04.05.2016/09:00

Lidl wprowadza markę "Polska Smakuje w Lidlu"

Sieć Lidl chcąc podkreślić krajowe pochodzenie produktów sprzedawanych w swoich sklepach wprowadziła na rynek markę Polska Smakuje w Lidlu. Charakterystyczny znak serca w otoczeniu wzorów roślinnych w stylistyce regionalnej pojawi się na ok. 40 produktach.

Jednocześnie Lidl sygnalizuje na stronach najnowszej gazetki, że kilkadziesiąt innych produktów oferowanych w ramach akcji tematycznej zostało wyprodukowanych przez krajowe firmy spożywcze. Chodzi tu również o najbardziej rozpoznawalne marki.

Marką Polska Smakuje w Lidlu zostały oznaczone m.in. świeże soki, śliwki w czekoladzie, pasztety, ryby, wędliny, sery, twarogi, dania gotowe, napoje, krówki, ciastka i słodycze. W ofercie znajdują się także książki polskich autorów.

Działania Lidla z jednej strony wpisują się w ogólnoświatowy trend związany lokalnością i tradycją oraz - szerzej - patriotyzmem gospodarczym. Konsumenci chcą – a przynajmniej deklarują, że chcą – kupować rodzime produkty, najchętniej lokalne, których receptury bazują na tradycyjnych recepturach. Z drugiej strony, akcję Lidla można odczytać, jako komunikat skierowany do polityków, mówiący, że „Lidl promuje i sprzedaje polskie produkty, przyczynia się do rozwoju krajowych przedsiębiorstw”.

Jak informuje sieć Lidl, "w ramach Ryneczku Lidla można kupić warzywa i owoce dostarczane przez 25 polskich dostawców."

Warto przypomnieć, że globalne badanie Nielsena ujawnia, że pochodzenie brandu jest dla klientów ważnym czynnikiem decydującym o zakupie danego produktu. Jak wynika z raportu „Globalne Badanie Znaczenia Pochodzenia Marki”, opublikowanego 26 kwietnia br., w skali globalnej prawie 75 proc. respondentów przyznaje, że na ich decyzje zakupowe kwestia kraju pochodzenia danej marki ma co najmniej równie duży wpływ jak szerokość asortymentu, cena, funkcjonalność czy jakość produktu. Badanie, przeprowadzone na ponad 30 tys. respondentów z 61 krajów i obejmujące 40 kategorii produktowych, miało na celu m.in. sprawdzenie, czy konsumenci preferują wyroby producentów globalnych lub „ponadnarodowych”, czy lokalnych – operujących tylko na rynku kraju ojczystego respondentów.

Jako główne przesłanki, skłaniające konsumentów do wyboru pomiędzy markami globalnymi a lokalnymi, respondenci wskazywali najczęściej lepszą relację cena-wartość (42 proc. w przypadku marek globalnych, 43 proc. w przypadku marek lokalnych), pozytywne doświadczenia z daną marką (odpowiednio 32 i 28 proc.), bezpieczniejsze surowce i metody produkcji (31 i 28 proc.) więcej korzyści z zakupu (31 i 25 proc.) oraz wyprzedaże lub promocje danej marki (26 i 24 proc.).

Patriotyzm zakupowy (national pride) jest jedynym badanym czynnikiem, w przypadku którego wystąpiły istotne różnice pomiędzy markami globalnymi i lokalnymi, co wydaje się naturalne, ponieważ trudno mówić o „dumie narodowej” w przypadku marek globalnych. Ogółem 21 proc. respondentów przyznało, że „duma narodowa” jest najważniejszym powodem, dla którego wybierają produkty pochodzenia ojczystego. Co ciekawe, ten sentyment jest najwyższy w regionie Afryki/Bliskiego Wschodu (25 proc.), podczas gdy w Europie tylko 16 proc., a w Ameryce Północnej zaledwie 10 proc.

Dużym zaskoczeniem był fakt, że kraj pochodzenia marki jest co najmniej równie ważny jak inne kryteria. Na zatłoczonym rynku detalicznym pochodzenie marki może być istotnym wyróżnikiem, choć występują tu pewne różnice w zależności od kategorii czy badanego kraju, dlatego wzmacnianie obecności konkretnych marek powinno być prowadzone ostrożnie, zarówno w przypadku marek globalnych, jak i lokalnych. W każdym jednak przypadku przewagę będą miały marki oferujące wartościowe produkty, dobrze zaspokajające potrzeby poszczególnych konsumentów – wyjaśnia Patrick Dodd, prezydent Nielsen Growth Markets.

Kliknij i przeczytaj więcej nt. raportu firmy Nielsen

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.