14.10.2020/18:20

Małgorzata Michalik, Uber Eats: Dla sektora HoReCa dostawy do domu to nie trend, ale konieczność

Pomagamy naszym partnerom odnaleźć się w „nowej normalności”. Rynek w czasach pandemii weryfikuje dotychczasowe modele biznesowe, ale stwarza też szanse dla zupełnie nowych konceptów. Uber Eats chce być uczestnikiem i katalizatorem ewolucji branży HoReCa – mówi w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Małgorzata Michalik, Leading Account Manager Uber Eats w Uber.

Co z punktu widzenia firmy Uber Eats wydarzyło się w branży HoReCa na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy? Czy rzeczywiście branża stoi na krawędzi bardzo poważnego kryzysu, czy może pandemia zadziała „oczyszczająco”, będzie impulsem rozwojowym, stymulującym modernizację, zwiększającym konkurencyjność i innowacyjność?

Niewątpliwie ostatnich kilka miesięcy pokazało nam jak dynamicznie może zmienić się rynek. Tendencja wzrostowa dla rynku dostaw utrzymywała się już dłuższy czas, ale okres pandemii pokazał, że to nie trend, a wymóg dla branży gastronomicznej. Pandemia wzmocniła kształtujący się nawyk zamawiania z dostawą i wymusiła szukanie bezpiecznych form kontaktu z klientem. Branża gastronomiczna odczuła to szczególnie, dlatego między innymi dla Uber Eats był to okres wytężonej pracy. W trosce o partnerów pracowaliśmy i ciągle pracujemy nad rozwiązaniami, które pomogą im odnaleźć się w tzw. “nowej normalności”. Jeśli chodzi o przyszłość branży - jesteśmy mądrzejsi o doświadczenia sprzed kilku miesięcy, ale nadal nie wiemy jak będzie wyglądać jesień i zima. Z pewnością dla rynku gastronomicznego kluczowa będzie zdolność dostosowania się do zmian, które już nastąpiły i tych, które nadejdą.

Co jest kluczowe dla przedsiębiorców z sektora gastronomicznego, którzy chcą nie tylko przetrwać, ale także rozwijać się w „nowej rzeczywistości”?

Bardzo ważna jest elastyczność biznesów, przyglądanie się trendom i dobór odpowiednich kanałów komunikacji z konsumentami, a także odpowiednich partnerów. Kanał online rośnie nie tylko w przypadku branży gastronomicznej, lecz także zakupów z dostawą – już 73 proc. internautów kupuje produkty spożywcze online. Kolejną tendencją jest rozwój kanału mobile. Dlatego też restauracje muszą już dziś myśleć o tym, jak się dostosować do tych zmian i jak możliwie najszybciej wdrożyć je w życie.

Szybkie zmiany trendów powodują naturalne zmiany w strukturze rynku. Uber współpracuje z dużymi sieciami, ale także z MŚP z sektora HoReCa. Jakie zmiany obserwujecie Państwo w tym segmencie?

Przede wszystkim bardzo duże zainteresowanie platformą wśród małych i średnich podmiotów. W naszym przypadku liczba ta wzrosła w kwietniu 2020 r. wobec stycznia 2020 r. o 188 proc. Poszukiwanie nowych kanałów dotarcia do klienta w tym trudnym czasie był bez wątpienia kluczowym czynnikiem, ale warto także zaznaczyć, że Uber Eats od początku pandemii postawił na dwie rzeczy: bezpieczeństwo oraz wsparcie partnerów. Aby wspierać restauracje, przyspieszyliśmy wszystkie procesy związane z integracją nowych partnerów na platformie. Na czas pandemii zawiesiliśmy pobieranie opłaty aktywacyjnej dla nowych podmiotów, a w przypadku opcji odbioru osobistego odstąpiliśmy od pobierania marży od restauratora. Wprowadziliśmy również dostawy bezkontaktowe i położyliśmy ogromny nacisk na właściwą komunikację od wszystkich użytkowników aplikacji: konsumentów, dostawców oraz restauracji.

Druga zmiana, którą mogliśmy zaobserwować to trudności restauracji oferujących klientowi doświadczenie premium. W sytuacji, gdy nie niemożliwe jest dostarczanie kompleksowej usługi oraz unikatowego doświadczenia na miejscu, wiele z tych restauracji znalazło się w sytuacji być albo nie być. To pokazuje, że dziś usługi z dostawą docierają także do innej grupy odbiorców – ceniących marki premium.

Jakie zmiany wymusiła pandemia?

Rynek zweryfikował elastyczność biznesów, przyspieszył ewolucję niektórych procesów technologicznych, ale też stworzył szansę dla zupełnie nowych konceptów. Wspaniałym przykładem może być Rebel Tang, firma zarządzająca wirtualnymi restauracjami, która od kilku miesięcy jest naszym partnerem. Twórcy tej marki – wykorzystując fakt, że dysponują restauracjami i kucharzami – zdecydowali się na stworzenie konceptów w pełni opartych o dostawy zamówień online, wraz z pełnym brandingiem i recepturami produktowymi, które następnie sprzedają w formie franczyzy jako wirtualne marki.

Te zmiany widać w statystykach firm, które zdecydowały się na współpracę z Uber Eats. Do kwietnia przyrosty były zawrotne, a jak wyglądała sytuacja w drugim kwartale tego roku? W przypadku Ubera zapewne dynamika wzrostu liczby partnerów spadła, choćby z powodu wysokiej bazy?

Trend wzrostu zamówień online utrzymał się. Co ciekawe, nawet w przypadku restauracji, które wznowiły przyjmowanie klientów, sprzedaż w kanale online jest bardzo wysoka i prawdopodobnie tak już pozostanie. Z niedawnego raportu firmy McKinsey, wynika jasno, że w wielu krajach konsumenci wcale nie mają ochoty wracać do gastronomii stacjonarnej – z jednej strony wciąż po prostu odczuwają strach, ale z drugiej strony zwyczajnie przyzwyczaili się do wygody, jaką oferuje kanał online.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także