW.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także