31.01.2020/14:20

Ministerstwo Rozwoju: zakaz handlu nie szkodzi polskim sklepom – mają się coraz lepiej

Ministerstwo Rozwoju nie zgadza się z tezą, że zakaz handlu w niedziele jest odpowiedzialny za zmniejszanie się liczby małych sklepów i osłabienie ich kondycji. Ministerstwo przekonuje, że polscy detaliści są w coraz lepszej kondycji finansowej i zwiększają sprzedaż szybciej niż rośnie cały rynek.

Ministerstwo Rozwoju zwraca uwagę, że handel detaliczny jest segmentem, który od początku transformacji gospodarczej z lat 90-tych ubiegłego wieku podlegał istotnym przekształceniom, a zmiany struktury tego rynku obserwujemy cały czas. Po wprowadzeniu gospodarki rynkowej sklepy niezależne przeżywały przez kilka lat bardzo dynamiczny rozwój.

„Z czasem na rynku zaistniały procesy konsolidacyjne, które dały początek wielu polskim sieciom i grupom handlowym. Wraz z pojawieniem się zagranicznej konkurencji, sklepy niezależne zaczęły tracić udziały rynkowe na rzecz super- i hipermarketów, a później także dyskontów.” – przypomina ministerstwo.

Urzędnicy odnotowują także rozwój sieci małopowierzchniowych, który obserwuje się od kilku lat, zwracają ponadto uwagę na wzrost liczby nowoczesnych sklepów spożywczych, co również wpływa na sytuację małych, niezależnych sklepów.

„Należy zatem podkreślić, że spadek liczebności w grupie małych sklepów jest tendencją długookresową wynikającą z procesów gospodarczych, która zaistniała na długo przed wprowadzeniem regulacji ograniczających handel w niedzielę. Potwierdzają to dostępne dane GUS z zakresu liczebności podmiotów gospodarki narodowej zarejestrowanych w systemie REGON.” – argumentują.

Według danych GUS, w grupie podmiotów zatrudniających do 9 osób, które można utożsamiać z małymi sklepami z kapitałem krajowym, w latach 2011-2019 odnotowano spadek liczebności o ok. 90 tys. podmiotów, do ok. 526 tys. na koniec 2019 roku.

Ministerstwo wskazuje, że roczne spadki liczebności w tej grupie w ostatnich dwóch latach, gdy obowiązywało ograniczenie niedzielnego handlu, były łagodniejsze niż bezpośrednio przed wprowadzeniem ograniczenia niedzielnego handlu.

Urzędnicy argumentują, że liczba małych sklepów spada, ale poprawia się kondycja finansowa tych, które utrzymują się na rynku. Powołują się m.in. na dane grupy Eurocash, z których wynika, że sektor ten rośnie szybciej niż średnie i duże markety. Świadczą o tym nie tylko wyniki sprzedaży, ale także realizowane i planowane inwestycje. W III kwartale 2019 r. sprzedaż całej grupy wzrosła o 6,9 proc. Jeśli zaś chodzi o rynek żywności, to za okres 12 miesięcy (do września 2019 r.), średnio w Polsce, sprzedaż wzrosła o 5,5 proc., najszybciej w dyskontach (o 9,5 proc.) oraz w średnich sklepach spożywczych (o 9,1 proc.).

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Jendrula 03.02.2020

    Po zderzeniu wzrostu sprzedaży ze średnim wzrostem cen żywności 6,5% rdr (dane GUS) widać, że ilość sprzedawanych towarów w sklepach małoformatowych stoi praktycznie w miejscu. Oczywiście te wyliczenia są wyrwane z kontekstu tak samo, jak "staranne obliczenia" MR i mają się nijak do rzeczywistości.

  • cacadu 31.01.2020

    To się nazywa prawdziwy urzędowy optymizm

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.