11.12.2018/13:25

Mniejsze o 1 proc. zużycie surowców i energii może dać gospodarce 20 mld zł oszczędności

Jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „Zamknięty obieg – otwarte możliwości”, gospodarka odpadami i zarządzanie surowcami są w Polsce nieefektywne. Model gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ) zakładający w Polsce redukcje o 1 proc. zużycia materiałów i energii we wszystkich sektorach stwarza możliwość uzyskania dla gospodarki 19,5 miliarda złotych wartości dodanej.

Oddziaływanie ludzi na środowisko jest coraz większe. Liczba ludności przez ostatnie pół wieku wzrosła dwukrotnie: z 3,7 mld do 7,6 mld. Powoduje to, że zużycie surowców naturalnych wzrasta niewspółmiernie do możliwości regeneracyjnych Ziemi. Zwiększeniu ulega również ilość odpadów, które są nieprawidłowo zagospodarowane, co oznacza duże straty dla środowiska naturalnego. Odpowiedzią na te wyzwania jest gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ).

W ostatnich pięciu dekadach nastąpił duży postęp w rozwoju ekonomicznym i jakości życia na świecie. – Nasze życie się wydłuża, coraz więcej z nas żyje w miastach, poprawie ulega także nasza sytuacja finansowa. Wraz ze wzrostem populacji i zwiększającymi się dochodami zwiększa się grupa konsumentów, w tym przede wszystkim klasy średniej, której wpływ ekonomiczny jest ogromny. Prognozy pokazują, że konsumpcja klasy średniej może odpowiadać za jedną trzecią globalnego PKB w 2030 roku – mówi Irena Pichola, Partner, Lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i Europie Środkowej, Deloitte.

W parze ze zwiększeniem konsumpcji idzie wyższe zużycie surowców naturalnych. W ostatnich dwóch dekadach widoczne jest przyśpieszenie wzrostu zużycia surowców naturalnych, z średniorocznego tempa na poziomie 2,4 proc. między 1970 a 2000 rokiem do 3,2 proc. w ostatnich 17 latach. Obecnie ludzkość zużywa 1,6 razy więcej zasobów niż pozwalają na to możliwości regeneracyjne Ziemi. Gdyby cała populacja Ziemi żyła na tym samym poziomie, co kraje o wysokich dochodach, to konsumowalibyśmy blisko cztery razy więcej zasobów naturalnych niż jest dostępnych.

Co równie ważne, wzrasta także ilość generowanych odpadów. Bank Światowy ocenia, że w wyniku wzrostu liczebności populacji oraz urbanizacji odpady komunalne generowane globalnie osiągną 3,4 mld ton w 2050 roku, co oznacza aż 70-procentowy wzrost w porównaniu do 2 mld ton wygenerowanych w 2016 roku. – Co istotne, są one źle zagospodarowane, co prowadzi do utraty wartości w gospodarce i stwarza ryzyko środowiskowe. Szacunki rynkowe pokazują, że w wyniku nieefektywnego wykorzystania opakowań z tworzyw sztucznych aż 95 proc. ich wartości jest tracona w gospodarce – mówi Julia Patorska, Starszy Menedżer, Lider zespołu analiz ekonomicznych, Deloitte.

Dlaczego GOZ?

W gospodarce o obiegu zamkniętym wartość produktów i materiałów jest utrzymywana jak najdłużej, a ilość odpadów, podobnie jak wykorzystanie zasobów, jest ograniczana do minimum. Po osiągnięciu przez dany produkt końca przydatności do użycia, zasoby pozostają w obrębie gospodarki, tak by móc je ponownie wykorzystywać. – Zaangażowanie w tematykę zrównoważonego rozwoju jak i gospodarki o obiegu zamkniętym jest wyrazem naszych przekonań osobistych, jak również perspektywy wykreowania wielomiliardowego rynku związanego z tą częścią gospodarki. Rozwijamy swoją wiedzę, zbieramy doświadczenia, bo wierzymy, że taka będzie przyszłość – mówi Brunon Bartkiewicz, Prezes Zarządu ING Banku Śląskiego.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.