23.03.2020/15:45

Minister zyska uprawnienia regulowania nie tylko cen, ale również marż w sklepach i hurtowniach?

Prezes UOKiK zwrócił się do rządu z prośbą o zawarcie w projekcie ustawy o tzw. tarczy antykryzysowej przepisów, które dawałyby ministrom uprawnienie ustalania, w drodze rozporządzenia, maksymalnych cen lub maksymalnych marż hurtowych i detalicznych. Na razie Rada Ministrów nie odniosła się oficjalnie do tej propozycji.

UOKiK w przekazanym rządowi w ramach konsultacji stanowisku nie określił, który minister miałby zyskać takie uprawnienia, jednak wskazał, że akt prawny powinien być wydawany w porozumieniu z dwoma innymi resortami (również nieokreślonymi na tym etapie). Maksymalne ceny lub marże miałyby się z kolei odnosić jedynie do towarów lub usług "mających istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych".

Urząd zaproponował, aby w drodze rozporządzenia mogły zostać ustalone maksymalne ceny "dla różnych poziomów obrotu towarowego". Minister mógłby także uwzględnić skalę sprzedaży albo świadczenia usług i uwarunkowania regionalne, a przy ustalaniu wysokości maksymalnych cen mógłby wziąć pod uwagę wysokość cen w okresie poprzedzającym wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Wydając rozporządzenie, minister określałby podstawę obliczania maksymalnych marż, a także mógłby ustalić maksymalne marże dla poszczególnych rodzajów towarów lub naliczane od ceny hurtowej.

Jednocześnie, jak postuluje UOKiK, w ustawie o tarczy antykryzysowej powinien się znaleźć zakaz stosowania w obrocie na terytorium RP cen lub marż wyższych niż te wskazane w rozporządzeniu. Kontrolę przestrzegania przez przedsiębiorców zakazu sprawowałyby: Inspekcja Farmaceutyczna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Sanitarna, a także Inspekcja Handlowa.

Za złamanie zakazu przedsiębiorcom groziłyby kary od 5 tys. do 5 mln zł. Karę pieniężną mógłby nakładać, w drodze decyzji, wojewódzki inspektor farmaceutyczny, wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, albo wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej. Przedsiębiorcy zostaliby zobowiązani do uiszczenia kary w terminie 7 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna.

W przypadku wielokrotnego naruszenia zakazu "na dużą skalę" (choćby nieumyślnie), prezes UOKiK mógłby nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości do 10 proc. obrotu za rok poprzedni. Za nieudzielenie odpowiedzi, wprowadzenie urzędu w błąd lub utrudnianie kontroli, przedsiębiorstwo mogłoby zostać ukarane karą pieniężną w wysokości do 5 proc. obrotu w roku poprzednim, ale nie więcej niż 50 mln zł.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

  • tom 3333 24.03.2020

    to gdzie oni byli jak podnoszono zus i miejskie czynsze

  • gija888 24.03.2020

    Istny PRL. Ludzie przecież to jest komunizm. Jak ktoś z zewnątrz może regulować ceną brutto oraz marżą??? Dojdzie do tego, że sklepy nie będą sprzedawać takich produktów na których nie zarobią lub będą się obawiać kary za złą, nieprawidłową lub nie taką cenę w ocenie inspektora. Dzisiaj mamy ceny wynikające z marży sklepowej i cen od dostawców. Rosną one głównie ze względu na coraz droższe ceny produktów przy każdej dostawie. Nikt nie podnosi cen od tak sobie. Nie dajmy się zwariować. Lepiej będzie nie mieć towaru niż nie spać po nocach bo ktoś stwierdzi że cena w jego ocenie jest nie taka jaka powinna być.....

  • Dark 24.03.2020

    Urzędnicy przecież wiedzą wszystko lepiej.

  • gomoołka 24.03.2020

    sterowanie cenami - bez sensu.
    wolałbym publiczne piętnowanie sklepów - wrzucamy zdjęcie produktu, cena, lokalizacja. lud zadecyduje gdzie kupować ;-)

  • yeti 24.03.2020

    Widać jak bardzo komunistyczny jest pis. A jak zdobędą pełnię władzy to dopiero wprowadzą kontrolę wszystkiego i poddaństwo ludzi nie należących do pisu.

  • maruś 24.03.2020

    Jak rząd weźmie się za manipulowanie cenami, to gospodarka będzie leżeć już całkiem...
    Ciężko będzie znaleźć optymalne rozwiązanie w takim czasie ;/

  • Praktyk 24.03.2020

    Jak Państwo zabiera sie za regulowanie rynku, nigdy z tego nic dobrego nie wynika. Ani dla Klientów,ani detalu ani dostawców w ostatecznym rozrachunku,wiecej biurokracji. Jak zmusi nie sieci do sprzedawania wybranych artykułów poniżej kosztów - porostu ich nie Bedze na polkach.

  • mieciu 24.03.2020

    ja proponuję wprowadzić kartki na wszystko ,, spekulanci" nie wykupią towaru
    ,,bogaczom"odebrać majątki , kułaków rozkułaczyć, pisarze do pisania peanów....
    historia kołem się toczy

  • klient 23.03.2020

    A na zdjęciu, na pierwszym planie - każde warzywo zapakowane pojedynczo w folię. To ma być EKOLOGIA?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.