21.06.2019/10:48

Kradzieże kosztują sieci handlowe w Polsce 1,7 mld euro rocznie, a w całej Europie ponad 49 mld euro

Straty w towarach kosztują sieci handlowe w Polsce 1,7 mld euro rocznie, a wszystkie europejskie sklepy łącznie ponad 49 mld euro rocznie. Kwota ta odpowiada 2,05 proc. rocznego obrotu całego sektora handlu detalicznego. Wysokość tej kwoty obliczana jest jako suma wartości samych strat w towarach (1,44 proc. obrotu) i wydatków na zabezpieczenia (0,61 proc.) - wynika z raportu „Bezpieczeństwo w handlu detalicznym w Europie: wykraczając poza straty” firmy Crime&tech, należącej do organizacji Universita Cattolica del Sacro Cuore – Transcrime, a zrealizowanego przy wsparciu firmy Checkpoint Systems.

- Łączna wartość strat w towarach jest porównywalna z obrotami czwartej pod względem wielkości sieci handlu detalicznego w Europie. Nie można tego lekceważyć. To bardzo niepokojące, że działania tak niewielu osób mogą mieć tak niekorzystny wpływ na firmy i ich pracowników. Klimat w sektorze detalicznym nie jest dziś korzystny. Właściciele sklepów tym bardziej powinni zapoznać się z wynikami badań i podjąć działania niezbędne w celu ograniczenia strat – komentuje Ewa Pytkowska, dyrektor sprzedaży w polskim oddziale firmy Checkpoint Systems.

Badania przeprowadzone wśród respondentów z 11 krajów: Belgii, Finlandii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Polski, Rosji, Hiszpanii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii umożliwiły m.in. wyszczególnienie produktów najbardziej narażonych na sklepowe kradzieże. Pięć najczęściej kradzionych artykułów (według wartości) w sklepach spożywczych to napoje alkoholowe, sery, mięso, słodycze i konserwy rybne. W sklepach odzieżowych łupem złodziei padają najczęściej akcesoria, dzianiny, spodnie i bluzy.

Raport wykazuje, że łączne straty w towarach są porównywalne z obrotami czwartej pod względem wielkości sieci handlu detalicznego w Europie. W skali całego kontynentu największe straty odnotowały sklepy spożywcze (2,0 proc.) i odzieżowe (1,4 proc.), najmniejsze ― sklepy z elektroniką (0,4 proc.), kosmetykami (0,5 proc.) i sprzętem sportowym (0,7 proc.). W Polsce - największa część tej kwoty przypada na sklepy spożywcze i markety typu cash & carry, na kolejnych miejscach znajdują się domy towarowe (12,4 proc.) oraz stacje benzynowe (9,3 proc.). Wartość strat w towarach uwzględniała nie tylko kradzieże zewnętrzne i wewnętrzne, ale również błędy administracyjne, niewłaściwe używanie towarów, marnotrawstwo, towary przeterminowane, a także uszkodzone produkty chłodnicze.

Według raportu firm Crime&tech i Checkpoint Systems łączne straty w towarach za cały rok 2017 wzrosły o 0,19 proc. w porównaniu z rokiem 2016. Straty w towarach ponoszone przez sklepy w Polsce szacuje się na 1,1 mld euro rocznie, natomiast wydatki sklepów na zabezpieczenia ― na 0,6 mld euro. Dlatego łączne koszty strat w towarach oceniane są na 1,7 mld euro rocznie. Największa część tej kwoty przypada na sklepy spożywcze i markety typu cash & carry, na kolejnych miejscach znajdują się domy towarowe (12,4 proc.) oraz stacje benzynowe (9,3 proc.).

W skali całego kontynentu europejskiego najczęstszymi przestępstwami powodującymi straty w towarach były kradzieże dokonywane przez klientów i pracowników oraz oszustwa. Pojawiało się coraz więcej zaawansowanych oszustw wewnętrznych, takich jak unieważnianie sprzedaży lub oszustwa związane ze zwrotem towarów i reklamacjami oraz kartami lojalnościowymi.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • gija888 23.06.2019

    Do czasu gdy nie zmieni się prawo w Polsce i za kradzież drobną czyli 100-200 zł nie będzie nic grozić - nic się nie zmieni.
    Złodzieje wręcz nagminnie kradną i mówią że będą dalej bo policja te łajzy nic nie robią.
    Sam posiadam sklep i za każdym razem kończy się na spisaniu protokołu i czekamy potem po kilka miesięcy na rozprawę na której sędzia uznaję winę złodzieja i nakazuje mu wyrównać straty. Złodziej nie ma nic i na koniec za wszystko płacę ja dwa razy. Raz za ukradziony towar, drugi raz jako podatnik za usługi sądu i łajz z policji.
    Kiedy mówię policjantom aby zrobili w końcu porządek i pomogli mi w udręce z tym złodziejem to często kiedy dzwonię po nich słyszę w słuchawce że w tej chwili są na zgłoszeniu i proszę poczekać godzinę dwie. Powinienem wtedy poprosić złodzieja aby zaczekał na te ofermy.......ŻENADA.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.