27.02.2020/10:09

Jan Krzysztof Ardanowski na Kongresie Mięsnym: Nie dajmy sobie wmówić, że mięso jest złe!

– Produkcja mięsna zaczyna być skomplikowana. Rolnictwo było niegdyś uważane za działalność dobrą i szlachetną, a nagle się okazuje, że dla znacznej części społeczeństwa rolnicy są wrogami przyrody czy Ziemi. Że właściwie są barbarzyńcami, którzy powinni się wstydzić tego, co robią – mówił na Kongresie Mięsnym 2020 Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

2 komentarze

  • TM 16.03.2020

    Czy rolnicy będą płacili normalne podatki?
    Czy będą płacili weterynarii za każdy kg przerobionego mięsa?
    Czy będą mieli stały nadzór weterynaryjny?
    Czy dostosują swoje ubojnie do obowiązujących przepisów weterynaryjno - sanitarnych? Czy będą płacili normalny ZUS?
    Na 100 % nie, czyli to demagogia i wspieranie jednych kosztem drugich.

  • HK 28.02.2020

    Kampania wyborcza w pełni! Czy te "małe ubojnie" i możliwość sprzedaży bezpośredniej podpada pod kontrole Sanepidu? Czy to już jest działalność gospodarcza, którą rolnik (tak jak każdy inny przedsiębiorca) musi zarejestrować i od której powinien odprowadzić podatek, składkę zdrowotną itd i ewent. VAT? Czy może będzie to kolejny beneficjent nieopodatkowanych zysków? Mało, że płacą kwartalny KRUS w śmiesznej kwocie, że ich ubezpieczenia i emerytury wypracowują "ludzie z miasta", to jeszcze kolejne benefity?
    I wcale nie chodzi o walkę z mięsem, czy rolnikami, tylko o związane z tą produkcją wynaturzenia, przerosty, rozmiar (nadmiar?) tej produkcji, jej wpływ na środowisko (jest znaczny, szczególnie wielkich hodowli, czy to się panu ministrowi podoba czy nie), no i jakość tego mięsa naszpikowanego antybiotykami, hormonami itp. Może pan minister nie wie, albo mu to niewygodne, ale większości środowisk krytykujących produkcję mięsa chodzi właśnie o promowanie mniejszych gospodarstw.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.